Podwójne szczęście

Piast lepszą postawą w drugiej połowie zasłużył na ogranie rewelacyjnej w ekstraklasie Wisły Płock. Bohaterem gospodarzy okazał się Jorge Felix, który mógł pochwalić się publicznie, że… zostanie ojcem!

Tego gola Jorge Feliks zapamięta na długo, a może i na zawsze. Hiszpan wkrótce zostanie ojcem! Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

Gliwiczanie zarówno pod koniec grania w 2025 roku, jak i na początku 2026 roku nie mają łatwego terminarza. Zespół pod wodzą trenera Daniela Myśliwca świetnie jednak radzi sobie z torem przeszkód. W grudniu odprawiona z kwitkiem została (i to dwukrotnie) Legia Warszawa, przed tygodniem Lech Poznań, a w poniedziałkowy wieczór Gliwiczanie chcieli dobrać się do skóry Wisł yPłock, która w tym sezonie stanowi twardy orzech do zgryzienia dla każdego.

Obrońca uratował

Zadanie to utrudniać miał brak kilku ważnych ogniw w skromnej przecież kadrze Piasta. Patryk Dziczek pauzował za kartki, a Igor Drapiński, Quentin Boisgard i Jason Lokilo leczą urazy. Być może ten aspekt plus dobra i zorganizowana gra gości z Płocka sprawiły, że w pierwszej połowie gospodarze częściej bili głową w mur. Nie potrafili stworzyć klarownych sytuacji, dośrodkowania za każdym niemal razem trafiały w głowy defensorów z Płocka. Jedynym pomysłem były uderzenia zza pola karnego, lecz te mijały bramkę strzeżoną przez Rafała Leszczyńskiego. Trzeba powiedzieć, że pierwszy celny strzał Piast zanotował już w drugiej, lepszej połowie, a dokładnie w 60 minucie. 

Wracając jednak do przebiegu meczu przed przerwą, to groźniejsi byli goście. Wisła potrafiła celniej dograć piłkę lub wejść w pole karne z bocznych sektorów. Super groźnych okazji też nie było oprócz jednej, ale za to jakiej! Żan Rogelj popisał się dynamiczną akcję na prawym skrzydle, wbiegł w pole karne i najpierw oddał strzał, który odbił Frantiszek Plach, a dobitka zatrzymała się na poprzeczce. To nie był koniec akcji, bo futbolówka spadła pod nogi Łukasza Sekulskiego. Kapitan gości z kilku metrów nie trafił jednak do bramki, bo desperackim wślizgiem popisał się Ema Twumasi. To była jedna z najlepszych interwencji w obronie w tym sezonie.

„Tata” Hiszpan

Trener Daniel Myśliwiec i jego zawodnicy wiedzieli, że muszą zagrać odważniej w ofensywie i narzucić rywalowi swój styl gry. Tak właśnie się stało. Niemal cała druga część meczu, z kilkoma naprawdę krótkimi wyjątkami, stała po znakiem przewagi Gliwiczan, którzy nie schodzili z połowy Płocczan. Wiele razy gospodarze zakładali niemal hokejowy zamek, lecz wciąż szwankowała precyzja dośrodkowań, choć przewagę wzrostu mieli defensorzy Nafciarzy. Gospodarze jednak nie rezygnowali i to się opłaciło w 70 minucie. Hiszpańska akcja Jorge Feliksa z Hugo Vallejo zakończyła się sprytnym strzałem tego pierwszego, który zmylił bramkarza Wisły. Feliks zdobył 48. bramkę dla Piasta i tylko cztery trafienia dzielą go od najlepszego w historii klubu z Okrzei strzelca, czyli Kamila Wilczka. Nie tylko z tego powodu gol ten był tak ważny dla doświadczonego Hiszpana. Celebracja pokazała, że Jorge za kilka miesięcy po raz pierwszy zostanie ojcem. Feliks tę nowinę przekazał kolegom już tydzień temu po meczu z Lechem, ale teraz mógł zrobić to po strzelonym golu.

Mogło być wyżej

Piast mógł, a wręcz powinien dobić Wisłę, bo po strzelonym golu poczuł wiatr w żagle. Blisko liJakub Czerwiński i Gierman Barkovskij. Goście nie mieli za to kompletnie pomysłu, jak postarać się o remis. Gliwice znów okazały się dla Wisły terenem nie do zdobycia, bo jeszcze nigdy tam nie wygrała. Piast spokojnie dowiózł skromne prowadzenie i powiększył „bufor bezpieczeństwa” nad strefą spadkową. Wisłą z kolei dopiero trzeci raz w tym sezonie zaznała goryczy porażki…

(KRIS)

OCENA MECZU⭐ 

◼ Piast Gliwice – Wisła Płock 1:0 (0:0)

1:0 – Felix, 70 min (asysta Vallejo)

PIAST: Plach 6 - Twumasi 7 (75. F.Borowski niesklas.), Rivas 6, Czerwiński 6, Lewicki 6 - Leśniak 6 (81. Mucha nieslas.), Chrapek 6, Tomasiewicz 7, Felix 7 (75. Sanca niesklas.), Vallejo 6 (89. Katsantonis niesklas.) - Barkowskij 5 (89. Dalmau niesklas.). Trener Daniel MYŚLIWIEC. Rezerwowi: Szymański, Grelich. Fikaj, Maziarz, Mokwa.

WISŁA: Leszczyński 6 – Mijuszković 5 (72. Karamarko niesklas.), Haglind-Sangre 5, M. Kamiński 5 – Rogelj 5 (80. Djalo niesklas.), Pacheco 6 (80. Pomorski niekesklas.), Kun 5 (62. Sarapata 4), W. Nowak 6, Lecoeuche 4 – Jurić 4 (72. Custović niesklas.), Sekulski 5. Trener Mariusz MISIURA. Rezerwowi: Burek, Kalandadze, Hiszpański, B. Borowski, Bakhno, Leśniewski.

Sędziował: Karol Arys (Szczecin) – 6. Asystenci: Marek Arys i Marcin Janawa (obaj Szczecin). Widzów: 3113. Czas gry: 95 min (46+49). Żółte kartki: Twumasi (49. faul), Rivas 83 min (niesp. zach.) – Mijuszković (21. Faul).

MÓWIĄ LICZBY
PIAST WISŁA
59 posiadanie piłki 41
3  strzały celne 4
16  strzały niecelne 9
0  spalone  2
7  rzuty różne 2
7  faule  7
2  żółte kartki  1
0  czerwone kartki  0

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się