POD NAPIĘCIEM
◼ Ze wsparciem kibiców ◼ Światełko w tunelu ◼ Trudne śląskie granie
Wymowny transparent kibiców Bruk-Betu: „Precz od Brosza, na transfery dajcie grosza”. Fot. Marta Badowska / Press Focus
◼ Ze wsparciem kibiców
Na początek 14. kolejki ekstraklasy beniaminek z Niecieczy podejmie GKS Katowice. Trener Marcin Brosz ze swoim śląskim sztabem znalazł się w trudnej sytuacji. Po świetnym starcie i wygranej 4:0 z Jagiellonią w Białymstoku, a potem po zwycięstwie w Zabrzu 1:0 w 4. kolejce, Bruk-Bet był w ligowej tabeli wysoko, bo na 5. miejscu! Później przeszedł jednak zły czas. Tamta wygrana z Górnikiem 8 sierpnia jest jak dotąd… ostatnią w tym sezonie! Nic dziwnego, że pojawiły się spekulacje, co do zmian na ławce trenerskiej. W trudnym dla siebie momencie trener Brosz może jednak liczyć na wsparcie kibiców beniaminka, którzy głośno i w dobitny sposób wyrazili to w ostatnim meczu z Zagłębiem Lubin.
◼ Światełko w tunelu
Inny z trenerów, Daniel Myśliwiec, dopiero co został nowym szkoleniowcem Piasta i musi sprzątać bałagan, jaki zostawił Max Molder i jego mocodawcy, czyli działacze Piasta z dyrektorem Łukaszem Piworowiczem na czele. W lidze gliwiczanie wygrali w bieżących rozgrywkach tylko raz, pokonując przy Okrzei miesiąc temu Bruk-Bet 4:2. Trener Myśliwiec przejął drużynę w poprzednim tygodniu. Ta przegrała w lidze w Gdyni, ale w tygodniu, we wtorek, pokonała Odrę w Opolu w Pucharze Polski. To światełko w tunelu przed wieczorną, piątkową konfrontacją z Koroną. Może uda się wygrzebać z ostatniego miejsca w tabeli?
◼ Trudne śląskie granie
Korona, prowadzona przez Jacka Zielińskiego, jest jednym z największych zaskoczeń in plus bieżących rozgrywek. W ligowej tabeli, mimo ostatnio słabszego okresu, Złocisto-Krwiści dalej są przed Rakowem, Legią i wieloma innymi drużynami. Jest tylko jeden problem. O co chodzi? O mecze z zespołami z Górnego Śląska. Najpierw pechowy remis z Górnikiem u siebie po bramce na 1:1 straconej w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Zaraz potem przegrana na Nowej Bukowej z GKS-em, choć przecież nie musiało tak być, bo z gry kielczanie wyglądali dobrze. No i na koniec tego tryptyku ponowne spotkanie z jedenastką z Górnego Śląska, czyli z Piastem na jego terenie. Jak będzie? Na pewno ciekawie. W poprzednim sezonie, a było to w kwietniu, w Gliwicach padł remis 1:1, a kielczanie stracili gola po strzale Tomasza Mokwy w…doliczonym czasie.
(zich)
