POD NAPIĘCIEM
◼ 1. Miedziowy talizman ◼ 2. Łódź znów zatonie? ◼ 3. „Grosik” i kompleks
Jasmin Burić jak wino – im starszy, tym lepszy. W piątkowy wieczór będzie jednak musiał stawić czoła najskuteczniejszej drużynie ligi. Fot. Michał Kędzierski / Press Focus
1. Miedziowy talizman
Jego powrót do polskiej ligi u progu 2022 – po półrocznym bezrobociu i wcześniejszej dwuletniej przygodzie z piłką izraelską – był niespodzianką. Niezależnie od dziesięcioletnich zasług dla Kolejorza (dwukrotne mistrzostwo Polski) Jasmin Burić wydawał się już zgraną kartą. Do Zagłębia wniósł jednak ogromne doświadczenie i spokój, które dziś – w obliczu urazu Dominika Hładuna – okazują się bezcenne. Z nim między słupkami lubinianie jeszcze nie przegrali! W piątek Bośniak, który za trzy miesiące będzie świętować 39. urodziny, spróbuje zatrzymać Górnika, najbardziej bramkostrzelny zespół ekstraklasy i jej lidera. Czy potwierdzi swój status „miedziowego talizmanu”?
2. Łódź znów zatonie?
W futbolu nie ma cudownych lekarstw. Igor Jovićević być może prędzej czy później odmieni definitywnie oblicze Widzewa, czyniąc z niego zespół o klasie adekwatnej do poniesionych przez nowego właściciela nakładów. Na razie jednak Łódź regularnie, pomijając jedynie wyprawę do Niecieczy, tonie w gościnie. Białystok, Kraków, Poznań, Zabrze, a ostatnio także Lublin – ta ostatnia „wywrotka” poszła już na konto Chorwata. Teraz widzewski okręt czeka starcie w Gdańsku. Przejdzie przez nie suchą stopą, czy ponownie – ku rozpaczy wiernych fanów – znów zostanie zatopiony?
3. „Grosik” i kompleks
Choć spędził tam tylko dwa lata, Białystok jawi się jako najważniejsze – po rodzinnym Szczecinie oczywiście – miejsce w piłkarskiej przygodzie Kamila Grosickiego. Ale pewnie także i w życiu; wyprawa na północno-wschodni skraj Polski „nawróciła życiowo” wówczas ledwie 21-letniego, wyciągając go z knajpiano-kasynowego nałogu (o czym sam nieraz opowiadał) i otwierając mu drogę do blisko stu występów reprezentacyjnych. A Jaga dziś... ma kompleks jego Pogoni. W ostatnich czterech latach ze szczecińską ekipą (dowodzoną przez Grosickiego, który w tych meczach zdobył cztery gole i zaliczył dwie asysty) wygrała tylko jedno z ośmiu starć!
(DaL)
