Pod napięciem
◼ 1. Zadziała efekt nowej miotły? ◼ 2. Czas zemsty ◼ 3. Wrócą na stare śmieci
Po odejściu z Zagłębia, Alan Czerwiński dwukrotnie trafił do siatki w ekstraklasie – jeden gol padł właśnie z Miedziowymi. Czas na kolejnego? Fot. Wojciech Szubartowski/PressFocus
1. Zadziała efekt nowej miotły?
Raków jako jedyny zespół w stawce wciąż nie ma punktu na swoim koncie i szoruje po dnie tabeli. W Częstochowie doszło jednak do zmiany i nowym trenerem został dotychczasowy szkoleniowiec Radomiaka, Tomasz Kaczmarek. Władze Medalików liczą na efekt nowej miotły, ponieważ do bezpiecznego miejsca, które zajmuje Motor, tracą pięć punktów. I to właśnie z drużyną z Lublina swój debiut będzie miał Kaczmarek. W Radomiu pierwsze spotkanie wygrał 2:1 z Wieczystą. W Rakowie nikt by się na taki wynik nie obraził. W końcu trzeba patrzeć w górę, bo… niżej upaść się już nie da.
2. Czas zemsty
Sobota przyniesie bardzo mocny hit. W Zabrzu Górnik podejmie Lecha. Gospodarze notują najlepszy start od wielu lat i po sześciu kolejkach mają 15 punktów. Mistrzowie Polski to, obok Legii Warszawa, jedyny niepokonany zespół w tym sezonie. Ba, Kolejorza nikt nie pokonał od końcówki marca! Górnicy wciąż pamiętają, że to ich kosztem zespół z Poznania wywalczył mistrzostwo. Przed rozpoczęciem tego sezonu doszło także do porażki w meczu o Superpuchar Polski. Teraz drużyna trenera Michala Gasparika chciałaby się zemścić, ale musi pamiętać, że ostatni ligowy mecz z Kolejorzem w Zabrzu to… przegrana 0:1 po golu Mikaela Ishaka. Recepta? Trzeba się jak ognia wystrzegać błędów z ofensywnie napakowaną ekipą Nielsa Frederiksena.
3. Wrócą na stare śmieci
Pojedynek Zagłębia z GKS-em Katowice pozwoli niektórym piłkarzom na sentymentalny powrót do Lubina! W ekipie Miedziowych wychował się Adrian Błąd, który na Górnym Śląsku występuje od wielu lat, a teraz po problemach powoli wraca do pełni zdrowia. Trzy sezony w Lubinie grał także Alan Czerwiński, który wyjechał do tego klubu właśnie z GieKSy. Przez 2,5 roku swoje umiejętności prezentował tam także Mateusz Wdowiak, który jest teraz ważnym ogniwem drużyny trenera Rafała Góraka. W zespole z Lubina także można znaleźć twarze, które grały dla GieKSy. Arkadiusz Woźniak, który jest rezerwowym spędził na Śląsku cztery sezony i zdobył dla klubu kilkanaście bramek. Podobnie jak Filip Szymczak, który teraz w barwach Miedziowych próbuje odbudować swoją karierę. Na boisku nikt jednak nie będzie zwracał uwagi na sentymenty!
Miłosz Cebo
