Pojedynek „średniaków”

W niedzielę Milan podejmie Romę w starciu zespołów, które utknęły w środku stawki Serie A.

Rafael Leao - wielki nieobecny w meczu z Romą. Fot. Alessio Marini/IPA Sport/ipa-agency.net/SIPA USA/PressFocus

WŁOCHY

Między obiema drużynami jest siedem punktów różnicy. Ekipa z Mediolanu zajmuje 8. lokatę, a zespół ze stolicy Włoch dopiero 10. Obecny sezon nie jest dla nich najłatwiejszy i aktualnie są to drużyny środka tabeli. 

Coś do udowodnienia

O ile w przypadku Milanu można mówić o pewnym ustabilizowaniu formy (jedna porażka w ostatnich sześciu spotkaniach ligowych, przy czym były też trzy remisy), o tyle w przypadku Romy dalej możemy mówić o sinusoidzie dyspozycji. Gdy wydawało się, że zespół pod wodzą Claudio Ranieriego zaczął wygrywać i terminarz mu sprzyja, przyszła zasłużona porażka z beniaminkiem Como. Teraz drużyna z Wiecznego Miasta jest po dwóch zwycięstwach, z Sampdorią w Pucharze Włoch oraz z Parmą w lidze. Milan to jednak przeciwnik ze znacznie wyższej półki.

Trener mediolańczyków Paulo Fonseca będzie musiał poradzić sobie bez podstawowego skrzydłowego. Rafael Leao doznał kontuzji w ostatnim spotkaniu przeciwko Weronie i nie będzie mógł wystąpić w najbliższym meczu. Portugalczyk miał w tym sezonie swoje wzloty i upadki, ale dalej ma coś do udowodnienia i na pewno byłby przydatny. W Milanie chcą przyspieszyć proces jego powrotu do pełnej sprawności, żeby mógł zagrać w spotkaniu z Juventusem 3 stycznia w półfinale Superpucharu Włoch. Lista zawodników, z których nie będzie mógł skorzystać portugalski trener, jest znacznie dłuższa. Z drugiej strony Claudio Ranieri będzie musiał sobie poradzić tylko bez Bryana Cristante, którego nie ma od kilku spotkań.

Niespodziewany hit

Przed sezonem nikt nie mógł zakładać, że patrząc tylko na ligową tabelę, hitem może być mecz… Lazio z Atalantą. Dwie drużyny, które zajmują kolejno czwarte i pierwsze miejsce, są w wysokiej formie. Obie wygrały swoje spotkania w ostatniej kolejce, ale po niemałych problemach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. I obie mają swoje cele. Atalanta niezmiennie od kilku kolejek chce utrzymać status lidera Serie A, tym bardziej że krok za nią jest Napoli, które regularnie wygrywa. Lazio też chce odskoczyć, ale od Fiorentiny, która depcze drużynie Marco Baroniego po piętach, lecz ostatnio zaliczyła wpadkę z Udinese.

Ostatni mecz tych drużyn (4 lutego) zakończył się zwycięstwem 3:1 dla Atalanty. Dwa gole zdobył wtedy Charles De Ketelaere. Teraz Belg również jest w znakomitej formie. W ostatnich pięciu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach zdobył sześć goli! Można się spodziewać, że w tym spotkaniu dołoży kolejne liczby albo przynajmniej będzie wyróżniającą się postacią.

Miłosz Cebo

PROGRAM 18. KOLEJKI


Sobota: Empoli – Genoa, Parma – Monza (oba15:00), Cagliari – Inter (18:00), Lazio – Atalanta (20:45). Niedziela: Udinese – Torino (12:30), Napoli – Venezia (15:00), Juventus – Fiorentina (18:00), Milan – Roma (20:45). Poniedziałek: Como – Lecce (18:30), Bolonia – Werona (20:45).

1. Atalanta

17

40

42:19

2. Napoli

17

38

26:12

3. Inter

16

37

42:15

4. Lazio

17

34

32:24

5. Fiorentina

16

31

29:13

6. Juventus

17

31

28:13

7. Bolonia

16

28

23:18

8. Milan

16

26

25:16

9. Udinese

17

23

21:26

10. Roma

17

19

23:23

11. Empoli

17

19

16:19

12. Torino

17

19

17:22

13. Genoa

17

16

14:26

14. Lecce

17

16

11:29

15. Parma

17

15

23:33

16. Como

17

15

18:30

17. Werona

17

15

21:40

18. Cagliari

17

14

16:28

19. Venezia

17

13

17:30

20. Monza

17

10

15:23

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – el. do LKE, 18-20 – spadek

STRZELCY

12 – Retegui (Atalanta), Thuram (Inter)

10 – Kean (Fiorentina)

9 – Lookman (Atalanta)

7 – Castellanos (Lazio), Vlahović (Juventus),

6 – Lukaku (Napoli), Orsolini (Bolonia), Pinamonti (Genoa), Lucca (Udinese)