Pięć drużyn, cztery miejsca
Ostatnie rozdanie: gorąco w walce o play-in.
W Dąbrowie Górniczej nadzieje na awans do baraży o play off są ogromne! Fot. Facebook MKS Dąbrowa Górnicza Koszykówka
Do końca sezonu zasadniczego pozostała jedna kolejka, a niewiadomych wciąż jest kilka. Prawdziwy hit ostatniej rundy sezonu zasadniczego będzie w stolicy. W środę Legia Warszawa i King Szczecin staną do bezpośredniego pojedynku, którego stawką jest rozstawienie z jedynką przed najważniejszą fazą mistrzostw Polski.
Oba zespoły mają identyczny dorobek: 21 zwycięstw i 8 porażek, więc sytuacja jest klarowna i nie ma miejsca na kalkulacje. Spotkanie będzie w hali na Bemowie, a jego zwycięzca przystąpi do play offu z numerem 1, co gwarantuje przewagę własnego parkietu na każdym etapie rywalizacji aż do ewentualnego finału. - Bardzo fajny mecz się zapowiada, choć nikt nie przewidywał, że na koniec zagramy z mistrzem o wygraną w rundzie zasadniczej. Jesteśmy głodni kolejnych zwycięstw, mamy ambicje. W Warszawie spotkają się dwa zespoły będące w dobrej formie. Ciekawy mecz o dużą stawkę - mówi Maciej Majcherek, trener Kinga.
Wielkie emocje towarzyszyć będą drużynom ze środka tabeli. O cztery wolne miejsca w fazie play-in (lokaty 7-10), która stanowi ostatnią przepustkę do play offu, wciąż walczy pięć zespołów. Cztery drużyny mają identyczny dorobek punktowy (Zielona Góra, Dąbrowa Górnicza, Wałbrzych, Ostrów Wielkopolski), a Włocławek punkt więcej. Najbardziej klarowny scenariusz przypadł kibicom w Ostrowie Wlkp. Dojdzie tam do bezpośredniego starcia Tasomiksu Stali z Górnikiem Zamkiem Książ. Matematyka jest tu prosta: zwycięzca bierze wszystko i gra dalej, natomiast przegrany będzie musiał nerwowo śledzić wyniki z innych hal.W dobrej sytuacji jest MKS Dąbrowa Górnicza, bo podejmuje Start Lublin, który gra już tylko o pietruszkę.
Pierwsza szóstka, która zagra w play offie, jest już znana. Jako ostatnia dołączyła Arka. Zespół z Gdyni dokonał największego postępu, bo w ubiegłym sezonie bił się o utrzymanie i zajął przedostatnie miejsce w tabeli. - Awans do play offu po słabszych latach to dla nas wielki sukces, zwłaszcza w tak silnej lidze. Pierwszy cel osiągnęliśmy, ale wciąż jesteśmy głodni zwycięstw. Cieszę się, że jesteśmy zdrowi i w końcu możemy pokazać naszą prawdziwą koszykówkę – komentuje trener Arki, Mantas Cesnauskis.
Na dole tabeli wszystko jest już jasne. Ligę opuszcza Miasto Szkła Krosno. Beniaminek walczył do końca, ale ma już dwa punkty straty. Oddech ulgi słychać w Gliwicach, które zakończą sezon na miejscu przedostatnim.
(pp)
