Pierwsza polska szansa

W niedzielę medale rozdzielą snowboardziści w slalomie gigancie równoległym. W gronie kandydatów do podium jest Aleksandra Król-Walas.

Snowboard jest bardzo widowiskową dyscypliną. Fot. PAP/EPA

SNOWBOARD

Podczas zimowych igrzysk olimpijskich położone w Lombardii Livigno - licząca około pięciu tysięcy mieszkańców wioska niedaleko granicy ze Szwajcarią - jest opanowane przez najlepszych na świecie narciarzy rywalizujących w stylu dowolnym i snowboardzistów. W czwartek w kwalifikacjach jako pierwsi zaprezentowali się specjaliści w snowboardowym big air. W sobotni wieczór panowie będą walczyli o medale. Reprezentanci Polski w tej dyscyplinie wystąpią tylko w slalomie gigancie równoległym, który rozegrany zostanie w niedzielę. Naszymi największymi nadziejami na sukcesy są medaliści mistrzostw świata - Aleksandra Król-Walas i Oskar Kwiatkowski. Czy zostaną spełnione, przekonamy się w niedzielne popołudnie.

34-letnia Król-Walas zajęła dwukrotnie trzecie miejsce w MŚ - w 2023 roku w Bakuriani (Gruzja) oraz dwa lata później w szwajcarskim Engadin. Sezon 2024/25 zakończyła na czwartej pozycji w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Po nim miała roczną przerwę na macierzyństwo. Wróciła w dobrym stylu w tym sezonie i w połowie grudnia przypomniała o sobie, zajmując drugie miejsce we włoskiej Carezzie. Dwukrotnie stanęła też na najniższym stopniu podium, tylko raz nie przeszła kwalifikacji. Wszystkie te sukcesy odnosiła w slalomie gigancie równoległym, czyli właśnie jedynej konkurencji snowboardu alpejskiego, która znajduje się w programie igrzysk olimpijskich. W Livigno jest jedną z poważnych kandydatek do medalu, a sama nieraz powiedziała, że zdobycie go jest jej wielkim marzeniem.

W Bakuriani życiowy sukces odniósł także Kwiatkowski, który został mistrzem świata, również w slalomie gigancie równoległym. Od tego czasu nieco obniżył loty, na co na pewno wpływ miały kontuzje, w tym ta z lutego 2025 roku, odniesiona wskutek wypadku komunikacyjnego. W tym sezonie Pucharu Świata nie zajął wyższego niż ósme miejsce. Jednak w przeciwieństwie do koleżanki z kadry wie już, jak jeździ się w Livigno - w 2015 i 2017 roku rywalizował tam w Pucharze Europy.

Dla pozostałych naszych reprezentantów, Marii Bukowskiej-Chyc i Michała Nowaczyka, dobrym wynikiem będzie już przejście kwalifikacji i awans do czołowej „16”.

W historii zimowych igrzysk olimpijskich Polacy nigdy nie stanęli jeszcze na podium w snowboardzie. Blisko medalu była Jagna Marczułajtis, która w 2002 roku zajęła czwarte miejsce w slalomie gigancie równoległym.


CZY WIESZ, ŻE...

Snowboard zadebiutował w igrzyskach w japońskim Nagano w 1998 roku. Wówczas odbyły się dwie konkurencje - slalom gigant równoległy i halfpipe, w których rywalizowali zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

W Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo każda płeć będzie walczyć o pięć kompletów medali; dodatkowo w crossie, slopestyle i big air. Planowana jest też rywalizacja drużyn mieszanych w crossie.

(awa)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się