POD NAPIĘCIEM
◼ Derby Mazowsza ◼ Najmniej grania ◼ Niepoważne przekładanie
Piłkarze Wisły Płock chcą utrzymać prowadzenie w tabeli także po meczu z Legią. Fot. Dawid Figura/Pressfocus.pl
1. Derby Mazowsza
Dość niespodziewanie na pierwszy plan, jeżeli chodzi o najbliższą kolejkę, wybija się spotkanie na nowym stadionie w Płocku, gdzie lider tabeli, czyli tamtejsza Wisła, podejmuje Legię. Zmierzą się lider z wiceliderem. Klub z Płocka poinformował, że do sprzedaży trafiła dodatkowa pula 450 biletów na miejsca w sektorach B3 i B4. Zainteresowanie meczem jest ogromne i stadion im. Kazimierza Górskiego ma się wypełnić do ostatniego miejsca, co oznacza, że będzie go śledziło bezpośrednio 14256 fanów. Faworyt? Legia. Na 33 ekstraklasowe mecze 21 to jej wygrane, a w ledwie ośmiu triumfowała Wisła. Z drugiej strony Nafciarze z czterech ostatnich meczów z Wojskowymi u siebie wygrali jednak trzy.
2. Najmniej grania
Spośród ekstraklasowych drużyn zespołem, który zagrał najmniej, jest Piast. Najpierw Legia przełożyła swój mecz (1. kolejka), a ostatnio Lech (4. kolejka). W tej sytuacji drużyna prowadzona przez Maxa Moldera zagrała ledwie dwa razy - przegrała u siebie derby z Górnikiem 0:1 i nie dała rady płocczanom na ich terenie, gdzie było 0:2. Piast to też jak na razie jedyna drużyna w najwyższej klasie rozgrywkowej, która jeszcze nie zdobyła gola. Czy ten bilans będzie lepszy w sobotę po południu, po meczu z Motorem? W poprzednim sezonie Niebiesko-czerwoni rozbili (wówczas) beniaminka na jego terenie. To było niedawno, na początku maja, w 32. kolejce, a górnośląski zespół wygrał aż 4:1. Dwa razy na listę strzelców wpisał się Tomas Huk, po jednej bramce zdobyli Michał Chrapek i Maciej Rosołek. I pierwszego i ostatniego nie ma już w Piaście, może Chrapkowi uda się ponownie?
3. Niepoważne przekładanie
Prawie dokładnie 2 lata temu Raków przełożył mecz z 6. kolejki ligowych rozgrywek z Lechem w Poznaniu, z uwagi na rewanż z FC Kopenhaga w IV, decydującej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Mecz rozegrano miesiąc później. Częstochowianom niewiele to wtedy dało, bo po porażce u siebie w Sosnowcu 0:1, na wyjeździe zremisowali 1:1 i to klub ze stolicy Danii zagrał w fazie grupowej Champions League. Teraz tą drogą idzie mistrz Polski. Lech najpierw przełożył mecz z Piastem w ostatniej kolejce, a teraz nie zagra z Rakowem w… 6. kolejce w Częstochowie (27 sierpnia). Wszystko po to, żeby być lepiej przygotowanym do gry z Genkiem w eliminacjach Ligi Europy. Takie przekładanie meczów jest niepoważne. Chcesz grać w pucharach, to się do nich przygotuj pod każdym względem!
(zich)
