Pod okiem selekcjonera

W czwartkowy wieczór Michał Probierz uważnie przyglądał się grze Lecha Poznań.

Poznaniacy kończyli w promieniach zachodzącego słońca. Fot. Kacper Janoszka

Kacper Janoszka z Riwiery Tureckiej

W czwartek, na zakończenie obozu w Turcji (dziś powrót do Polski), piłkarze „Kolejorza” rozegrali dwa mecze kontrolne. Ich pierwszym przeciwnikiem był Botew Płowdiw. Spotkanie odbyło się w Larze i zakończyło się bezbramkowo, natomiast wieczorem Lech udał się w krótką podróż do miejscowości Aksu, gdzie mieści się piękny ośrodek sportowy Mardan – stadion mogący pomieścić osiem tysięcy widzów i mniejsze boisko treningowe. Tam poznaniacy mierzyli się z serbskim FK Czukariczki. Na trybunach znalazły się dobrze znane osobistości polskiego futbolu. Sparing obserwował przede wszystkim Michał Probierz wraz ze swoim asystentem Sebastianem Milą. Rywalizacji przyglądał się także prezes Lecha Poznań Piotr Rutkowski. Pojawili się przedstawiciele Cracovii oraz Jagiellonii, zespołów, które także przebywają na Riwierze Tureckiej.

Już samo położenie boiska sprawiało, że było na co popatrzeć. Siedząc na trybunie, miało się widok na góry Taurus, za którymi powoli zachodziło słońce. Widok był niebanalny, szczególnie dlatego, że drużynom zgromadzonym na Riwierze Tureckiej w końcu dopisała pogoda. Przez cały dzień świeciło słońce, było ciepło i można było komfortowo poruszać się w koszulce z krótkim rękawem. – To pierwszy dzień takiej pogody, odkąd tu jesteśmy – powiedział rzecznik prasowy Motoru Lublin, Piotr Kubica, z którym spotkałem się w południe. Jednak niezależnie od tego, jak przyjemny panował klimat w czwartek, piłkarze musieli ciężko pracować.

Lech podczas wieczornego spotkania miał twardy orzech do zgryzienia, bo FK Czukariczki od początku był nastawiony bardzo ofensywnie. Serbowie wyszli na prowadzenie, a dopiero później Lech zaczął kontrolować spotkanie i wygrał 3:1. Nie wiemy, jakie wnioski wyciągnął Michał Probierz. Pewne jest, że po meczu zamienił kilka zdań z Bartoszem Salamonem.


◾  Lech Poznań – Botew Płowdiw 0:0

LECH: Mrozek – Pereira, Douglas, Pingot, Gurgul (77. Prajsnar) – Murawski, Jagiełło, Gholizadeh, Hotić, Haakans – Szymczak. Trener Niels FREDERIKSEN.

◾  Lech Poznań – FK Czukariczki 3:1 (1:1)

0:1 – Tufegdżić, 20 min, 1:1 – Ishak, 28 min, 2:1 – Lisman, 60 min (karny), 3:1 – Gmur, 76 min

LECH: Bednarek – Hoffmann, Mońka, Salamon, Andersson – Waalemark (70. Gmur), Thordarson, (79. Prajsnar), Kozubal, Dudek (79. Stankiewicz), Fiabema (46. Lisman) – Ishak.


  TRZY PYTANIA DO MICHAŁA PROBIERZA

Na Riwierze Tureckiej Michał Probierz skupia się na obserwacji polskich piłkarzy. Fot. Paweł Bejnarowicz / Press Focus

Pod obserwacją 

1. Jak wygląda praca selekcjonera na Riwierze Tureckiej, gdy wokół pełno polskich zespołów?

– Jesteśmy razem ze sztabem na obozie Talent Pro (zgrupowanie piłkarzy U-15, U-16 i U-17 koordynowane przez PZPN – przyp. red.). Przy okazji obserwujemy piłkarzy, którzy mają szanse wystąpić w reprezentacji Polski. Pod tym kątem patrzymy na przygotowania drużyn do rundy wiosennej. Przy okazji obserwujemy też drużyny z innych lig, w których grają nasi zawodnicy.

2. Czy prowadzona jest też obserwacja zawodników z reprezentacji, z którymi będziemy się mierzyć w eliminacjach mistrzostw świata?

– Skupiamy się na Polakach. Wokół dzieje się dużo rzeczy, więc czasem wpadniemy na obserwację treningów zespołów zagranicznych. Patrzymy jednak głównie na potencjalnych reprezentantów Polski.

3. Czy po meczach sparingowych może pan wyciągnąć wnioski przydatne dla pracy selekcjonerskiej?

– Owszem, bo polskie drużyny konfrontują się z niezłymi europejskimi ekipami. Te mecze są bardzo agresywne i można przypatrzeć się niektórym piłkarzom. Ponadto w takich meczach kontrolnych występuje też duża grupa młodych zawodników. Obserwujemy ich, mając w perspektywie przyszłość.

W Aksu rozmawiał Kacper Janoszka