Płacz
KOMENTARZ „SPORTU" - Paweł Czado
Ostateczny kształt barażowej czwórki to zaskoczenie. Ruch był blisko, ale pretensje - niestety, taka prawda - może mieć w tej sytuacji tylko do siebie. Nie musiał przecież oglądać się na innych, wystarczył mu tylko remis ze zdegradowanym już Zniczem Pruszków. Remis! Przegrał jednak bezdyskusyjnie i w efekcie dał się wyprzedzić zarówno ŁKS-owi, jak i Polonii Warszawa. Polonia wskoczyła na jego miejsce w siódmej minucie doliczonego czasu! Oczy szeroko otwarte w zdumieniu, oczy ciasno zamknięte w rozpaczy! Nie tak miało to wyglądać. Cóż, w tej chwili można się tylko zwinąć w kłębek, nakryć w całości prześcieradłem i... zasnąć. Najlepiej przez kilka miesięcy, żeby zapomnieć, ale tak się nie da. Trzeba żyć dalej, trzeba się obudzić... Sytuacja Niebieskich to z pewnością temat na dłuższą analizę i dłuższe opowiadanie, nie krótki komentarz. Jednocześnie nie może zabraknąć gratulacji dla Ełkaesiaków i Czarnych Koszul. Drapali, drapali i te baraże wydrapali. Gratulacje tymczasowe, któraś z tych drużyn - jak Ruch - już niedługo również zapłacze...
