Po kolejny rekord!

Liverpool wydał tego lata już 300 mln euro, a możliwe, że... zbliży się do pół miliarda!

Alexander Isak (z prawej) urodził się w Szwecji, ale korzenie ma w Erytrei. Fot. Imago/PressFocus

ANGLIA

Przypomnijmy sumę wydatków mistrzów Anglii tego lata: Florian Wirtz (125 mln euro), Hugo Ekitike (95), Milos Kerkez (47), Jeremie Frimpong (40), Armic Pecsi (2, rezerwowy bramkarz). W sumie prawie 310 mln. Na kim Liverpool zarobił? Luis Diaz (70), Jarell Quansah (35), Caoimhin Kelleher (15), Trent Alexander-Arnold (10), Nat Phillips (3,5), ale to daje minus 175 mln. Wkrótce ten bilans może zaświecić się jeszcze bardziej na czerwono. Wirtz to nowy rekord Premier League, ale... niewykluczone, że zostanie pobity!

Duet jednak powstanie?

Tym, który po kilku tygodniach zdetronizuje Niemca, może być Alexander Isak. Niespełna 26-letni napastnik Newcastle United ma kosztować prawie 140 mln euro! Sprawa jest o tyle ciekawa, że jeszcze niedawno, kiedy Liverpool finalizował zakup Ekitike z Eintrachtu, wydawało się, że robi to zamiast transferu Isaka. Sroki miały nie ustępować The Reds, flirtowały z Saudyjczykami, więc mistrzowie przerzucili się na Francuza z Bundesligi, jednocześnie... podbierając go Newcastle, które chciało u siebie stworzyć duet Isak – Ekitike (ewentualnie licząc, że ten drugi zastąpi tego pierwszego). Teraz okazuje się, że taki duet może zaistnieć, ale na Anfield Road. Szwed zgłosił w klubie chęć odejścia i nawet nie poleciał z nim na azjatyckie tournée. Obecnie trenuje podobno ze swoim byłym zespołem, Realem Sociedad, z którego przed trzema laty trafił na Wyspy za 70 mln euro. Przez ten czas zagrał dla Srok 109 razy, strzelając 62 gole i notując 11 asyst (w Premier League ten bilans to 86-54-10). W poprzednim sezonie 23 razy wpisał się na snajperską listę, wyprzedzając o jedno trafienie Erlinga Haalanda, a tracąc 6 do króla strzelców, Mohameda Salaha.

Podstawowy warunek

Isak podobno porozumiał się już odnośnie warunków kontraktu z Liverpoolem, o czym doniósł niezawodny Fabrizio Romano. Newcastle wolałoby nie oddawać swojej gwiazdy na Anfield, ale jest świadome, że prędzej czy później może do tego dojść. Dlatego obecnie podstawowym warunkiem, który doprowadzi do zgody, jest znalezienie następcy. Kandydaci? Jeden mocny, czyli Benjamin Sesko z RB Lipsk. 23-letni słoweński gwiazdor w zeszłym sezonie strzelił 21 goli w 45 występach, z czego 13 w 33 spotkaniach w Bundeslidze. W sumie zdobył dla Byków 39 bramek w 89 meczach i istnieją pewne wątpliwości, czy jest już gotowy, aby zostać bohaterem supertransferu. Lipsk ma podobno oczekiwać za Seskę nie mniej niż 75 mln euro, a zainteresowany jego sprowadzeniem jest również Manchester United. Czerwone Diabły zapłaciły już tego lata za dwóch graczy... po 75 mln euro – za skrzydłowego Brentfordu, gwiazdę zeszłego sezonu Bryana Mbeumo, i za wiodącą postać Wolverhamptonu, podwieszonego napastnika Matheusa Cunhę. Teraz przydałby się tam ktoś stricte na szpicę.

Co z Nunezem?

Liverpool nie sprzedał jeszcze Darwina Nuneza. Za urugwajskiego napastnika – niewypał kosztujący 85 mln – The Reds oczekują 55 mln. Wcześniej łączono się go z Napoli, ale Włosi wybrali Lorenzo Luccę. Teraz mówi się o Juventusie – lecz dla Starej Damy jest to tylko plan B, jeśli nie uda się wykupić z PSG wypożyczonego Randala Kolo Muaniego.

Piotr Tubacki

Mógł zastąpić Fabiańskiego

Jan Bednarek po 8 latach opuścił Anglię dla Porto. Nie było tajemnicą, że mógł pozostać w Premier League, lecz wybrał inaczej. Jakie miał oferty? Tomasz Magdziarz, będący współwłaścicielem reprezentującej obrońcę agencji Fabryka Futbolu, zdradził w Meczykach, że kontaktowali się z nią przedstawiciele West Ham United oraz Leeds United. Z tym pierwszym zespołem tego lata po 7 sezonach pożegnał się Łukasz Fabiański. 40-letni bramkarz aktualnie pozostaje bez klubu.