Podwójna zdobycz
JSW Jastrzębski Węgiel dzięki pokonaniu ekipy z Gdańska pozostaje w grze o udział w ćwierćfinale Pucharu Polski.
Łukasz Kaczmarek (z lewej) wraca do wysokiej formy. Fot. Mirosław Woźnik / Press Focus
PLUSLIGA
Starcie jastrzębian z Energą Treflem zapowiadało się arcyciekawie. Obie drużyny dysponują podobnym potencjałem, sąsiadują ze sobą w tabeli i mają taki sam bilans, wygrały po siedem z jedenastu spotkań i zgromadziły po 18 punktów. Ale nie tylko ligowe punkty były stawką. Zarówno JSW Jastrzębski Węgiel, jak i Energa Trefl walczyły o występ w ćwierćfinale Pucharu Polski – zagra w nim sześć najlepszych drużyn po pierwszej rundzie fazy zasadniczej. Tylko zwycięzca zachowywał szansę na udział w nim, a przypomnijmy ekipa z Jastrzębia-Zdroju jest obrońcą trofeum!
Pierwszy set sprostał oczekiwaniom kibiców. Gra była wyrównana i twarda. Siatkarze w polu serwisowym szli na całość, w ataku też nie zwalniali ręki. Widzowie mogli również zachwycać się popisami w grze defensywnej obu libero, Maksymiliana Graniecznego (JSW) oraz Voitto Koykki (Energa Trefl).
Zmorą przyjezdnych okazały się jednak błędy. Niedokładne wystawy, zepsute zagrywki oraz przestrzelone ataki spowodowały, że od początku musieli gonić wynik. Przegrywali nawet 13:17, ale nie zwiesili głów. Krok po kroku zbliżali się do rywali. Po zatrzymaniu Łukasza Kaczmarka przez Piotra Orczyka był remis 20:20. Potem obronili dwie piłki setowe, przy trzeciej nie dali sobie szans, bo Orczyk zaserwował w siatkę. Doświadczony przyjmujący sam nie mógł uwierzyć, że zepsuł zagrywkę w takim momencie.
Drugi set to popis gospodarzy. Grali jak w transie i gdańszczanie niewiele mogli zrobić. Gdy próbowali grać twardo, nadziewali się na Antona Brehme. Niemiecki środkowy zgasił kolejno Aleksieja Nasewicza, Tobiasa Branda i Orczyka, odbierając im ochotę do walki.
Miejscowi przekonali się jednak, jak trudno jest złamać siatkarzy z Trójmiasta. Gdy wydawało się, że po laniu w drugiej partii już się nie podniosą, nagle role się odwróciły. Inicjatywę przejęli goście i prowadzeni przez Branda i Nasewicza nieoczekiwanie wygrali trzecią partię. Dopiero kolejna okazała się ostatnia, a przełomem była seria zagrywek Nicolasa Szerszenia. Przy jego wielkim udziale gospodarze z 7:10 doprowadzili do 15:11. Prowadzenia już nie oddali.
(mic)
◼ JSW Jastrzębski Węgiel – Energa Trefl Gdańsk 3:1 (25:23, 25:18, 23:25, 25:23)
JASTRZĘBIE: Toniutti, Szerszeń (15), Usowicz (8), Kaczmarek (17), Gierżot (9), Brehme (13), Granieczny (libero) oraz Lorenc (3), Kufka, Zaleszczyk (3), Tuaniga. Trener Andrzej KOWAL.
GDAŃSK: Worsley (1), Brand (19), Nowakowski, Nasewicz (21), Orczyk (9), M’Baye (9), Koykka (libero) oraz Schamlewski (5), Kogut (1), Sobański (1), Schulz (1). Trener Mariusz SORDYL.
Sędziowali: Maciej Kolendowski i Tomasz Flis (obaj Kraków). Widzów 2116.
Przebieg meczu
I: 10:8, 15:11, 20:18, 25:23.
II: 10:6, 15;11, 20:14, 25:18.
III: 6:10, 12:15, 19:20, 23:25.
IV: 7:10, 15:11, 20:16, 25:23.
Bohater – Benjamin TONIUTTI.
◼ PGE GiEK Skra Bełchatów – Ślepsk Malow Suwałki 3:1 (25:27, 25:14, 25:21, 25:16)
BEŁCHATÓW: Łomacz, Pothron (15), Szalacha (15), Żakieta (12), Chitigoi (17), Lemański (16), Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Szymendera, Wiśniewski. Trener Krzysztof STELMACH.
SUWAŁKI: Jankiewicz (1), Honorato (20), Nowakowski, Filipiak (14), Asparuchow (16), Smith (6), Mariański (libero) oraz Grzeszczak, Gallego (2), Rząca (1), Droszyński, Kubacki (libero), Kwasigroch (1), Wierzbicki (1). Trener Dominik KWAPISIEWICZ.
Sędziowali: Damian Lic (Zołynia) i Grzegorz Janusz (Jasło). Widzów 983.
Przebieg meczu
I: 7:10, 10:15, 16:20, 24:25, 25:27.
II: 10:7, 15:8, 20:10, 25:14.
III: 10:9, 15:13, 20:17, 25:21.
IV: 10:9, 15:11, 20:14, 25:16.
Bohater – Grzegorz ŁOMACZ.
|
1. Lublin |
12 |
27 |
9/3 |
32:16 |
|
2. Zawiercie |
13 |
27 |
9/4 |
32:17 |
|
3. Bełchatów |
12 |
27 |
9/3 |
29:17 |
|
4. Warszawa |
11 |
25 |
9/2 |
27:11 |
|
5. Rzeszów |
11 |
23 |
8/3 |
26:15 |
|
6. Olsztyn |
11 |
22 |
7/4 |
27:18 |
|
7. Jastrzębie |
12 |
21 |
8/4 |
26:20 |
|
8. Gdańsk |
12 |
18 |
7/5 |
26:23 |
|
9. Kędzierzyn |
11 |
16 |
5/6 |
25:25 |
|
10. Lwów |
11 |
10 |
3/8 |
18:28 |
|
11. Suwałki |
12 |
8 |
2/10 |
14:32 |
|
12. Gorzów |
12 |
8 |
2/10 |
15:34 |
|
13. Chełm |
11 |
6 |
2/9 |
9:30 |
|
14. Częstochowa |
11 |
5 |
1/10 |
12:32 |
1-8 play off, 14 spadek do I ligi
Następne mecze: 17.12.: Częstochowa – Kędzierzyn-Koźle; 18.12.: Lwów – Rzeszów; 19.12.: Warszawa – Bełchatów; 20.12.: Suwałki – Lwów, Olsztyn – Rzeszów, Kędzierzyn-Koźle – Chełm; 21.12.: Gorzów Wlkp. – Jastrzębie, Częstochowa – Gdańsk.
