Po pierwsze zwycięstwo
W krótkiej historii spotkań obu klubów Zagłębie Sosnowiec jeszcze nigdy nie wygrało ze Stilonem Gorzów Wielkopolski.
Iwo Kupidura to zawodnik, dla którego nie ma straconych piłek. Fot. Zagłębie Sosnowiec
BETCLIC 3. LIGA - GRUPA III
Sobotni (13.00) mecz będzie dopiero czwartym strarciem drużyn z Sosnowca i Gorzowa Wielkopolskiego. Jesienią 1991 roku, ramach Pucharu Polski, drugoligowy wówczas Stilon pokonał ekstraklasowe Zagłębie 4:0. W meczu rozegranym 4 listopada, czyli niemal dokładnie 35 lat temu, bramki zdobyli m.in.: Zenon Burzawa, legenda gorzowskiego klubu, król strzelców ekstraklasy sezonu 1993/94 w barwach Sokoła Pniewy, a także Wiesław Osiecki. Ten drugi jeszcze dwukrotnie trafił do sosnowieckiej siatki. W sezonie 1992/93 na zapleczu ekstraklasy Zagłębie przegrało na wyjeździe ze Stilonem 0:1, a u siebie zremisowało 1:1. W obu meczach na listę strzelców wpisał się właśnie Osiecki. Jedynego gola dla Sosnowiczan zdobył Andrzej Kubica. Od tamtej pory los nie skojarzył obu zespołów...
Lider III grupy 3. ligi na najdłuższy wyjazd w sezonie, ale nie jedyny, bo do Gorzowa Wielkopolskiego pojedzie jeszcze w maju, by zmierzyć się z Wartą, wybrał się z mocnym postanowieniem wygranej i utrzymaniem 1. miejsca. Będzie to zarazem trzeci mecz z rzędu, do którego przystąpi, patrząc na wszystkich z góry. Już jako lider zespół prowadzony przez Tomasza Łuczywka pokonał w Lubinie 1:0 rezerwy Zagłębia, a w poprzedniej kolejce na własnym stadionie wygrał 3:1 z Miedzią II Legnica. Jeśli zwycięży Stomil, zaliczy 8. kolejną wygraną. - Zespół jest podbudowany kolejnymi wygranymi i chce więcej. Są wyniki, jest atmosfera. Spotkanie z Miedzią II pokazało, że umiejętności to jedno, ale trzeba też mieć trochę szczęścia. Kto wie, jak potoczyłby się tamten mecz, gdyby przy stanie 0:0 rywale wykorzystali rzut karny i do końca grali w pełnym składzie. To lekcja na przyszłość, aby być maksymalnie skoncentrowanym i nie dopuszczać do niepotrzebnych sytuacji, a taką na pewno był rzut karny. Łatwo nie będzie, to normalne, że na lidera każdy się dodatkowo „spina”. Mamy w tym roku jeszcze kilka spotkań i naszym celem będzie zdobycie jak największej liczby punktów, aby przed rundą wiosenną wypracować pokaźną przewagę nad rywalami - podkreślił szkoleniowiec Sosnowiczan.
W klubie już myślą o przyszłości, o czym świadczy m.in.: prolongowanie umowy z 17-letnim Iwo Kupidurą. Kontrakt napastnika, który do Zagłębia trafił latem 2025 roku, obowiązywał do końca 2027 roku. Nowa umowa jest ważna do czerwca 2029 roku. Kupidura to wychowanek Championa Warszawa, skąd został wykupiony i od razu wypożyczony do trzecioligowej Wisłoki Dębica, by w 21 meczach zdobyć 5 bramek. W 12 występach bieżącej kampanii na listę strzelców wpisał się raz, zapewniając wyjazdowe zwycięstwo (1:0) z Odrą Bytom Odrzański. - Bardzo się cieszę z przedłużenia kontraktu. Dziękuję władzom klubu i trenerom za zaufanie. Nadal chcę strzelać gole i w ten sposób pomagać drużynie - powiedział utalentowany piłkarz.
Krzysztof Polaczkiewicz
