Plus Minus

 

PLUS

Frekwencja

Po tak słabej rundzie w wykonaniu piłkarzy trudno szukać plusów. W tej sytuacji wspomnieć trzeba o bardzo dobrej frekwencji na domowych spotkaniach w Bielsku-Białej, na co wpływ ma z pewnością bardzo dobra praca wykonywana przez pracowników z pionu marketingu. Średnia frekwencja na meczach Podbeskidzia w rundzie jesiennej wyniosła ponad 4200 widzów i jest to najlepszy wynik od 2017 roku, a przecież klub znajduje się w strefie spadkowej.

 

MINUS

Dramat w ofensywie

W poprzednim sezonie Podbeskidzie było jedną z najskuteczniejszych drużyn w lidze - aż 32 z 56 bramek zdobył duet Kamil Biliński - Goku Roman. Z pierwszym nie przedłużono umowy, drugi za 500 tys. zł został sprzedany do Wisły Kraków. Według planu dyrektora sportowego Sławomira Cienciały ich następcami pod Klimczokiem mieli zostać Bartosz Bida i Michał Janota. Plan, by Bida został następcą Bilińskiego, okazał się niewypałem. Podobnie sprawa ma się z Janotą, który ze względów dyscyplinarnych został przesunięty do czwartoligowych rezerw, a potem rozwiązano z nim kontrakt.