Pokaz siły Super Orłów

Piłkarska reprezentacja Nigerii w wielkim stylu awansowała do ćwierćfinału mistrzostw Czarnego Lądu. Męczył się z kolei Egipt.

Victor Osimhen rzuca się na Ademolę Lookmana! Fot. sportnewsafrica.com

PUCHAR NARODÓW AFRYKI 

W poniedziałkowych meczach o awans do ćwierćfinału Africa Cup of Nations zobaczyliśmy w akcji kolejnych faworytów – siedmiokrotnego mistrza kontynentu Egipt i na teraz kandydata numer 1 do zwycięstwa Nigerię.

Futbol w „Atenach Afryki”

Super Orły, które grupę przeszły jak burza, wygrywając wszystkie trzy mecze i strzelając najwięcej, bo 8 bramek, wybrały się do Fezu. To jedno z czterech królewskich miast Maroka – razem ze stolicą Rabatem oraz Marrakeszem i Meknes, które uchodzi za duchową stolicę kraju. Nazywane jest „Atenami Afryki” lub „Mekką Zachodu”, to w tym mieście założono jeden z najstarszych uniwersytetów na świecie Al-Karawijjin. Powstał w 859 roku, prawie pół tysiąca lat przed założeniem naszego Uniwersytetu Jagiellońskiego! Teraz Al-Karawijjin to meczet i nie ma tam wstępu.

Najważniejszy w poniedziałek był tam jednak futbol. Nigeryjczycy wysiedli z autobusu na stadionie pewni swego. Drogę do szatni, odbyli… tańcząc i śpiewając. Przez cały mecz grała też orkiestra nigeryjskich kibiców i tak jest na każdym spotkaniu.

Wspierał ich też jeden z gwiazdorów sprzed lat, Sunday Oliseh – 55-krotny reprezentant, członek ekipy, która w latach 90. zdobyła Puchar Narodów (1994), a potem złoty medal olimpijski (1996). Starsi kibice pamiętają go, jak zdobył efektownego zwycięskiego gola na MŚ 1998 w starciu z Hiszpanią (3:2).

Rzucił się na kolegę!

Teraz Nigeria ma inne gwiazdy, z napędzającymi wszystko z przodu niesamowitym Victorem Osimhenem i Ademolą Lookmanem. Z drugiej strony był 42-letni Domingues oraz występujący w Serie D środkowy napastnik Faizal Bangal. Przed meczem oczywiście zaczęło lać. Super Orły trafiły już po kilkudziesięciu sekundach, ale Osimhen był na pozycji spalonej i trafienie nie zostało uznane. Kilkanaście minut później nie było już wątpliwości. Piłka wędrowała jak po sznurku na mokrej murawie, Alex Iwobi idealnie wypuścił w bój aktywnego na lewym skrzydle Akora Adamsa, ten zgrał do środka, a będący w świetniej formie na PNA Lookman idealnie przymierzył pod poprzeczkę. Mozambik nie miał żadnych atutów. 14 tysięcy przemoczonych kibiców czekało na kolejne trafienia zespołu prowadzonego przez Erica Chelle.

W 25 minucie było 2:0 po kolejnej popisowej akcji Nigerii. Lookman dograł do Osimhena, a ten z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do siatki. To trafienie nr 10 Super Orłów na turnieju w Maroku! Kilkadziesiąt sekund po wznowieniu znowu pokaz siły super duetu Super Orłów. Lookman do Osimhena i kolejne trafienie 27-letniego super snajpera, trzecie w mistrzostwach. Kiedy w 68 minucie schodził z boiska, żegnały go... gwizdy. Powód? Kibice w Fezie byli niezadowoleni, że selekcjoner Nigerii ściągnął Osimhena, gwiazdę PNA. Kilka minut przed zejściem Osimhen o mało co nie zaatakował Lookmana! Poszło o to, że ten w dobrej sytuacji strzelał, zamiast mu podać. Po meczu nie chciał mówić na ten temat. – Nie robiłbym z tego tragedii i jakiegoś problemu. Na boisku tak się zdarza. Vic to mój brat, wszystko sobie wyjaśnimy – skomentował całą sytuację Ademola Lookman, na teraz gracz numer 1 turnieju, z trzema golami i aż pięcioma asystami, w tym trzema w poniedziałek!

Gwiazdor mówi, jak jest

Zanim w Fezie Nigeryjczycy rozprawili się z Mozambikiem (był to ostatni mecz PNA w tym mieście), to mocno męczyli się Egipcjanie. Grający w Agadirze Faraoni potrzebowali aż dogrywki, żeby wyeliminować niedoceniany Benin. Wygrali ostatecznie 3:1. Bohaterem był będący w cieniu wielkich gwiazd Egipcjan – Mohameda Salaha i Omara Marmousha – środkowy pomocnik Marwan Attia z kairskiego Al-Ahly. Najpierw zdobył pięknego gola po uderzeniu z dystansu, a w doliczonym czasie idealnie dośrodkował na głowę swojego klubowego kolegi Yassera Ibrahima, który trafił na 2:1. Wynik w samej końcówce dogrywki ustalił Salah. – Wygrywamy, gramy dalej, ale nie należymy do głównych faworytów turnieju. Większość naszej reprezentacji stanowią piłkarze, którzy na co dzień grają nie w zagranicznych klubach, ale w domu. Spójrzmy, jakie kadry na tym turnieju mają inni. Robimy jednak swoje, walczymy, staramy się i zobaczymy, jak daleko zajdziemy – komentował po meczu w Agadirze Salah. Gwiazdor Liverpoolu na koncie ma już trzy trafienia, a na razie najskuteczniejszy z czterema bramkami jest Brahim Diaz z Maroka.

Michał Zichlarz, Fez

PUCHAR NARODÓW AFRYKI

Poniedziałek, 1/8 finału
◼ Egipt – Benin 3:1 (0:0, 1:1; 2:1)
1:0 – Attia (69), 1:1 – Dossou (83), 2:1 – Ibrahim (97), 3:1 – Salah (120+4)    
Nigeria – Mozambik 4:0 (2:0)    
1:0 - Lookman (20), 2:0 - Osimhen (25), 3:0 - Osimhen (47), 4:0 - Adams (75)

Świetny Mohamed Salah (nr 10) ustala wynik meczu z Beninem. Fot. Jalal Morchidi/EPA/PAP 

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się