Pokazali charakter
Piątkowe mecze sypnęły wielkimi emocjami i sporą liczbą goli.
Michał Chrapek wchodzi i strzela. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
MECZE PIĄTKOWE
Na duże słowa uznania zasłużyła przede wszystkim ekipa Piasta. Gliwiczanie przy ulicy Kałuży pokazali, że nawet gdy prawie nic się nie układa, to jednak można zdobywać ważne punkty. Taka wygrana, jak z Cracovią, może się okazać bezcenna!
Mają swojego jokera!
Fatalna pierwsza połowa i gol stracony na 1:2 w momencie ogromnej przewagi - te dwa wydarzenia mogły sprawić, że nawet kibice z Gliwic tracili wiarę na zwycięstwo czy choćby punkt w piątkowy wieczór. Trener Daniel Myśliwiec miał prawo mieć kwaśną minę i chwytać się za głowę, bo Piast grał jeden z najgorszych meczów za jego kadencji.
Sukces jednak rodzi się w bólach, a „przepchanie meczów” w taki sposób i powrót do żywych w samej końcówce nie tylko zostanie zapamiętany po tej kolejce, ale też powinien dać „kopa” drużynie na przyszłość. „Wyrwanie” tej wygranej może okazać się bezcenne w walce o utrzymanie. Piast dogonił kolejne drużyny, niejako angażując je w patrzenie w dół tabeli. Przy Okrzei jednak wolą patrzeć tylko na siebie.
– Wejść tak w drugą połowę, dostać piękną bramkę z rzutu wolnego, w sumie Cracovia była wtedy pierwszy raz na naszej połowie w drugiej części meczu, i zdobywa bramkę, a mimo to udało nam się podnieść. W szatni w przerwie rozmawialiśmy sobie spokojnie o tym jak chcemy grać, jak atakować, ale też o tym, że tu nie chodzi o taktykę, technikę, jakość, tylko o charakter. Myślę, że ten wynik i nastawienie w drugiej połowie jest najlepszą puentą – podkreślał trener Daniel Myśliwiec.
Na miano najlepszego jokera ekstraklasy zasługuje Michał Chrapek. 33-latek w tym sezonie strzelił trzy gole, wszystkie po wejściu z ławki rezerwowych i wszystkie w końcówkach meczów, które dały Gliwiczanom zwycięstwa. Dwukrotnie z Legią Warszawa i w piątek z Cracovią. – Od początku drugiej połowy było widać, że jak zaczęliśmy grać agresywniej i wyżej, to przejmowaliśmy inicjatywę. Efekt był taki, że ta część spotkania była pod nasze dyktando. Cieszymy się, że wyjeżdżamy z Krakowa z trzema punktami – stwierdził bohater drużyny z Okrzei, która w dobrych nastrojach może przygotowywać się do sobotniego meczu z Zagłębiem Lubin.
Nie przeszli do historii
Odmienne nastroje panują w Gdyni. Arka w emocjonujących trójmiejskich derbach liczyła na pierwszą wygraną w ekstraklasie z sąsiadem zza miedzy. Nie udało się to już w 17 grach w elicie, ale w piątek było naprawdę blisko. Drużyna Dawida Szwargi prowadziła przecież 2:0, wypuściła jednak wygraną. Lechia nie poddała się, pokazała wielki charakter i wyjechała z gdyńskiego Stadionu Miejskiego z cenną zdobyczą. - Chcieliśmy przejść do historii jako drużyna (chodzi o Arkę - red.), która pierwsza wygrała w ekstraklasie z Lechią. Ten wynik boli nas bardzo, bo zespół dał dzisiaj z siebie maksa, który nie tylko walczył, ale również kreował sytuacje bramkowe. Oczywiście Lechia też takie okazje miała. Szkoda jednak, że w tym emocjonującym derbowym spotkaniu pierwszoplanową postacią była osoba spoza Arki i Lechii - komentował trener gdynian, odnosząc się do niepodyktowanego karnego za faul na Vladislavsie Gutkovskisie w II połowie.
(kris, zich)
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Cracovia – Piast Gliwice 2:3 (1:0)
1:0 - Kameri, 39 min (asysta Henriksson), 1:1 - Barkowskij, 55 min (karny), 2:1 - Minczew, 76 min (asysta Al-Ammari), 2:2 - Felix, 82 min (bez asysty), 2:3 - Chrapek, 88 min (głową, asysta Leśniak)
CRACOVIA: Madejski 4 - Szutalo 3, Wójcik 3, Henriksson 4, Perković 3 - Hasić 3, Klich 4, Al-Ammari 5, Dominguez 4 (59. Minczew 5), Kameri 5 (59. Tabisz 3) - Sans 3 (69. Batoum 3). Trener Luka ELSNER. Rezerwowi: Ravas, Selan, Glik, Zahiroleslam, Knap, Traore, Piła.
PIAST: Plach 6 - Twumasi 4, Rivas 5, Czerwiński 4, Lewicki 4 - Sanca 6 (72. Leśniak niesklas.), Dziczek 6, Tomasiewicz 5 (83. Chrapek 1), Vallejo 4 (83. Lokilo niesklas.) - Katsantonis 3 (46. Barkowskij 6), Boisgard 4 (72. Felix 1). Trener Daniel MYŚLIWIEC. Rezerwowi: Szymański, Grelich, Fikaj, Mokwa, Borowski, Maziarz, Lima.
Sędziował Marcin Szczerbowicz (Olsztyn) - 6. Asystenci: Michał Obukowicz i Jakub Jankowski (obaj Łódź). Czas gry 105 min (56+49). Widzów 10234. Żółte kartki: Kameri (49. faul), Wójcik (53. faul), Henriksson (80. faul) – Lewicki (50. faul).
OCENA MECZU ⭐⭐⭐⭐
◼ Arka Gdynia – Lechia Gdańsk 2:2 (1:0)
1:0 – Kubiak, 6 min (asysta Perea), 2:0 – Navarro, 46 min (asysta Hermoso), 2:1 – Sezonienko, 53 min (asysta Kapić), 2:2 – Żelizko, 57 min (asysta Ćirković)
ARKA: Węglarz 6 – Szota 5, Hermoso 7, Navarro 5 (80. Kocyła niesklas.) – Gojny 6, Perea 6, Jakubczyk 5 (80. Nguiamba niesklas.), Kubiak 7 – Rusyn 6 (87. Szysz niesklas.), Espiau 5 (71. Gutkovskis niesklas.), Kerk 6. Trener Dawid SZWARGA. Rezerwowi: Grobelny, Abramowicz, Zator, Rzuchowski, Gaprindaszwili.
LECHIA: Paulsen 5 – Wójtowicz 6, Pllana 5, Rodin 5, Vojtko 5 – Mena 6, Kapić 6, Żelizko 6, Ćirković 5 (67. Neugebauer 3), Sezonienko 6 (77. Wjunnyk niesklas.) – Bobcek 6. Trener John CARVER. Rezerwowi: Weirauch, Sarnavskij, Kłudka, Jaunzems, Mavraj, Diaczuk, Kałahur, Carenko, Głogowski, Kurminowski.
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa) – 5. Asystenci Tomasz Listkiewicz i Filip Sierant (obaj Warszawa). Widzów 14401. Czas gry 107 min (58+49). Żółta kartka Kapić (87. faul).
