Pod znakiem bojkotu

Zaplanowane na czwartek zaległe spotkanie Falubazu z GKM-em Grudziądz prawdopodobnie odbędzie się przy mocno pustawych trybunach.

Fani Falubazu wspierali drużynę we Wrocławiu. Na swój stadion na razie się jednak nie wybierają/Fot. Gleb Soboliev/PressFocus

PGE EKSTRALIGA

W zielonogórskim klubie problemy zdają się nie mieć końca. Po mocno rozczarowującym piątym miejscu w poprzednim sezonie, w tym Falubaz miał już na dobre włączyć się do walki o pierwszą czwórkę, apetyty niektórych sięgały nawet medalu. Podstawy sportowe były ku temu wydawały się być solidne - zatrzymano lidera Leona Madsena, do tego ekipę wzmocniono jednym z najlepszych Polaków – Dominikiem Kuberą oraz Andrzejem Lebiediewem, który notuje stały progres i bez żadnej przesady można go zaliczyć do światowej czołówki.

Groźne kontuzje

Już początek sezonu 2026 przyniósł jednak nowe problemy. Poczynając od tych sportowych, na turnieju pożegnalnym Grzegorza Walaska (nowego menago Falubazu) kontuzji doznał Leon Madsen. Pewnie i tak niewiele pomógłby drużynie, która na inaugurację skompromitowała się we Wrocławiu przegrywając (26:64) różnicą 38 punktów! W czwartek ma być gotowy do startu, ale niewiadomą pozostaje dyspozycja Duńczyka. Jakby tego było mało, w eliminacjach Srebrnego Kasku w Rybniku (7.05) po groźnym upadku złamania uda doznał najlepszy z młodzieżowców Damian Ratajczak. Zawodnik będzie musiał przejść operację, a o terminie powrotu na tor na razie nawet się nie spekuluje, w zielonogórskim klubie bezpiecznie mówią o „tym sezonie”.

Konflikt z kibicami

Być może jeszcze poważniejszym problemem klubu z Grodu Bachusa jest jednak konflikt z kibicami. Najpierw poszło o rekordowe i nieakceptowalne przez fanów ceny biletów na mecze PGE Ekstraligi. Za najtańszą wejściówkę w Zielonej Górze trzeba bowiem zapłacić aż 90 złotych (po licznych protestach klub postanowił je obniżyć o 20 zł)! To zdecydowanie więcej niż we wszystkich pozostałych klubach, aczkolwiek taryfikator opłat za możliwość oglądania żużla w tym mieście od lat był wyższy od pozostałych ośrodków. Drugim zarzutem był ruch przeciwko grupie kibiców zajmujących się meczowymi oprawami. Na skutek decyzji prezesa Adama Golińskiego zniknęły słupki, które ułatwiały przygotowywanie ich na stadionie Falubazu. Kibice zapowiedzieli bojkot i na mecz z GKM-em się nie wybierają. Na razie na ten jeden, ale swoje dalsze decyzje mają uzależnić od ewentualnej dymisji sternika klubu, z którym są w jawnym konflikcie. Ewentualna porażka w czwartkowym spotkaniu może tylko eskalować wzajemną niechęć.

GKM też protestuje

W akcie „solidarności” na obiekcie przy Wrocławskiej mają nie pojawić się również fani GKM-u. Wiele wskazuje na to, że najbliższe spotkanie, które Grudziądzanie zamierzają oglądać z trybun to dopiero zaplanowana na 8 maja konfrontacja z Unią Leszno. Wcześniej, 3 maja zapowiadają bojkot wyjazdowego meczu w Toruniu. Brak chęci uczestnictwa w derbach z pozycji sektora gości uzasadniają „warunkami uwłaczającymi człowieczeństwu”. Naprawdę! - Komu w ostatnich latach udało się wejść (a to nie było takie oczywiste) na toruńską "Zakazo Arenę", ten wie, że cała otoczka związana z uczestnictwem w meczu na tym stadionie urąga człowieczeństwu. Począwszy od (nie)dystrybucji biletów. Przypomnijmy, że w 2024 kilkuset kibiców GKM-u mecz derbowy spędziło pod bramami stadionu, bo klub żużlowy z Torunia, postanowił zakończyć sprzedaż biletów na sektor gości. O internetowej sprzedaży też tam do dziś nie słyszano. Jeśli do tego dołożymy zakaz wnoszenia bębna, elementów oprawy, czy też wpuszczanie tylko wybranych przez siebie flag, to ukazuje się spektakl, w którym nie chce się uczestniczyć. Dotyczy to oczywiście nie tylko nas, podobne problemy napotykają również kibice innych klubów, odwiedzających ten stadion - można przeczytać w specjalnym oświadczeniu kibiców z Grudziądza. W zamian za wycieczkę do Torunia zamierzają oni spotkać się w czasie meczu na swoim stadionie i śledzić spotkanie na specjalnych telebimach.


Awizowane składy

◼ Falubaz: 9. Dominik Kubera 10. Andrzej Lebiediew 11. Przemysław Pawlicki 12. Michał Curzytek 13. Leon Madsen 14. Mitchell McDiarmid 15. Oskar Hurysz.

GKM: 1. Max Fricke 10. Maksym Drabik 11. Damian Miller 12. Wadim Tarasenko 13. Michael Jepsen Jensen 14. Kevin Małkiewicz 15. Kevin Iwański-Helt. 

Początek spotkania o 19.30, sędziuje Arkadiusz Kalwasiński.

Mariusz Rajek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się