POD NAPIĘCIEM
POD NAPIĘCIEM

Fot. Łukasz Laskowski/PressFocus
Pod czerwoną latarnią
W Łodzi i Chorzowie na splendor na razie nie mają co liczyć. ŁKS i Ruch zamykają ekstraklasową tabelę i dlatego właśnie ich mecz będzie jednym z najistotniejszych w tej kolejce. Przede wszystkim sytuacja „Niebieskich” nie jest jeszcze tak beznadziejna, jak by się mogło wydawać. Do bezpiecznej strefy Ruch traci 6 punktów i zwycięstwo z ŁKS-em powinno wlać w jego szeregi sporo optymizmu przed wiosną. Gorzej, jeśli wygrają gospodarze tej rywalizacji. Chorzowianie bowiem do tej pory zaliczyli tylko jedno zwycięstwo, więc jeśli nie pokonają teraz łodzian, to na kim mają ciułać cenne punkty?
Fot. Tomasz Folta/PressFocus
Derby za fotel
Śląsk został mistrzem półmetka, ale wcale nie jest powiedziane, że na tronie będzie zasiadał także w czasie Bożego Narodzenia. Wrocławianie mają tylko „oczko” przewagi nad Jagiellonią, która – w przeciwieństwie do WKS-u – potrafiła pokazać znakomity futbol w starciu z aktualnym mistrzem Polski z Częstochowy. Jeśli Śląsk nie chce być zależny od „Dumy Podlasia” i samodzielnie zachować fotel lidera, będzie musiał spisać się w derbach regionu z Zagłębiem Lubin. „Miedziowi” chętnie jednak uszczypną lokalnego rywala, tym bardziej że zrobili to także wcześniej, jako jedna z dwóch ekip ekstraklasy.

Fot. Adam Starszyński/PressFocus
Czas na dwumecz
Cracovia długo prosiła się o zsunięcie do strefy spadkowej, aż dzięki życzliwości Puszczy w końcu tego dostąpiła. O to, aby w Nowym Roku być „nad kreską”, łatwo jednak nie będzie, bo „Pasy” czekają teraz dwa spotkania z Legią Warszawa. To oczywiście wynik tego, że lipcowe starcie tych zespołów zostało przełożone z powodu europejskich wojaży stołecznych. Także z ich powodu „wojskowi” nie prezentują się w ekstraklasie tak, jak by sobie tego w stolicy życzyli. Z drugiej jednak strony, to i tak... wciąż lepiej niż w Krakowie. Jeśli Legia wygra ten niestandardowy ligowy dwumecz, być może skończy 2023 rok na podium.
