Piłkarz kolejki
LUKA MARJANAC
Luka Marjanac - tu w objęciach jednego ze swych sobotnich "asystentów", Jegora Macenki - strzela w tym sezonie rzadko, ale jak już, to od razu hat-tricka! Fot. PAP/Leszek Szymański
To pierwsze jego trafienia na wiosnę dla wrocławskiego klubu. Jesienią zaledwie dwa razy umieścił piłkę w bramce rywali, dlatego kibice teraz mają nadzieję, ze z golami 23-latka będzie jak z... keczupem – jak zacznie lecieć, to na dobre. Przy pierwszym golu miał sporo szczęścia, bo piłka odbiła się od wystawionej przez niego nogi i wpadła do bramki. W drugiej połowie najpierw skorzystał ze świetnego zgrania Jegora Macenki, a cztery minuty później prostopadłe podanie Piotra Samca-Talara pozwoliło mu skompletować hat tricka.
Na jego przyjście do Polski z ligi słoweńskiej (12 goli oraz 7 asyst w poprzednim sezonie) wpływ miała osoba trenera Simundży, który w przeszłości chciał go ściągnąć do Mariboru. – Rozmawiałem też sporo z Ivicą Vdorljakiem. To była długa dyskusja, jego doświadczenie i historia bardzo pomogły mi w podjęciu decyzji. Dzięki temu jeszcze mocniej przekonałem się do tego, że Śląsk to właściwy kierunek – mówił Marjanac po podpisaniu kontraktu. Poza piłką nożną Słoweniec jest też wielkim fanem tenisa oraz Novaka Djokovicia. Jak przyznał w jednym z wywiadów, w wolnej chwili lubi też malować. Na razie w jasnych barwach rysują się dla niego oraz kolegów perspektywy na szybki powrót do ekstraklasy.
Mariusz Rajek
