Pod napięciem
◼ 1. Odkuć się po przerwie ◼ 2. Poradzą sobie bez trenera? ◼ 3. Pierwszy raz od czterech lat
Alan Uryga cztery lata temu był kontuzjowany, a teraz jest najważniejszą postacią w obronie. Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus
1. Odkuć się po przerwie
Chociaż Tomasz Kaczmarek swoją przygodę przy Limanowskiego rozpoczął od zwycięstwa z Motorem Lublin, to następnie przyszły dwie porażki. Zatem przerwa na kadrę okazała się zarazem zbawieniem, jak i czasem, w którym szkoleniowiec mógł popracować z drużyną. Chwila wolnego mogła być najcenniejsza dla samych piłkarzy, którzy zresetowali głowy. W końcu Raków w ostatnich latach bił się o czołowe miejsca, a teraz wylądował na samym dnie i od kilku tygodni zaczął się tam urządzać. Piątkowe spotkanie z GieKSą da sporo odpowiedzi. Przede wszystkim jednak liczą się punkty, a tych Katowiczanie łatwo nie podarują.
2. Poradzą sobie bez trenera?
Po aferze SMS-owej Komisja Ligi ukarała Adriana Siemieńca karą w wysokości 100 tys. zł oraz dyskwalifikacją na sześć meczów ekstraklasy. Pierwsze spotkanie Jagiellonia, zapewne pod wodzą jednego z asystentów, rozegra z bardzo mocnym przeciwnikiem, Górnikiem Zabrze. Chociaż mecz odbywa się w Białymstoku, to faworytem będą zawodnicy Michala Gasparika, którzy nie przegrali od pięciu spotkań. Przerwa mogła ich wybić z rytmu, chociaż była potrzebna, żeby piłkarze odpoczęli po intensywnym początku sezonu. Z kolei na Dumie Podlasia odbiło się zamieszanie z ostatnich tygodni i przegrała ona trzy ostatnie mecze.
3. Pierwszy raz od czterech lat
Gdy naprzeciw siebie stają 15-krotny mistrz Polski z 13-krotnym, to należy spodziewać się ligowego klasyku. Taki będzie w niedzielny wieczór, gdy Legia u siebie podejmie Wisłę. Takiego starcia nie było ponad cztery lata! W 2022 roku, gdy Biała Gwiazda z hukiem zlatywała z ekstraklasy, Wojskowi wygrali 2:1. Tamto starcie pamiętać mogą tylko Paweł Wszołek i Bartosz Kapustka (leczył wtedy kontuzję), a po stronie Wisły Alan Uryga (wtedy kontuzja) i Piotr Starzyński, który jest teraz w rezerwach. Jeszcze ciekawiej się robi, gdy weźmie się pod uwagę, że będzie to starcie wicelidera z czwartą drużyną. Zatem emocje i gole gwarantowane?
Miłosz Cebo
