Poderwani z dna

Nowa era Wojskowych zaczęła się wraz z przyjściem do klubu trenera Marka Papszuna. Czerwonej latarni po jesieni zabrakło kilkudziesięciu sekund do europejskich pucharów

Fot. Tomasz Folta/Pressfocus.pl Legioniści do końca ścigali się o europejskie puchary. Bez powodzenia.

6. LEGIA WARSZAWA

Legia, która zaczynała wiosnę jako „czerwona latarnia”, była na finiszu sezonu dosłownie o błysk od europejskich pucharów. Do pełni szczęścia Wojskowym zabrakło kilkudziesięciu sekund. Piąte miejsce, premiowane udziałem w rozgrywkach Starego Kontynentu, odebrał im dopiero w doliczonym czasie spotkania w Szczecinie ofensywny pomocnik GieKSy, Marcel Wędrychowski. Stało się to w momencie, gdy legioniści pokonując na Łazienkowskiej Motor Lublin odnieśli najwyższe zwycięstwo w lidze od 12 maja 2023 roku, gdy pod wodzą Kosty Runjaicia wygrali z Jagiellonią 5:1. - Zajęcie szóstego miejsca trzeba uznać za sukces, bo po słabej jesiennej rundzie dużą wartością było dźwignięcie się z dna. Zakończyliśmy sezon z przytupem grając na koniec bodaj najlepszy mecz - nie krył satysfakcji trener Marek Papszun.

Trzeba przyznać, że 51-letni szkoleniowiec miał powody do zadowolenia, bo nowa era Legii zaczęła się wraz z jego przyjściem. Z nowym rokiem Papszun natychmiast zaczął wprowadzać własne porządki i organizacyjne zmiany w klubie, które dały wiele pozytywnego drużynie. Choć przez większość sezonu Legia broniła się przed spadkiem, końcówka sezonu była już naprawdę niezła, więc stołecznym kibicom do samego końca towarzyszyły ogromne emocje. - Mieliśmy chyba jeden z najtrudniejszych okresów w historii klubu, nie tylko pod względem sportowym. Na szczęście od początku roku wróciliśmy na właściwy kierunek i wydarzyło się potem wiele dobrych rzeczy – stwierdził wiceprezes Marcin Herra. Mimo wszystko za kompromitującą postawę drużyny głową zapłacił dyrektor sportowy, Michał Żewłakow.

Bez względu na raz lepsze, raz gorsze ligowe momenty dział sportu pod pełną kontrolą trenera Papszuna systematycznie przygotowywał się do letniego okna transferowego. Już kilka dni po zakończeniu sezonu klub poinformował, że nie będzie kontynuował współpracy z pięcioma zawodnikami; bramkarzem Kacprem Tobiaszem oraz Radovanem Pankovem, Juergenem Elitimem, Patrykiem Kunem i Ermalem Krasniqi. - Chciałem, aby Pankov i Elitim z nami zostali. Niestety, nie byliśmy w stanie rywalizować finansowo z ofertami, które otrzymali. Ermalowi skończyło się wypożyczenie, kwota wykupu była wysoka. Nie skorzystaliśmy z niej. Z Kacprem sytuacja była jasna od dłuższego czasu, a Patrykowi nie złożyliśmy propozycji przedłużenia kontraktu – zdradził Papszun dodając, że niepewna jest przyszłość Jean-Pierre'a Nsame, Artura Jędrzejczyka i Wojciecha Urbańskiego, którym zainteresowany jest Górnik Zabrze. Z kolei słaba postawa 21-letniego Kacpra Urbańskiego nakazuje „usiąść i pomyśleć, co z nim dalej”.

Pierwszymi transferami są dwaj Chorwaci. Pozyskany z Motoru Lublin bramkarz Ivan Brkić, któremu zaoferowano trzyletnią umowę oraz opuszczający Raków środkowy obrońca Zoran Arsenić, który związał się umową do końca sezonu 2027/28. Legia szuka na rynku przede wszystkim wolnych zawodników. Od pewnego czasu łączony z nią jest reprezentacyjny obrońca Bartosz Bereszyński, którego wygasająca umowa z Palermo nie została przedłużona. Mateusz Ligęza twierdzi, że sensacyjny transfer jest bliski finalizacji, więc byłby do wzięcia za darmo. Podobno stołeczni wygrali też walkę o napastnika Czarnych Koszul -Łukasza Zjawińskiego.

Zbigniew Cieńciała

STRZELCY (42):

5 – Nsame, Rajović, 
4 – Adamski, 
3 – Colak, 
2 – Augustyniak, Biczachczian, Chodyna, Elitim, Kapustka, Krasniqi, Wszołek, 
1 – Alfarela, Jędrzejczyk, Morishita, Pankow, Stojanović, Szymański, W. Urbański. 

Samobójcze: Szmyt, Vital, Flach, Cojocaru.

ZŁOTE BUTY (33 piłkarzy)

Nalepa 162, Reguła 158, Kocaba 143, Radwański 139, Burić 135, Michalski 117, Dąbrowski 116, Corluka 105, Lucić 99, Jakuba 98, Ławniczak 94 (tylko jesienią), Kossidis 92, Orlikowski 81, Szmyt 81 (j), Sypek 75, Kolan 74, Szabo 64 (tylko wiosną), Hładun 62 (j), Rocha 60 (j), Grzybek 57, Dziewiatowski 41, Diaz 40, Makowski 39, Kowalczyk 27 (w), Wdowiak 27 (j), Kłudka 24 (j), Ligocki 9 (w), Mlinarić 4 (w), Nowogoński 3 (j), Pieńko 3 (j), Mróz 1 (j), Popielec (j), Woźniak (j)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się