Pochwały dla Królowej

CZWARTA TERCJA - Włodzimierz Sowiński

Trener Andrej Gusow umiejętnie kieruje Polonistami. Fot. PAP/Art-Service

Cieszy, gdy przed sezonem wskaże się zespół, który może być „czarnym koniem” rozgrywek, a ten rzeczywiście namiesza rywalom uważanym za faworytów. Tak właśnie jest z bytomska Polonią. Od chwili powrotu do Tauron Hokej Ligi pilnie obserwuję poczynania kadrowe działaczy i sztabu szkoleniowego. Zasługują na słowa uznania, bo wszystko jest przemyślane i, co ważniejsze, realizowane. W poprzednim, inauguracyjnym sezonie było nieźle. Polonia zebrała wiele komplementów, ale jeszcze nie było przygotowana, by wskoczyć wyżej niż ósme miejsce. Teraz umiejętnie, w ramach klubowego budżetu, uzupełniono kadrę i zabrano się do pracy. Efekt? Piorunujący, bo po efektownej wygranej 7:2 z Zagłębiem Sosnowiec Poloniści zostali liderami.

Niespodzianka? Może dla wielu tak. Jeżeli jednak obserwowało się wszystkie najważniejsze mecze Polonii, to widać, że pozycja lidera jest w pełni zasłużona. Dwie wygrane z GieKSą oraz z Unią Oświęcim czy wspomnianym Zagłębiem mają wartość, a dodajmy zwycięstwa nad zespołami niżej dziś notowanymi. Tylko dwie porażki, ale z silnymi zespołami z Torunia 1:4 i obrońcami tytułu mistrzowskiego z Tychów 1:2 na pewno nie przynoszą ujmy.

Gdzie tkwi tajemnica sukcesu? Odpowiedź: w zespole! Wszystkie formacje są odpowiednio zestawione i każda wie, jakie na tafli ma zadanie do wykonania. Ryzyko przypadku jest okrojone do minimum! Oczywiście, zdarzają się błędy czy potknięcia, ale są wkomponowane w rywalizację sportową. Jasne że jedni przebywają na lodzie więcej, inni nieco mniej, ale każdy zawodnik czuje się potrzebny. Stąd też jest odpowiednia atmosfera w szatni, co podkreślają starsi i młodsi. Polonia gra na cztery pełne formacje i to również jest atutem. 

Osobny rozdział stanowią bramkarze. Bohdan Diaczenko leczył kontuzję kolana i między słupki, ku naszej uciesze, wskoczył młodzieżowiec Tobiasz Jaworski, który spisywał się więcej niż dobrze. Ukraiński golkiper powrócił do gry, ale, mamy nadzieję, że ten drugi również dostanie szansę dla dobra jego samego oraz reprezentacji U-20.

Nie uznaję pojęcia trenera dobrego i złego. Andrej Gusow przez znawców jest odbierany różnie, jednak po raz kolejny udowadnia, że potrafi przygotować drużynę do rywalizacji. - Trener daje nam sporo swobody, na pewno nie jest „zamordystą” i gra nas cieszy – stwierdził jeden z czołowych hokeistów, prosząc o anonimowość. Gusow jak na razie stworzył zespół, który wykorzystuje wszystkie atuty i stąd też Polonia po 1. rundzie sezonu zasadniczego patrzy na wszystkich z góry. Czy tak będzie na koniec części zasadniczej? Nie wiem. Natomiast wiem, że trzeba będzie się z nią liczyć.

Aha, jeszcze na koniec. Ekspertom czy też fachowcom, jak zwał tak zwał, radzę ograniczyć ironiczne i złośliwe uwagi pod adresem bytomskiego zespołu. Królowa liderem!

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się