Pierwsza na Narodowym

Z Maltą interesuje nas tylko zwycięstwo - mówi przed poniedziałkowym meczem Jakub Kamiński.

Jakub Kamiński jest w znakomitej dyspozycji! Niech potwierdzi to i dzisiaj. Fot. PAP/Leszek Szymański

REPREZENTACJA

W ostatnim czasie pochodzący z Rudy Śląskiej wychowanek Szombierek Bytom ciągnie grę Biało-czerwonych. Gol i asysta we wrześniowym meczu z Finlandią, w piątek bramka bramka z Holandią..

Świetne liczby „Kamyka”

- Cieszę się, że się udało, że piłka przeleciała między nogami bramkarza. Trochę szczęścia w tym było, ale nie ma to znaczenia. Cieszę się tym bardziej, że to moja pierwsza bramka na Narodowym i do tego w ważnym meczu. Wcześniej też miałem takie sytuacje, ale ich nie wykorzystywałem. W tym sezonie szczęście mi dopisuje i oby tak dalej, trzeba z tego czerpać garściami – podkreśla Jakub Kamiński.

Dobrze jest w jego wypadku i w kadrze, i w 1.FC Koln, gdzie trafił latem z VfL Wolfsburg. W tym sezonie w 10 meczach Bundesligi zdobył 4 bramki, do tego ma asystę. - Ta zmiana wyszła mi na dobre. Mam zaufanie i u trenera Kwasnioka w Koeln, i u trenera Urbana. W reprezentacji gram blisko Roberta Lewandowskiego, dobrze to wygląda, dobrze się uzupełniamy – podkreśla 23-latek, choć po meczu z Pomarańczowymi nie miał do końca szczęśliwej miny…   

- Jest niedosyt, bo mieliśmy więcej szans, więcej klarownych sytuacji niż przeciwnik. Była okazja do strzelenia na 2:1. Trener Urban uczulał przed meczem, żeby pokazać, iż w starciu z takim przeciwnikiem jak Holandia, potrafimy grać w ataku pozycyjnym. To się udało. Zrobiliśmy kolejny krok w rozwoju reprezentacji i z tego się cieszymy - zaznacza.

Z kim w barażach?  

Z kim Jakub Kamiński chciałby grać w barażach? Przypomnijmy - losowanie w czwartek, 20 listopada. Polska powinna być w pierwszym koszyku i trafić na drużynę z koszyka 4., gdzie są przedstawiciele Ligi Narodów. Na teraz to Walia, Rumunia, Szwecja i Irlandia Północna. Gralibyśmy u siebie. W barażach są cztery czterozespołowe ścieżki i przed finałem znów odbędzie się losowanie. Mecze odbędą się 26 i 31 marca 2026.     

– Nie ma co o tym teraz rozmyślać. Na razie najważniejsze jest, żeby dokończyć eliminacje w dobrym stylu i pokazać dobrą piłkę na Malcie. A co przyniesie przyszłość - zobaczymy. Każdy sobie zdaje sprawę, że trzeba wygrywać, bo miejsce w rankingu jest ważne. Z Holandią się nie udało, teraz przed nami mecz z Maltą i nastawienie jest oczywiste - chcemy na wyjeździe zwyciężyć, żeby być w pierwszym koszyku w losowaniu – podkreśla „Kamyk”. - Musimy się zregenerować, ale po to mamy fizjoterapeutów, żeby być w gotowości. Z Maltą nie było łatwo w  pierwszym meczu w Warszawie, starała  się odgryzać kontrami. Musimy tam pojechać, żeby znów pokazać dobry futbol i zdobyć trzy ważne punkty!

Michał Zichlarz

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się