POD SZATNIĄ

◼ Daria MICHALAK ◼ Magda BALSAM ◼ Karolina KOCHANIAK ◼ Katarzyna CYGAN

◼ Daria MICHALAK: - Jestem zdania, że nieważne jak się zaczyna, ważne, jak się kończy. Może jak mamy nóż na gardle, to wtedy jesteśmy bardziej skuteczne... W drugiej połowie zaczęłyśmy grać bardziej zespołowo, zdobywane bramki rozkładały się na wiele zawodniczek, lepiej podawałyśmy piłkę na kontakcie. W tym meczu było to bardzo istotne, bo Argentynki chciały zdominować spotkanie, agresywnie przerywając nasze akcje. W sobotnim starciu z Holandią podejmiemy rękawicę. Zdajemy sobie sprawę, że są to współgospodynie mistrzostw, zagrają przy pełnych trybunach, ale ich atmosfera będzie nas dodatkowo motywować, żeby walczyć o swoje marzenia. Jeśli będziemy zespołem od początku do końca, to wszystko jest możliwe.

Magda BALSAM: - Zespół poznaje się po tym, jak wychodzi z trudnych sytuacji, więc cieszy mnie bardzo, że wygrałyśmy, bo na początku nie było łatwo. Wiedziałyśmy, że Argentynki mają dynamiczne zwody i grają nisko na nogach, ale teoria to jedno, a praktyka drugie. Rywalki „wyrzuciły” nas na wiele kar i w tych momentach było nam trudno.

Karolina KOCHANIAK: - Spotkanie było trochę nerwowe, ale walczyłyśmy przez całe 60 minut. Wiedziałyśmy, o co gramy, jak ważne jest dla nas zwycięstwo i dobre wejście w rundę główną. Mecz od początku nie układał się po naszej myśli, lecz walczyłyśmy do końca, a ostatnie minuty ułożyły się na naszą korzyść. Obiecywałam, że ambitnej walki nam nie zabraknie i faktycznie tak jest, z czego bardzo się cieszę. Wiedziałyśmy, o co walczymy, dałyśmy z siebie tyle, ile mogłyśmy i możemy się cieszyć z kompletu punktów. Zdobyłam pięć bramek, więc mogę być trochę zadowolona, ale znacznie więcej mogłam dołożyć w obronie. W tym elemencie mam sporo do poprawy. Po meczu z Francuzkami czułyśmy niedosyt, bo przez jego większość pokazałyśmy, że potrafimy z nimi walczyć jak równy z równy, a zwycięstwem z Argentynkami udowodniłyśmy sobie, że nadal jesteśmy w grze o ćwierćfinał i wszystko zależy od nas.

Katarzyna CYGAN: - Odniosłyśmy zasłużone zwycięstwo, ale myślę, że w następnych spotkaniach możemy zagrać zdecydowanie lepiej. Jeszcze nie pokazałyśmy wszystkiego, co potrafimy. Argentynki są bardzo szybkie, grając w osłabieniu, zgubiłyśmy parę piłek i rzucały ją do naszej pustej bramki. W następnych meczach musimy się tego wystrzegać. Jeśli z Holandią zagramy na pełnym skupieniu, na pełnym zaangażowaniu, to możemy powalczyć o zwycięstwo, ale... to tylko piłka ręczna, a w niej zawsze możemy się spodziewać niespodziewanego.

(ZC, m)


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się