Piszą historię
Karabach, jako pierwsza drużyna w historii Azerbejdżanu, awansował do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Czy wykorzysta szansę?
Mateusz Kochalski chciałby opuścić Azerbejdżan, ale jeszcze musi pomóc zespołowi w Lidze Mistrzów. Fot. IPA/SIPA USA / Press Focus
LIGA MISTRZÓW
Gdy w sierpniu 2024 roku Mateusz Kochalski opuszczał Stal Mielec, przenosząc się do Karabachu, zapewne nie przypuszczał, że w ciągu kilkunastu miesięcy będzie pisał piękną historię klubu i azerskiego futbolu. Szybko został pierwszym bramkarzem zespołu, mistrzem kraju, przeszedł przez kwalifikacje do Ligi Mistrzów i zagrał w fazie ligowej tych zmagań. Po siedmiu latach przerwy Karabach awansował z fazy kwalifikacyjnej Champions League. Wówczas niewielu ekspertów sądziło, że ten azerski zespół będzie w stanie uprzykrzyć życie znacznie wyżej notowanym zespołom z najlepszych lig na Europie. W fazie ligowej zremisował 2:2 z Chelsea, wygrał 3:2 z Benficą, pokonał Eintracht Frankfurt 3:2 i Kopenhagę 2:0. Po raz pierwszy w historii drużyna Qurbana Qurbanova, który jest trenerem drużyny nieprzerwanie od 2008 roku, awansowała do fazy pucharowej Ligi Mistrzów! Dziś będzie walczyć w play offie z Newcastle i znów chce sprawić niespodziankę.
– To mecz, który traktujemy jako możliwość zdobycia doświadczenia. Po raz pierwszy w historii azerskiego futbolu zespół z naszego kraju gra w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Zagramy z bardzo silnym rywalem. Newcastle to ekipa z najlepszej ligi na świecie. Nasi zawodnicy są jednak odpowiedzialni i czują podekscytowanie. Z niecierpliwością czekamy na spotkanie i każdy nastawiony jest na to, żeby zagrać najlepsze zawody w życiu. Gramy przed własną publicznością i będziemy walczyć dla naszych kibiców, przy okazji starając się grać mądrze – tak zapowiedział spotkanie Qurbanov. Pomimo że niedawno w rozmowie z Przeglądem Sportowym Mateusz Kochalski przyznał, że przyjął już ofertę Widzewa Łódź, ale ostatecznie Karabach nie zgodził się na transfer, dalej ma mocną pozycję w zespole. W Lidze Mistrzów zagrał we wszystkich spotkaniach i dziś nie powinno się to zmienić, choć Kochalski myśli już o przeprowadzce z powodu poczucia samotności. Najprawdopodobniej najszybciej Agdam będzie mógł jednak opuścić dopiero latem. Do tego czasu będzie miał okazję napisać cudowną sportową historię z Karabachem. Czy jego zespół zaskoczy Newcastle? Czy pokona Anglików w dwumeczu, po raz kolejny wprawiając w zaskoczenie cały futbolowy świat? – Czeka nas historyczny mecz! Zrobimy wszystko, żeby osiągnąć dobry wynik! – zapewnił Camilo Duran, kolega z zespołu Kochalskiego.
Kacper Janoszka
Liga Mistrzów – play off
Środa, 18 lutegoKarabach – Newcastle (18.45), Olympiakos – Bayer Leverkusen, Bodo/Glimt – Inter Mediolan, Club Brugge – Atletico Madryt (wszystkie 21.00).
