Pięć piłek setowych i klops
Magda Linette odpadła w drugiej rundzie w Doha, choć wcale nie musiała. We wtorek na kort po raz pierwszy wyjdzie Iga Świątek i ponownie Magdalena Fręch.
Magda Linette może mówić o straconej szansie. Fot. Paweł Andrachiewicz/PressFocus
Do poniedziałku mieliśmy trzy tenisistki w pierwszym tegorocznym turnieju rangi WTA 1000 w Doha, ale w tym bilansie trzeba zapisać minus jeden. Magda Linette w poniedziałkowy wieczór rywalizowała o awans do 1/8 finału z rozstawioną z numerem piątym Mirrą Andriejewą.
Pierwszy set była bardzo zacięty, a Poznanianka przy stanie 6:5 miała aż pięć piłek setowych. Niestety, wyraźnie nie wytrzymała presji kolejnych zmarnowanych szans - zwłaszcza po czwartym setbolu, gdy przestrzeliła prosty smecz. To rozbiło Polkę i w tie-breaku dominacja 18-latki rodem z Krasnojarska była już zdecydowana, wygrała go do zera. Także w drugiej partii Linette nie odnalazła już dyspozycji z początku spotkania, zdołała wygrać tylko jednego gema, i ostatecznie przegrała 6:7 (0-7), 1:6.
Była to ich czwarta konfrontacja. Linette wygrała tylko raz - dwa lata temu w 1. rundzie igrzysk olimpijskich w Paryżu. W niedzielę w Doha po trzech setach pokonała w 1. rundzie Brytyjkę Sonay Kartal (50.).
Co pokaże Iga?
We wtorek po raz pierwszy w Doha - i po prawie trzytygodniowej przerwie po porażce w ćwierćfinale Australian Open - na kort wyjdzie trzykrotna triumfatorka imprezy w stolicy Kataru (2022-24) Iga Świątek. Wiceliderka rankingu o trzecią rundę zmierzy się z 46. na świecie Janice Tjen. Indonezyjska tenisistka gładko pokonała w poniedziałek Brazylijkę Beatriz Haddad Maię 6:0, 6:1.
To będzie pierwsza konfrontacja sześciokrotnej triumfatorki turniejów wielkoszlemowych z o rok młodszą Tjen - mecz powinien rozpocząć się około godziny 14.30. Świątek wygrała turniej w Dausze w latach 2022-24. W tegorocznej imprezie, pod nieobecność liderki rankingu Aryny Sabalenki, jest rozstawiona z jedynką.
Wcześniej we wtorek o 1/8 finału powalczy Magdalena Fręch, która ma w głównej drabince status „szczęśliwej przegranej” z eliminacji. Po pokonaniu w 1. rundzie po trzysetowej batalii i obronieniu trzech piłek meczowych rozstawionej z nr 13 Rosjanki Ludmiły Samsonowej, Łodzianka zmierzy się o 11.30 z Amerykanką Ann Li (41.). W latach 2019-22 Fręch przegrała cztery razy z Li w turniejach niższej rangi, najwyższa pora wziąć rewanż w prestiżowej imprezie!
Kreczują Amanda i Emma
Sensacją dnia w Doha było pożegnanie się z imprezą już w drugiej rundzie broniącej tytułu Amandy Anisimovej, która rok temu w półfinale pokonała Świątek. W poniedziałek Amerykanka prowadziła już 7:5 i 3:0 w starciu z Karoliną Pliskovą, ale później nastąpił zwrot akcji. Wracająca na światowe korty po licznych kontuzjach 33-letnia Czeszka - w 2017 nawet krótko liderka rankingu - wygrała drugą partię po tie-breaku, a gdy prowadziła 4:1 w trzeciej, wówczas Anisimova podjęła decyzję o kreczu.
Poddała się także Emma Raducanu (25.). Finalistka niedawnego turnieju w Kluż Napoce (w ćwierćfinale pokonała Maję Chwalińską) zdecydowała się na przylot do Dohy i wygrała pierwszego seta w starciu z Camilą Osorio, ale przy stanie 2:6, 6:4, 2:0 z perspektywy tenisistki z Kolumbii, Brytyjka postanowiła skreczować.
Tomasz Mucha
20 ASÓW zaserwowała Qinwen Zheng w pierwszym meczu po powrocie od końca września 2025 - mistrzyni olimpijska z Paryża odrobiła stratę seta i pokonała w Doha Amerykanką Sofię Kenin 4:6, 6:1, 6:2.
POLSKIE (O)PIŁKI
◼ Dwie nasze reprezentantki wystąpią w głównej drabince turnieju WTA 125 na kortach twardych w portugalskim Oeiras (z pulą nagród 115 tys. dolarów) - Maja Chwalińska i Linda Klimovicova. Na otwarcie rywalką tej pierwszej będzie kwalifikantka z Niemiec Noma Noha Akugue (259.), a rozstawiona z „ósemką” Klimovicova zmierzy się z Portugalką Franciscą Jorge (217.). Polki mogą trafić na siebie w półfinale. Turniejową „jedynką” jest Szwajcarka Viktorija Golubic (89.).
◼ 14 miesięcy czekała Weronika Falkowska, by znów cieszyć się z trofeum w singlowych rozgrywkach. 25-letnia tenisistka Górnika Bytom wygrała zmagania rangi ITF W15 w Monastyrze. W finale pokonała Hiszpankę Marię Teixido Garcię 6:2, 7:6 (7-5).
