Plus Minus


 

  

Plus

PRAWDZIWY KOZAK

Kiedy jasne stało się, że większość letniego zaciągu transferowego nie da Ruchowi odpowiedniej jakości, działacze postanowili sięgnąć do portfela. Pod koniec okienka kupili z Górnika Łęczna Miłosza Kozaka i ruch ten okazał się strzałem w dziesiątkę! Krnąbrny skrzydłowy nie jest najłatwiejszym graczem do prowadzenia. Bywa specyficzny w zachowaniu, a trenerzy „Niebieskich” podkreślali, że wszyscy w szatni musieli nauczyć się z nim funkcjonować. Jednakże dzisiaj trudno wyobrazić sobie Ruch bez 26-latka. Jego liczby nie są może porywające, bo to tylko 3 asysty, ale udział w golach jest znacznie większy. Kozak to najlepszy technicznie piłkarz chorzowian, który dryblingiem jest w stanie minąć chyba każdego obrońcę ekstraklasy. Jeśli ktoś w ekipie beniaminka łamał jesienią schematy i robił coś z niczego, był to właśnie pochodzący z Gostynia skrzydłowy.

 

Minus

HANDLOWE WTOPY

Ruch był jednym z najaktywniejszych klubów ekstraklasy w letnim oknie transferowym. Do zespołu dołączyło kilkunastu zawodników, lecz... mało który dał odpowiednią jakość. Kilku piłkarzy ani „Niebieskim” nie zaszkodziło, ani nie pomogło, ale swoje zarabiają. Dwóch „nowych” znalazło się już na zimowej liście do odejścia, mowa o Wiktorze Długoszu i Macieju Firleju. W Chorzowie od początku podkreślano kruche finanse, które są oczywiście faktem. Jednakże z drugiej strony nie brakowało głosów, że może transferów należało dokonać mniej, ale bardziej jakościowych. Poza tym Ruch nie wysunął nosa poza granice kraju, ograniczając zakres tylko do Polaków (i Tomasa Podstawskiego z polskim paszportem). Dopiero zimą zespół mają wzmocnić obcokrajowcy.