Podium to pozytywny znak!

Katarzyna Niewiadoma zajęła drugie miejsce w Omloop Nieuwsblad – prestiżowym belgijskim wyścigu, który rozpoczął serię północnych klasyków.

Polka (z lewej) stoczyła kolejną niezwykle emocjonującą batalię z Holenderką. Fot. Facebook Kasi Niewiadomej

KOLARSTWO

Do tej pory w tym sezonie kolarze w imprezach najwyższej kategorii (WorldTour) rywalizowali w słonecznej Australii i równie ciepłych Zjednoczonych Emiratach Arabskich. A jako że zbliża się wiosna, więc wreszcie przyszedł czas na poważne ściganie w Europie, a konkretnie w Belgii oraz w sąsiednich Francji i Holandii. To północne klasyki, którymi kibice kolarstwa będą żyli do końca kwietnia. W sobotę tradycyjnie rozpoczął je Omloop Nieuwsblad, którego trasa prowadziła flandryjskimi szosami. Wiele odcinków było brukowanych, do tego część z nich stromo się wznosiła – to właśnie na nich także teraz rozstrzygnęła się rywalizacja.

– Wyścigi w Belgii zawsze przyjemne! Było zimno, wietrznie i deszczowo, więc po prostu dobry dzień w pracy – z nutką ironii napisała w mediach społecznościowych Katarzyna Niewiadoma. Na szczęście nie padał śnieg, co na przełomie lutego i marca, kiedy rozgrywany jest ten wyścig, się zdarza. Bywało i tak, że z powodu obfitych opadów imprezę odwoływano.

Polka nieźle rozpoczęła ten rok, na początku lutego zajmując piąte miejsce w UAE Tour, choć mogła i powinna być tam wyżej. Potem spędziła czas w okolicach Walencji na szlifowaniu formy przed – jak to ujęła – najbardziej ekscytującym okresem roku, czyli kampanią wiosenną. Nie była faworytką sobotniej rywalizacji, bo choć regularnie startuje w Omloop Nieuwsblad, to najwyżej była tu siódma (2024). Co innego jej wielka rywalka Demi Vollering (FDJ United-SUEZ), która w każdym wyścigu, w którym bierze udział, typowana jest do zwycięstwa. Teraz Holenderce szczególnie na nim zależało, bo akurat tej imprezy jeszcze nie wygrała.

W sobotę kluczowa była krótka, ale niezwykle trudna wspinaczka po bruku na Muur van Geraardsbergen (1075 m o średnim nachyleniu 9,3 proc.), zwany również Kapelmuur ze względu na charakterystyczną kaplicę na szczycie. To właśnie tu, około 16 km przed metą, zaatakowała Vollering, a Niewiadomej, która rozpoczynała podjazd daleko za Holenderką, jako jedynej udało się do niej dołączyć. – Myślę, że mając lepszą pozycję na Muur, mogłabym mieć dodatkowe siły, aby zrobić coś jeszcze w końcówce – przyznała Polka.

Dwie najmocniejsze zawodniczki wypracowały na tyle dużą przewagę, że w końcówce nie miały potrzeby oglądać się za siebie, tylko skupiły się na finałowej rozgrywce. Jako pierwsza ruszyła mistrzyni Europy, która bez większych problemów pokonała Niewiadomą. – Dałam z siebie wszystko, żeby goniąca grupka nas nie złapała. Wiedziałam, że Demi jest szybsza w sprincie, ale w tak trudnym wyścigu czasami różnie bywa. Nie miałam jednak na tyle mocnych nóg, żeby ją wyprzedzić. Trudno po raz kolejny patrzeć, jak przyjeżdża przede mną – relacjonowała zawodniczka grupy CANYON//SRAM zondacrypto.

– Ale i tak jestem zadowolona, bo nigdy nie wywalczyłam podium klasyka tak wcześnie. To pozytywny znak! – cieszyła się Polka, która za niecały tydzieńe dwa tygodnie weźmie udział w Strade Bianche. Mistrzyni Polski bardzo lubi wyścig po toskańskich białych, czyli szutrowych drogach. Nie opuściła żadnej z jedenastu edycji, a jeśli docierała do mety, to tylko w ścisłej czołówce. Trzykrotnie była tu druga, więc teraz zapewne marzy o zwycięstwie.

* * *

Wśród mężczyzn, którzy w sobotę także ścigali się na trasie z Gandawy do Ninove (mieli do pokonania 207 km, kobiety 137 km), najlepszy okazał się faworyt, Mathieu van der Poel. Holender najpierw odjechał z peletonu z dwoma innymi kolarzami, a potem w imponującym stylu przyspieszył na Kapelmuurze, zostawiając ich daleko za sobą. – Starałem się jechać jak najbardziej skoncentrowany, bo bruk był bardzo śliski  zaznaczył, odnosząc się do masy kraks, w których leżeli zawodnicy, a on  raz niemal cudem  ich uniknął.  Uwielbiam jeździć na Muur. Wygrałem tam już kolejny wyścig  podkreślał kolarz grupy Alpecin-Premier Tech, który nieco ponad miesiąc temu po raz ósmy został mistrzem świata w kolarstwie przełajowym.

(gak)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się