Po pierwszą wygraną?
ZAPRASZAMY NA STADIONY – Kacper Janoszka
Ruch jest jednym z dwóch zespołów na zapleczu ekstraklasy, który jeszcze nie wygrał na wyjeździe. Drużyna Waldemara Fornalika świetnie radzi sobie u siebie, ale gdy tylko pojawia się na obcym terenie, jest sparaliżowana. Niezależnie od tego, czy Niebiescy grają ze słabiutkim Zniczem, czy z mocniejszą Wieczystą, zawsze tracą punkty w roli gościa. Dlatego właśnie fani z Chorzowa mogą czuć lekki niepokój przed niedzielnym meczem. Choć przecież Ruch mierzy się w Łęcznej z Górnikiem, który znajduje się na ostatnim miejscu i do tej pory odniósł tylko jedno zwycięstwo (u siebie wygrał 2:0 z Miedzią, dzięki czemu to właśnie on jest drugą drużyną bez zwycięstwa na wyjeździe), to i tak należy spodziewać się trudnego boju przyjezdnych. A może jednak Ruch się przełamie? Może ogra bezradnych podopiecznych Daniela Ruska? Może miłym akcentem zakończy rok i jeszcze zbliży się do strefy barażowej?
O takich samych problemach, jakie mają w Chorzowie, marzą w obozie GKS-u Tychy. W piątek przy Edukacji zagra Polonia Warszawa i na logikę powinna powrócić do stolicy z trzema punktami. Łukasz Piszczek w roli trenera GKS-u zagrał dwa mecze i oba przegrał. A styl, w jakim poniósł porażkę z Miedzią (1:6), każe kibicom z Tychów myśleć o tym, że zespół szybko nie wygrzebie się ze strefy spadkowej...
