Pokazać ładniejszą twarz
Chcąc liczyć się w walce o awans na mundial, Biało-czerwone muszą dziś wygrać w Dublinie.
ELIMINACJE MŚ 2027
Irlandki miały być łakomym kąskiem dla naszej reprezentacji, ale do Gdańska przyjechały jak po swoje i po pierwszej części dwumeczu eliminacyjnego prowadzą 3:2. W naszej grupie są jeszcze Francuzki i Holenderki, których kosztem Polki zdobyły raptem punkt. Historyczny awans na brazylijski mundial znacznie się oddalił, ale żeby mógł wyjść zza mgły, konieczne jest zwycięstwo w sobotnim (16.00, transmisja w TVP Sport) meczu w Dublinie. - Dobrze się złożyło, że tak szybko dojdzie do rewanżu. Mam nadzieję, że dziewczyny są wkurzone z powodu pierwszej porażki w Gdańsku i tę sportową złość przekują na dobry wynik - powiedziała selekcjonerka Nina Patalon, która pokusiła się o analizę pierwszego spotkania. - Pierwsze dwa kwadranse, pod względem naszej gry, były dalekie od oczekiwań. W wielu przypadkach miałyśmy problem z organizacją w niskiej obronie. Byłyśmy przygotowane na taką grę rywalek, ale ze względu na brak dyscypliny w ustawieniu traciłyśmy bramki, które robiły sobie przewagę w bocznych sektorach boiska. To że tracimy tyle bramek w kwalifikacjach (w trzech meczach 9 - przyp. red.) wynika z poziomu drużyn grających w najwyższej dywizji. Tutaj są sami wymagający przeciwnicy, więc jeden zły ruch, jeden błąd w decyzji, gdy źle się ustawisz i przeciwnik już ma sytuację. Irlandia bardzo dobrze organizowała się w obronie, co widać było jak goniłyśmy wynik. One pokazały, że potrafią bronić. Szkoda, że trochę nam zabrakło, bo uważam, że mogłyśmy pokusić się o remis - dodała Patalon, ale nie chciała zdradzić, czy dokona zmian.
Pewna miejsca w składzie jest Ewa Pajor. Kapitan zespołu jest przekonana, że w rewanżu Biało-czerwone pokażą ładniejszą twarz. - Wynik miał być inny, ale nasza gra w pierwszych 30 minutach nie układała się po naszej myśli. Straciłyśmy dwie bramki, na które mogłyśmy lepiej zareagować. Taka jest piłka, ale walczyłyśmy do końca i na tej waleczności chcemy bazować w Dublinie. Wiele jednak nie zmienimy, bo na tym zgrupowaniu przygotowywałyśmy się tylko pod jednego rywala. Musimy unikać tego, co źle funkcjonowało i zagrać naszą piłkę. To nam będzie przyświecało - zaznaczyła napastniczka Barcelony.
(mha)
