Pogoń za czołówką
Jastrzębianie wracają z Gorzowa Wlkp. z kompletem punktów zdobytych z trudem.
Jastrzębianie rozpoczęli marsz w górę tabeli. Fot. Ireneusz Wnuk/PressFocus
PLUSLIGA
Po powrocie do zdrowia czołowych zawodników JSW Jastrzębski Węgiel gra na miarę swojego potencjału. Pokonał m.in. silne Asseco Resovię i Energę Trefl Gdańsk. W Gorzowie Wlkp., w starciu z ostatnim w tabeli Cuprum Stilonem, był murowanym faworytem. Gospodarzy lekceważyć jednak nie można, choć w rozgrywkach im nie idzie najlepiej, wygrali zaledwie dwa spotkania, potrafili napsuć krwi faworytom. Byli choćby o krok od sensacyjnego pokonana Bogdanki LUK Lublin. Mistrzowie Polski wygrali dopiero po tie-breaku.
Gorzowianie dokonań jastrzębian się nie przestraszyli i od pierwszej piłki mocno siedli na nich zagrywką. Goście wydawali się zaskoczeni, bo zanim się zorientowali przegrywali 1:6. Fatalnie w mecz weszli Łukasz Kaczmarek i Anton Brehme. Ten pierwszy nie skończył czterech kolejnych ataków, a Brehme w pierwszej próbie nadział się na blok Marcina Kani, a za drugim razem nie trafił w pole gry. Błędami był mocno zdziwiony, rzadko bowiem mu się zdarzają. Dopiero trzeci raz w rozgrywkach dał się zablokować, trzeci raz też pomylił się w ataku.
Przyjezdni w końcu się przełamali. Gra się wyrównała. Miejscowych w grze trzymał Eduardo Chizoba. Słabszy dzień miał natomiast Mathias Henno. 20-latek jest czołową postacią PlusLigi, ale przeciwko JSW Jastrzębskiemu Węglowi mu kompletnie nie szło. W defensywie wielkich pretensji mieć do niego nie można, przyjęcie na poziomie 52-procentowej dokładności nie jest złym wynikiem, ale kompletnie zawodził w ofensywie. Skończył zaledwie 14 ataków na 51 prób!
Po drugiej stronie siatki rozkręcali się Brehme, Michał Gierżot i przede wszystkim Nicolas Szerszeń. Dzięki nim jastrzębianie kilkakrotnie niwelowali nawet pięciopunktową przewagę gorzowian. Pierwszego seta udało im się nawet odwrócić na swoją korzyść, drugi padł łupem rywali.
W dwóch kolejnych odsłonach wielkich emocji ju nie było. Jastrzębianie przejęli inicjatywę. Wciąż prezentowali się nierówno, mieli słabsze momenty, gdy seryjnie „oddawali” rywalom punkty, psując zagrywkę lub atakując w aut, ale w kluczowych momentach nie zawodzili. Szerszeń, Gierżot i Kaczmarek wykorzystywali swoje ogranie, dzięki któremu potrafili znaleźć rozwiązanie nawet w trudnych akcjach.
Dzięki wygranej jastrzębianie są coraz bliżej czołówki. Do drugiej w tabeli Bogdanki LUK tracą zaledwie trzy punkty.
◼ Cuprum Stilon Gorzów Wlkp. – JSW Jastrzębski Węgiel 1:3 (23:25, 25:21, 21:25, 18:25)
GORZÓW WLKP.: Maciejewicz, Kwasowski (8), Rejno (1), Chizoba (25), M. Henno (14), Kania (9), Gregorowicz (libero) oraz Waliński (2), Niemiec (3), Gąsior, Veloso. Trener Hubert HENNO.
JASTRZĘBIE: Toniutti, Szerszeń (19), Usowicz (7), Kaczmarek (9), Gierżot (14), Brehme (8), Grenieczny (libero) oraz Lorenc (7), Kufka, Zaleszczyk, Tuaniga (1). Trener Andrzej KOWAL.
Sędziowali: Piotr Skowroński (Gdańsk) i Agnieszka Michlic (Bydgoszcz). Widzów 3976.
Przebieg meczu
I: 10:6, 15:14, 20:19, 23:25.
II: 10:7, 15:12, 20:18, 25:21.
III: 10:8, 15:13, 18:20, 21:25.
IV: 5:10, 11:15, 15:20, 18:25.
Bohater – Nicolas SZERSZEŃ.
