Podium już jest...

Katowicki zespół liczy zaledwie 18 zawodników, stąd trenerzy mają ograniczone możliwości.

Bartosz Fraszko, najlepiej punktujący zawodnik GKS-u, przed występem w Cardiff jest optymistą. Fot. Mateusz Sobczak/Press Focus

PUCHAR KONTYNENTALNY

Do trzech razy sztuka - to powiedzenie pasuje jak ulał do sytuacji hokeistów GKS-u Katowice, ubiegłorocznych wicemistrzów kraju, przed Final Four Pucharu Kontynentalnego w walijskim Cardiff. Miejscowe „Diabły” oraz francuski Bruleurs de Loups Grenoble staną na drodze GieKSy do trofeum. W sezonie 2018/19 zespół GKS-u w irlandzkim Belfaście zajął 3. miejsce, ustępując kazachskiemu Arłanowi Kokczetaw oraz gospodarzom. Z kolei w poprzednim sezonie katowicki zespół był poza podium, a przed nim znalazł się kazachski Nomad Astana, duński Herning Blue Fox oraz „Diabły” z Cardiff, gospodarze imprezy. Teraz Walijczycy również podejmują finalistów, ale już wiemy, że GKS ma zapewnione miejsce na podium, bowiem z rywalizacji wycofał się Arłan. Przeszkodą był brak wiz dla dziesięciu Rosjan i Białorusina.

W okrojonym składzie

Kazachski zespół po tej decyzji de facto został zdekompletowany i władze klubu podjęły jedyną słuszną decyzję . Z punktu widzenia sportowego szkoda, bo ta ekipa zawsze dodawała kolorytu rywalizacji... Określone procedury przyznawania kart pobytu w Strefie Schengen dopadły również GKS, stąd Kanadyjczycy: Tavis Verveda, Stephen Andreson, Brandon Magee oraz Dante Salituro nie otrzymali stosownych dokumentów i w rezultacie musieli pozostać w domu. Ich rodacy, Ben Sokay i Jean Dupuy, grają w naszym kraju dłużej i wylecieli do Cardiff. Ponadto młodzi napastnicy - bracia bliźniacy Jonas i Jakub Hofmanowie oraz Maksymilian Dawid - grają w mistrzostwach świata juniorów do lat 20 w Tallinie i mają dotrzeć po dzisiejszym, najważniejszym meczu z Estonią. Z kontuzją zmaga się z kolei obrońca Błażej Chodor, młodzieżowy reprezentant.

Mimo wszystko optymizm

W składzie GieKSy jest tylko 18 zawodników: dwóch bramkarzy, sześciu obrońców oraz dziesięciu napastników, w tym Mateusz Bepierszcz, który wraca po kontuzji. W tej sytuacji z biedą można skompletować trzy formacje. To stanowczo za mało i trudno określić, czy to wystarczy na wymagających rywali.

- Szkoda, że ten prestiżowy turniej będzie się odbywał w okrojonym składzie - powiedział dla klubowych mediów najlepiej punktujący w zespole (39), Bartosz Fraszko. - Nie ma jednak co narzekać, tylko podjąć walkę z każdym rywalem. Chcemy wygrać i z tak mocnym postanowieniem lecimy na Wyspy. Oczywiście, nasi agresywnie grający przeciwnicy myślą o tym samym. Jeżeli jednak będziemy konsekwentni w działaniu, to jesteśmy w stanie ich pokonać. Ponadto będzie nam potrzebna odrobina szczęścia oraz wsparcie kibiców. Oni od początku są z nami i wiemy, że na trybunach w Cardiff również ich nie zabraknie.

W sezonie 2021/22 okazały Puchar Kontynentalny po raz pierwszy w historii rodzimego hokeja zdobyła Comarch Cracovia, głównie za sprawą występujących w nim obcokrajowców.

(sow)

PROGRAM TURNIEJU

Czwartek (16.01.): GKS Katowice - Cardiff Devils (20.30)

Sobota (18.01.): GKS Katowice - Bruleurs de Loups Grenoble  (19.00)

Niedziela (19.01.): Cardiff - Grenoble (19.00)


GKS Katowice w Cardiff

Bramkarze: Michał Kieler, John Murray.

Obrońcy: Pontus Englund, Santeri Koponen, Kacper Maciaś, Johan Norberg, Albin Runesson, Aleksi Varttinen.

Napastnicy: Mateusz Bepierszcz, Jean Dupuy, Bartosz Fraszko, Marcus Kallionkieli, Mateusz Michalski, Christian Mroczkowski, Grzegorz Pasiut, Igor Smal, Benjamin Sokay, Patryk Wronka.