POD SZATNIĄ

◼ Karolina KOCHANIAK ◼ Paulina UŚCINOWICZ ◼ Monika KOBYLIŃSKA ◼ Katarzyna CYGAN

◼ Karolina KOCHANIAK: - Mamy drugą wygraną w turnieju i z tego możemy się cieszyć, ale mecz z Tunezją nie wyglądał tak, jak byśmy chciały. Musimy go dokładnie przeanalizować. Nasza nieskuteczność w pierwszej połowie nakręciła przebieg tego spotkania. Gdybyśmy w stuprocentowych sytuacjach zachowały chłodne głowy, to przewaga byłaby większa. Nie mówię, że Tunezyjki by się przed nami położyły, ale na pewno byłoby nam łatwiej. Rywalki pokazały, że umieją grać, ale myślę, że dużą rolę odegrała nasza postawa przy rzutach. W kolejnych meczach musimy zachować zimną krew. Wiemy, że umiemy dobrze grać i w ataku, i w obronie, ale musimy to pokazać w najważniejszych momentach oraz zdecydowanie poprawić wejście w mecz, bo do tej pory początki spotkań były dla nas trudne. Współpraca z obrotowymi? Owszem, dostawały niewiele piłek, ale były też momenty, w których robiły niewidoczną dla innych robotę, przepychając się na kole i robiąc nam miejsce. To „cicha” robota, której nikt nie widzi, ale my widzimy i doceniamy. Akcje przeciwniczek były bardzo długie, trwały więcej niż umowne 30 sekund, musiałyśmy się mocno naharować w obronie i w pewnych momentach nie szanowałyśmy swojej pracy. Irytowałam się, że w łatwy sposób traciłyśmy piłkę, albo marnowałyśmy „setki”. Mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski, takie mecze też się zdarzają i cieszę się, że wyszłyśmy z niego obronną ręką. Nie wybaczyłybyśmy sobie, gdyby ten mecz skończył się inaczej.

◼ Paulina UŚCINOWICZ: - Zwycięstwo nie przyszło łatwo, Inaczej wyobrażałyśmy sobie ten mecz. Wiedziałyśmy, że będzie trudno, ale chciałyśmy postawić swoje warunki. To się nie udało, bo w pierwszej połowie nie trafiłyśmy wielu stuprocentowych sytuacji. Gdybyśmy to zrobiły, druga połowa byłaby o wiele spokojniejsza. W meczu z Francją będziemy musiały jeszcze mocniej zagrać w obronie i poprawić skuteczność.

◼ Monika KOBYLIŃSKA: - Możemy być zadowolone z wygranej i pewnego awansu do rundy głównej, ale minusem była nasza gra. To nie był piękny występ, spodziewałyśmy się innej postawy, a tak możemy się cieszyć głównie z punktów. Często się żartuje, że podczas turnieju drużyny zawsze mają słabszy mecz, więc mam nadzieję, że nasz był właśnie z Tunezją. We wtorek z Francją chcemy pokazać potencjał.

◼ Katarzyna CYGAN: - Z boku to spotkanie oglądało się dość ciężko. Myślę, że to nie był najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Za dużo błędów, za dużo nietrafionych sytuacji w pierwszej połowie. Po przerwie, na szczęście, trochę podgoniłyśmy i cieszymy się, że zwyciężyłyśmy.



Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się