Pierwsze kroki Górnika i KSZO
Zespoły z Polkowic oraz Ostrowca Świętokrzyskiego nie mogą jeszcze myśleć o wakacjach, ale z tego powodu nie mają zamiaru się martwić.
Takich spięć, jak to w Łomży, nie brakowało w obu barażowych spotkaniach. Fot. Anna Pogorzelska/ŁKS Łomża
BARAŻE O BETCLIC 2. LIGĘ
Sporych emocji dostarczyły mecze 1. rundy baraży o II ligę. Wzięły w nich udział wicemistrzowie czterech grup III ligi. Oba spotkania toczyły się przy pełnych trybunach i wieczorową porą, co podkręciło ich atmosferę.
Skuteczni do bólu
W Łomży były spore nadzieje na awans, co pokazał początek. Miejscowi ruszyli z animuszem, mocno naciskali Polkowiczan, którzy przeczekali napór i zaatakowali. W efekcie pierwszą groźniejszą akcję zamienili na gola. Na wyrównanie fanom ŁKS-u przyszło czekać do 48 minuty, ale wystarczyło 5 minut, by kontra Górnika zakończyła się golem Szymona Skrzypczaka. Ten gol mocno podciął skrzydła gospodarzom, a po drugim trafieniu Kacpra Żendełka niemal całkowicie zeszło z nich powietrze. Golem Tymoteusza Klupsia jedynie mogli obetrzeć łzy, bo po końcowym gwizdku ich głowy były spuszczone, a rozgoryczenie olbrzymie... - Uważam, że byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem. Nie wykorzystaliśmy jednak sytuacji, głupio straciliśmy bramki. W ostatnim czasie w ogóle nie zdarzało się nam tracić goli, a tym razem straciliśmy aż trzy. To nieprawdopodobne, że przegrywamy takie mecze - mówił Przemysław Sauczek, który tę porażkę po części wziął na siebie. - Gdybym strzelił na 2:2, to inaczej ta gra by się potoczyła. Niestety, piłka jest brutalna. Prezentowaliśmy się znaczniej lepiej, a zostajemy w III lidze. Niestety - dodawał pomocnik ŁKS-u.
Odmienne nastroje
Trener Maciej Tarnogrodzki również nie ukrywał żalu. Chwalił swoich zawodników za zaangażowanie, ale wskazywał na błędy, które przesądziły o porażce. - Zagraliśmy bardzo dobry mecz, ale bolą indywidualne błędy. W pierwszej połowie totalnie zdominowaliśmy rywala, który miał jedną akcję. Nie udało się nam strzelić, a uważam, że można było. Wtedy poszlibyśmy za ciosem i już tego nie wypuścili - analizował szkoleniowiec znany z pracy w GKS-ie Jastrzębie.
Odmienne nastroje panowały w obozie zwycięzców. - Zrealizowaliśmy cel. Mieliśmy świadomość, z jakim przeciwnikiem się mierzymy, biorąc pod uwagę średnią goli. Gospodarze częściej byli przy piłce, ale nie wykreowali wielu sytuacji. My byliśmy groźni i bardziej konkretni w kontrach i myślę, że wygraliśmy zasłużenie - stwierdził trener Andrzej Sawicki, który już musi myśleć o dwumeczu z Sokołem Kleczew, 14. zespołem II ligi. Pierwszy już w sobotę o 17.00 w Polkowicach, rewanż 9 czerwca o 17.30 w Kleczewie.
Trybuny odleciały
Równie wielkich emocji dostarczyło spotkanie w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie przed laty była ekstraklasa. Jej namiastkę poczuć można było zwłaszcza na trybunach, na których zasiadło około pięciu tysięcypod 5000 widzów. Po pierwszej połowie byli zawiedzeni, bo na prowadzeniu znajdowali się goście z Luzina. Gola piękną „główką” strzelił Filip Sosnowski, ale fani KSZO nie ustawali w dopingu. Wiedzieli bowiem, że ich ulubieńcy znacznie lepiej spisują się w drugich odsłonach i to się potwierdziło. Do remisu doprowadził Piotr Łazarz, skutecznie egzekwując rzut karny, a efektem pójścia za ciosem było trafienie Jarosława Lisa, po którym trybuny wręcz „odleciały”, bo gospodarze do końcowego gwizdka kontrolowali przebieg gry, co pozwoliło im dotrzeć do barażowego finału. W im ich rywalem będzie 13. zespół II ligi, Resovia. KSZO będzie gospodarzem pierwszego spotkania, które już w sobotę o 17.00 w Ostrowcu Świętokrzyskim, a rewanż 9 czerwca o 19.00 w Rzeszowie.
◼ ŁKS Łomża - Górnik Polkowice 2:3 (0:1)
0:1 - Żendełek, 26 min, 1:1 - Stromecki, 48 min, 1:2 - Skrzypczak, 53 min, 1:3 - Żendełek, 74 min, 2:3 - Klupś, 90 min
ŁKS: Danielczyk - Kosakiewicz, Witasik, Mich, Gołoś (78. Chorosiński) - Klupś, Pindor, Stromecki (78. Niewiadomski), Karmański (60. Olszewski), Sauczek (83. Dzięgielewski) - Antkowiak. Trener Maciej TARNOGRODZKI.
GÓRNIK: Furtak - Frankowski (79. Rogalski), Stawny, Rymaniak, Bogacz, Sobczak - Żendełek, Wireński (79. Strzelecki), Solarz, Nagrodzki (65. Baranowski) - Skrzypczak. Trener Andrzej SAWICKI.
Sędziował Damian Krumplewski (Olsztyn). Widzów 1700.
Żółte kartki: Karmański - Bogacz.
◼ KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - Wikęd Luzino 2:1 (0:1)
0:1 - Sosnowski, 36 min (głową), 1:1 - Łazarz, 63 min (karny), 2:1 - Lis, 69 min
KSZO 1929: Klebaniuk - Goc (59. Kroczek), Marcinkowski, Łazarz, Lis, Horżuj - Lisowski (79. Górski), Czajkowski, Nowak (89. Lisowski), Bełycz (79. Zięba) - Lepiarz. Trener Łukasz TARKOWSKI.
WIKĘD: Staniszewski - Kitowski (70. Kankowski), Kostuch, Weremko, Karlikowski - Pawłowski, Szałecki, Ziętarski, Kurbiel (85. Skurat) - Sosnowski (74. Krefft), Koniuszy (70. Konkol). Trener Maciej PLIŃSKI.
Sędziował Patryk Świerczek (Brzesko). Widzów 5012.
Żółte kartki: Czajkowski - Weremko, Ziętarski.
(mha)
