Plan wykonany z nawiązką
DevelopRes Rzeszów w gronie ośmiu najlepszych drużyn Europy!
Rzeszowianki już czekają na rywalki w ćwierćfinale. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Mistrzynie Polski na mecz z SSC Palmberg Schwerin plan miały bardzo prosty. Musiały wygrać przynajmniej dwa sety. Taka zdobycz gwarantowała im bowiem pierwsze miejsce w grupie, a tym samym bezpośredni awans do ćwierćfinału rozgrywek. Inny wynik niż zwycięstwo lub porażka 2:3, premiował drużynę niemiecką.
Stawka spotkania usztywniła Rzeszowianki. Widać było, że presja im mocno ciąży, że przy zagraniach trzęsą im się ręce. W efekcie popełniały proste błędy. Nie mogły się wstrzelić w boisko, psując zagrywki i ataki. Brakowało im też precyzji, więc rozgrywająca Katarzyna Wenerska sporo biegała, by wystawić piłkę. Rywalki grały spokojniej. Kontrolowały spotkanie. Punkty zdobywały Leana Grozer i Mia Kirchhoff. SSC Palmberg wygrywał już 13:8 i nic nie zapowiadało zmiany ról. W końcu jednak gra DevelopResu zaskoczyła. Koleżanki do walki poderwała Julita Piasecka. W przyjęciu miała kłopoty, ale błędy nadrabiała w ofensywie. Nic sobie nie robiła z podwójnego, a czasami nawet potrójnego bloku przeciwniczek. Swobodnie go omijała. Imponowała i siłą ataku, i sprytem, gdy technicznymi „kiwkami” oszukiwała defensywę zespołu ze Schwerina.
Miejscowe konsekwentnie, punkt po punkcie, odrabiały straty. W końcu dopadły rywalki. Przy stanie 22:22 Laura Heyrman wykorzystała przechodzącą piłkę po serwisie Olivii Sieradzkiej i po raz pierwszy Rzeszowianki wyszły na prowadzenie. Już go nie oddały. Punkt blok na Grozer dał im triumf w pierwszym secie.
Wygrana partia dodała mistrzyniom Polski animuszu i pewności siebie. Gdy z nich presja zeszła, z minuty na minutę grały coraz lepiej. Przyjezdne nie dawały jednak za wygraną. Choć przegrywały już 11:14, zniwelowały stratę. Nie były jednak w stanie zatrzymać naszych zawodniczek, tym bardziej, że same zbyt często się myliły, „oddając” punkty DevelopResowi.
Gdy rywalizacja o pierwszą pozycję w tabeli została rozstrzygnięta, trener mistrza Polski, Cesar Hernandez Gonzalez, posłał w bój rezerwowe. Rzeszowianki nie spuściły z tonu, wręcz przeciwnie, jeszcze podkręciły tempo, a pierwsze skrzypce grała Taylor Bannister. Amerykanka w ataku jest świetna, w rywalizacji z SSC Palmberg pokazała, że gra w defensywie też jest jej nieobca.
(mic)
Grupa E
◼ DevelopRes Rzeszów – SSC Palmberg Schwerin 3:0 (25:23, 25:21, 25:19)
DEVELOPRES: Wenerska, Piasecka, Pierzchała, Sieradzka, Jansen, Heyrman, Szczygłowska (libero) oraz Bannister, Chmielewska, Jasper, Kubas. Trener Cesar HERNANDEZ GONZALEZ.
PALMBERG: Kohn, Grozer, Brinke, Kirchhoff, Kok, Stuut, Reesink (libero) oraz Vos. Trener Felix KOSLOWSKI.
Przebieg meczuI: 6:10, 10;15, 17:20, 25:23.
II: 10:9, 15:14, 20:19, 25:21.
III: 10:7, 15:10, 20:14, 25:19.
Bohaterka – Julita PIASECKA.
|
1. DevelopRes |
6 |
15 |
5/1 |
17:7 |
|
2. Palmberg |
6 |
10 |
3/3 |
13:12 |
|
3. Levallois |
5 |
4 |
2/3 |
9:13 |
|
4. Marica |
5 |
4 |
1/4 |
6:13 |
