Poczucie jedności
Piast przełamał się i wygrał drugi mecz w lidze. Derbowa atmosfera sprzyjała gliwiczanom.
Erik Jirka (przy piłce) był nie do zatrzymania dla obrońców GKS. PAP/Jarek Praszkiewicz
Piast przerwał złą serię. Wygrał w lidze po raz pierwszy od 27 września, gdy pokonał u siebie Bruk-Bet Termalica Nieciecza (4:2). Odniósł drugie zwycięstwo w sezonie. Trener Daniel Myśliwiec w czterech spotkaniach (w tym w Pucharze Polski), odkąd przejął stery po Maksie Molderze, przegrał tylko raz, w premierowym starciu z Arką Gdynia (1:2). 39-letni szkoleniowiec wygrał z Odrą Opole w PP (2:0), następnie bezbramkowo zremisował z Koroną Kielce, aż w końcu odniósł sukces, wygrywając 3:1 z GieKSą. Ani przez moment gliwiczanie nie czuli się szczególnie zagrożeni. Grali solidnie w obronie i potrafili wykorzystać okazje bramkowe. Po prostu zagrali solidny mecz, jeden z niewielu takich od początku sezonu. Po zakończeniu rywalizacji przedstawiciele obu zespołów byli zgodni – Piast zasłużył na wygraną w derbowej rywalizacji przy Nowej Bukowej.
Wspólna radość
Jak ważne było zwycięstwo, pokazała radość gliwickiej ekipy po pierwszym zdobytym golu, którego autorem był Igor Drapiński. Cała drużyna zebrała się przy linii bocznej i razem z trenerem Myśliwcem świętowała wyjście na prowadzenie. Podobnie zresztą wyglądała celebracja drugiego trafienia, gdy Rafała Strączka golem samobójczym pokonał Lukas Klemenz (co ciekawe, był to czwarty gol samobójczy GieKSy w tym sezonie – żaden inny zespół w ekstraklasie nie może się pod tym względem „równać” z katowiczanami). Widać było, że trener Myśliwiec chce zbudować w drużynie poczucie jedności, a przy okazji odpowiedzialności. W takich chwilach, gdy zespół znajduje się w strefie spadkowej, jest to szczególnie potrzebne.
Wynik poprawiony
Potrzebne są jednak też indywidualności. W sobotę w ekipie Piasta wyróżniał się Erik Jirka. Słowak zdobył gola na 3:0 po świetnej kontrze, ale także przyczynił się do tego, że Klemenz wpakował piłkę do własnej bramki. To właśnie po jego uderzeniu (niecelnym) futbolówka odbiła się od nogi defensora. Do tej pory zdobył pięć goli w lidze i jest najskuteczniejszym zawodnikiem Piasta. Już teraz poprawił swój wynik strzelecki sprzed pięciu lat, gdy w rundzie wiosennej sezonu 2019/20 był zawodnikiem Górnika Zabrze – wówczas trafiał do siatki czterokrotnie w 17 meczach.
Same trudne mecze
GieKSę stać było tylko na gola honorowego pod koniec spotkania. Jego autorem był Klemenz. To jednak marne pocieszenie dla zespołu, który wygrał ostatnie cztery mecze (w tym pucharowy z ŁKS-em), a w sobotę musiał uznać wyższość sąsiada z Gliwic. Przeszkodą w zdobyciu chociażby punktu w derbach była m.in. kontuzja Mateusza Kowalczyka, który już w 9 minucie opuścił boisko z grymasem bólu wypisanym na twarzy. - Takie sytuacje nie pomagają, a wprowadzają nieporządek – powiedział po meczu trener Rafał Górak. Katowiczanie mogą być źli na siebie, ponieważ mecz z Piastem w teorii był świetną okazją do zdobycia punktów. Po przerwie reprezentacyjnej przed katowiczanami mecze z bardzo wymagającymi rywalami. Do końca roku GKS zmierzy się kolejno z: Jagiellonią, Pogonią, znowu z Jagą, tyle że w Pucharze Polski i na koniec z wicemistrzem Polski Rakowem.
Kacper Janoszka
OCENA MECZU⭐ ⭐
◼ GKS Katowice – Piast Gliwice 1:3 (0:2)
0:1 – Drapiński, 22 min (bez asysty), 0:2 – Klemenz, 25 min (samobójcza), 0:3 – Jirka, 75 min (asysta Barkowskij), 1:3 – Klemenz, 90 min (asysta Wasielewski)
GKS: Strączek 4 – Kuusk 3 (58. A. Czerwiński 4), Jędrych 3, Klemenz 3 – Wasielewski 4, Kowalczyk niesklas. (9. Milewski 4), Bosch 4 (58. Wędrychowski) 4, Galan 4 – Markovic 3 (79. Łukasiak niesklas.), Zrelak 3 (58. Szkurin 4), Nowak 5. Trener Rafał GÓRAK. Rezerwowi: Kudła, Błąd, Kokosiński, Rejczyk, Rogala, Łukowski.
PIAST: Plach 5 – Twumasi 5, Juande 7, Drapiński 7, Lewicki 5 (74. Sanca niesklas.) – Dziczek 5, Tomasiewicz 6 – Vallejo 5 (74. J. Czerwiński niesklas.), Felix 5 (60. Lokilo 5), Jirka 7 (86. Mokwa niesklas.) – Barkowskij 6 (86. Leśniak niesklas.). Trener Daniel MYŚLIWIEC. Rezerwowi: Szymański, Ruchta, Lubowiecki, Mucha, Pitan.
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa) – 5. Asystenci: Dawid Golis (Skierniewice) i Filip Sierant (Warszawa). Czas gry 99 min (50+49). Widzów 12318. Żółte kartki: Wasielewski (54. faul), Klemenz (76. faul) – Lewicki (21. faul), Tomasiewicz (51. niesportowe zachowanie).
GŁOS TRENERÓW
Daniel MYŚLIWIEC: - Najważniejsze było zwycięstwo i ono nas bardzo cieszy. Cieszy nas też to, że wśród 12 tysięcy kibiców na trybunach była spora grupa naszych fanów, którzy byli słyszalni. My odwdzięczyliśmy się im bardzo dobrą grą. Zrobiliśmy krok do przodu, ale jeszcze wiele meczów przed nami i mnóstwo ciężkiej pracy.
Rafał GÓRAK: - Z tak zdeterminowanym przeciwnikiem trudno wychodzi się na prostą po tym, jak w pierwszej połowie traci się dwie bramki. Było wiele rzeczy dobrych, ale w pierwszej połowie rzadko byliśmy pod bramką Frantiszka Placha. Pod tym względem mamy sporo do poprawy. Z kolei w drugiej połowie, po bramce na 0:3, zaczęliśmy grać nieodpowiedzialnie… Porażkę przyjmujemy na klatę i zdajemy sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy doskonali.
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| GKS | PIAST | |
| 54 | posiadanie piłki | 46 |
| 3 | strzały celne | 6 |
| 6 | strzały niecelne | 11 |
| 3 | rzuty rożne | 3 |
| 2 | spalone | 0 |
| 10 | faule | 16 |
| 2 | żółte kartki | 2 |
