Po trzeci tytuł

Mistrzynie Polski, piłkarki GKS-u Katowice, na starcie kolejnych rozgrywek podejmą Rekord Bielsko-Biała.

Łatwo dostrzec, jakie cele wytyczają sobie piłkarki GKS-u. Na zdjęciu Aleksandra Nieciąg. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

ORLEN EKSTRALIGA

Podopieczne Karoliny Koch do nowego sezonu podejdą nieco odmienione. W GieKSie nie zobaczymy już defensorki Marleny Hajduk, która z klubem związana była od 2017 roku. Wraz z zakończeniem poprzednich rozgrywek skończył się też jej kontrakt. 35-letnia zawodniczka postanowiła więc zakończyć piłkarską karierę. Przed sobotnim starciem z Rekordem oficjalnie pożegna się z kibicami, a towarzyszyć jej będzie Kamila Tkaczyk, która GKS reprezentowała od 2018 roku i jej umowa także nie została przedłużona. Ponadto z zespołem pożegnały się Karolina Bednarz oraz Weronika Kaczor, która po dwóch latach wróciła do Górnika Łęczna.

Letnie powroty do przeszłości towarzyszyły także zawodniczkom, które w ostatnich tygodniach podpisywały kontrakty z GieKSą. Do Katowic wróciła napastniczka Dżesika Jaszek, która była podopieczną Karoliny Koch w sezonie 2023/24. Następnie przeniosła się do Fenerbahce, w którym zdobyła trzy gole w 14 spotkaniach. Po roku wraca na Bukową i ma zamiar pomóc w walce o obronę tytułu mistrzowskiego. Ponadto do GKS-u dołączyła Patrycja Kozarzewska, która w latach 2022-2024 była piłkarką katowickiego klubu. W swoim ostatnim sezonie w GieKSie (2023/24) przez kontuzję zagrała jednak tylko dwa spotkania. Przeniosła się na rok do Śląska Wrocław, a teraz wraca na Górny Śląsk.

Katowice w przeszłości poznała też Patricia Hmirova, 31-letnia pomocniczka ze Słowacji. W sezonie 2013/14 reprezentowała klub 1. FC Katowice (na jego bazie w 2015 roku powstała kobieca sekcja GKS-u Katowice). Od tamtego czasu grała w wielu różnych krajach, w Szwajcarii, na Cyprze, wróciła nawet na krótko do Polski, gdy reprezentowała Górnik Łęczna. Ostatnio natomiast była związana z Deportivo La Coruna, zespołem z najwyższego szczebla w lidze hiszpańskiej. Regularnie występuje w reprezentacji swojego kraju i w rozpoczynających się rozgrywkach ma być ostoją środka pola GKS-u.

Po drobnych korektach w kadrze GieKSa chce po raz trzeci w historii sięgnąć po mistrzostwo kraju. Ponadto w Katowicach głośno mówi się o dwóch trofeach w jednym sezonie, czego do tej pory GKS-owi nie udało się osiągnąć. Piłkarki Karoliny Koch chcą triumfować nie tylko w lidze, ale także w Pucharze Polski. W poprzednim sezonie z tych drugich rozgrywek odpadły bardzo szybko, już w 1/32 finału, gdy trafiły na Czarnych Sosnowiec (1:2). Z kolei gdy w sezonie 2023/24 katowiczanki triumfowały w Pucharze Polski, w lidze zajęły drugą lokatę.

Na tym jednak cele GieKSy na ten sezon się nie kończą, ponieważ pod koniec sierpnia piłkarki z Górnego Śląska wyjadą do Słowenii na turniej kwalifikacyjny do Ligi Mistrzyń. W pierwszym spotkaniu zmierzą się z BIIK Szymkent (Kazachstan), a następnie w finale lub w meczu o trzecie miejsce z NSK Mura (Słowenia) lub Spartakiem Myjava (Słowacja). Jeśli wygrają turniej, zagrają w trzeciej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzyń, w której bezpośrednio walczy się o awans do fazy ligowej . Z kolei jeśli zajmą drugie lub trzecie miejsce, dostaną się do Pucharu Europy – zupełnie nowych rozgrywek stworzonych przez UEFA. - Wiemy, że rywalki dominują na swoich krajowych podwórkach, strzelając ogrom bramek. Nie ma jednak zespołów, z którymi nie możemy wygrać. To jest piłka nożna. Do każdego meczu i każdego turnieju chcemy się jak najlepiej przygotować i pokazać, że GKS Katowice jest w stanie walczyć jak równy z równym z nawet najtrudniejszym rywalem. Wierzę, że jesteśmy w stanie w tej grupie powalczyć o awans – powiedziała trenerka GieKSy Karolina Koch.

Kacper Janoszka

1. kolejka (9-10.08.)

Sobota: Lech-UAM Poznań – Stomilanki Olsztyn (12.00), Pogoń Szczecin – UKS SMS Łódź (12.00), Czarni Sosnowiec – AP ORLEN Gdańsk (15.00), GKS Katowice – Rekord Bielsko-Biała (15.00); niedziela: Górnik Łęczna – Śląsk Wrocław (11.00), UJ Kraków – Pogoń Tczew (17.00).