Podpis i gol
Dzień po przedłużeniu umowy z GieKSą Borja Galan trafił do siatki w trzecim sparingu Katowiczan podczas obozu w Turcji.
Borja Galan (z prawej) ma zostać w GieKSie do końca czerwca 2028 roku. Fot. Ireneusz Wnuk/PressFocus
GKS KATOWICE
W piątkowy wieczór GKS Katowice ogłosił przedłużenie kontraktu z Borją Galanem. Jest to drugi piłkarz, który zimą zdecydował się w Katowicach na ten krok. Wcześniej nową umowę podpisał Adam Zrelak. Galan dołączył do zespołu w tym samym momencie co Słowak. Obaj znaleźli się w stolicy województwa śląskiego od razu po awansie drużyny do ekstraklasy. Galan zmieniał barwy klubowe, będąc gwiazdą pierwszoligowej Odry Opole. W Katowicach zaczynał jako ofensywny pomocnik, ale z czasem trener Rafał Górak znalazł dla niego inne miejsce na boisku i Hiszpan stał się wahadłowym. Od listopada 2024 roku, gdy po raz pierwszy zagrał w tej roli, tylko raz nie znalazł się w pierwszym składzie. Został niezwykle ważną częścią zespołu i dziś trudno sobie wyobrazić grę GKS-u bez niego. W tym sezonie zdobył bramkę i zaliczył dwie asysty. W sumie w GieKSie trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców w meczach ligowych. Teraz będzie miał ponad dwa lata na poprawienie bilansu – nowa umowa ma trwać bowiem do końca czerwca 2028 roku.
Uraz snajpera
Dzień po podpisaniu nowego kontraktu, Galan cieszył się z bramki zdobytej w sparingowym starciu z luksemburskim Atert Bissen. Hiszpan w pierwszej połowie znalazł dla siebie miejsce w polu karnym i trafił do siatki, podwyższając prowadzenie na 2:0. Kilka minut wcześniej na listę strzelców wpisał się Mateusz Wdowiak, nowy nabytek GieKSy. W sytuacji sam na samoddał precyzyjny strzał przy słupku. Więcej goli nie zobaczyliśmy, a mogła na to mieć wpływ sytuacja z 17 minuty. Na murawie obiektu Miracle w okolicach Antalyi usiadł napastnik Ilja Szkurin, który zasygnalizował kontuzję. Zdjął buta z prawej nogi, o własnych siłach zszedł za linię boczną, po czym został zastąpiony przez Jakuba Kokosińskiego.
Popis golkipera
W meczu zabłysnął bramkarz. Rafał Górak dał szansę gry przez 90 minut Patrykowi Szczuce. 23-latek od sezonu 2022/23 jest zawodnikiem GieKSy, ale do tej pory zaliczył tylko cztery spotkania ligowe w barwach katowickiego zespołu – ostatnie w czerwcu 2023 roku, gdy zespół Rafała Góraka na zapleczu ekstraklasy zremisował 3:3 z Chojniczanką. Po raz ostatni zagrał w pierwszej drużynie GKS-u we wrześniu 2023 roku w 1. rundzie Pucharu Polski, gdy Katowiczanie przegrali 0:4 z Górnikiem Zabrze. W Turcji dostał szanse i jej nie zmarnował, ponieważ w drugiej połowie obronił strzał z rzutu karnego.
Osłabiają rywali
W niedzielę pojawiły się pogłoski na temat kolejnego potencjalnego transferu GKS-u. Katowiczanie znów mają osłabić ligowego rywala. Tak jak w przypadku transferów Wdowiaka z Zagłębia Lubin i Erika Jirki z Piasta Gliwice. Mają być zainteresowani sprowadzeniem Bartosza Wolskiego. To kapitan Motoru Lublin, który w tym sezonie zagrał we wszystkich spotkaniach od pierwszej minuty. Jest bardzo ważnym elementem zespołu i jego przenosiny na Górny Śląsk wiązałyby się ze sporą stratą dla Lublinian. Z kolei Katowiczanie zyskaliby solidnego, doświadczonego pomocnika, który jako nastolatek grał we Włoszech (w 2016 roku trafił do Genoi), rozegrał 158 meczów w 1. lidze, a także 52 spotkania w ekstraklasie, do której awansował z Motorem w 2024 roku.
Kacper Janoszka
◼ GKS Katowice – Atert Bissen 2:0 (2:0)
1:0 – Wdowiak, 22 min, 2:0 – Galan, 28 min
GKS: Szczuka – Czerwiński, Klemenz, Kuusk – Jirka, Łukasiak, Kowalczyk, Galan – Wdowiak, Szkurin (17. Kokosiński), Nowak. II połowa: Szczuka – Gruszkowski, Klemenz (60. Cholewiński), Swatowski (84. Bulik) – Wasielewski, Bosch, Milewski, Rogala – Błąd, Kokosiński (60. Rosołek), Markovic. Trener Rafał GÓRAK.
