Pogonili lidera

Zespół z Grodziska Mazowieckiego pokonał Łódzki KS i jego kosztem wdrapał się na szczyt tabeli.

Radosław Majewski (z lewej) za 3 miesiące skończy 40 lat - wciąż jest czołowym piłkarzem 1. ligi. Fot. Dawid Figura/PressFocus

Ostatni z serii pięciu wyjazdowych meczów ŁKS-u zakończył się porażką do zera, bo Łodzianie przy prowadzeniu gospodarzy 1:0 nie wykorzystali rzutu karnego.

Do 3 razy sztuka

Pierwsza połowa hitu zaplecza ekstraklasy rozczarowała, ale jej odbiór poprawiła końcówka. W 37 min po dośrodkowaniu na piąty metr zakotłowało się pod bramką Pogoni, zawodnik gości nie zdołał jednak sięgnąć piłki i złapał ją Krzysztof Kamiński. W doliczonym czasie padł pierwszy gol. Jakub Zbróg przechwycił futbolówkę na połowie przeciwnika i podopieczni Tomasza Kafarskiego ruszyli z kontrą. Strzał wahadłowego odbił Damian Węglarz, dobitka Aldrita Oshafiego została zablokowana przez gracza z pola, ale piłka znalazła drogę do bramki po poprawce Radosława Majewskiego. 8 min po przerwie gospodarze nawarzyli sobie piwa. Jakub Konstantyn zbyt krótko zagrywał głową do bramkarza i wychodzący Kamiński kopnął Andreu Arasę. Sędzia widział to inaczej i przyznał... rzut wolny dla gospodarzy. Z błędu wyprowadziły go powtórki i zmienił decyzję na rzut karny. Nie wykorzystał go jednak Artur Craciun, posyłając piłkę zbyt blisko środka bramki.

Skuteczniejsi z 11 metrów

Niewykorzystana szansa szybko się zemściła. Mariusz Myszka po raz drugi został zaproszony przed monitor przez sędziów VAR. Analizowana była ręka Kokiego Hinokio po strzale Henry'ego Uzoigwego. Arbiter dopatrzył się powiększenia obrysu ciała i znów wskazał na „wapno". Ciepiela kompletnie zmylił Węglarza i ustalił wynik rywalizacji. Nie był to miły powrót Grzegorza Szoki, trenera ŁKS-u, do rodzinnego Pruszkowa, gdzie Pogoń podejmuje rywali. Do tego oba gole strzelili jego byli podopieczni. Majewski i Ciepiela stanowili o sile Znicza, gdy Szoka prowadził go w I lidze. – Bardzo złe spotkanie w naszym wykonaniu, żeby nie użyć mocniejszych słów – nie krył trener ŁKS-u, który stracił prowadzenie w tabeli. W pierwszej połowie w jego zespole brakowało energii, niewiele było dobrych momentów. Szkoleniowiec zdecydował się na trzy zmiany, które miały dać impuls. – Wydawało się, że w przerwie będziemy mogli dokonać korekty, niestety podarowaliśmy rywalowi bramkę. Byliśmy po prostu słabi. Brakowało nam jakości w wykończeniu. Według mnie rzut karny dla gospodarzy był kontrowersyjny, ale przegraliśmy zasłużenie – przyznał.

Michał Knura

OCENA MECZU ⭐

◼Pogoń Grodzisk Mazowiecki – ŁKS Łódź 2:0 (1:0)

1:0 – Majewski, 45+1 min, 2:0 – Ciepiela, 69 min (karny)

POGOŃ: Kamiński – Zbróg (90+5. Koprowski), Niewiadomski, Dembek, Głogowski, Konstantyn (77. Kargulewicz)  Łoś, Uzoigwe, Ciepiela (84. Ruszkiewicz) – Oshafi (90+5 Turski), Majewski (77. Jaroń). Trener Tomasz KAFARSKI.

ŁKS: Węglarz – Keiblinger (46. Sokół), Fałowski, Craciun, Farbiszewski, Błachewicz (46. Karasiński) – Hinokio (71. Wysokiński), Kaput (71. Nowakowski), Strzałek – Szczygieł (46. Arasa), Podliński. Trener Grzegorz SZOKA.

Sędziował Mariusz Myszka (Stalowa Wola). Widzów 500. Żółte kartki: Głogowski, Ciepiela – Hinokio, Craciun, Sokół.




Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się