Pewność siebie
Siatkarki z Łodzi były zdecydowanie lepsze i w pełni zasłużenie zdobyły komplet punktów
Martyna Podlaska, atakująca BKS-u, dzielnie walczyła, ale nie sprostała rywalkom z Łodzi. Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz
TAURON LIGA KOBIET
Jeżeli grają siatkarki z Bielska-Białej i Łodzi to emocje gwarantowane. Tym razem wszystkie atuty były jednak po stronie przyjezdnych. Po pierwszym secie jeszcze była nadzieja na wygraną BKS-u, ale potem Łodzianki były zdecydowanie skuteczniejsze i wygrały zasłużenie.
Oba zespoły zdawały sobie sprawę z wagi tego spotkania i stąd też było sporo nerwowości w grze. Zaczęły nieźle Bielszczanki, ale potem przyjezdne bezwzględnie wykorzystały błędy własne gospodyń. ŁKS objął prowadzenie 16:11 i trener Bartłomiej Piekarczyk wziął czas. Podczas przerwy zakomunikował swoim zawodniczkom, że jeżeli wyeliminują błędy własne (a było ich 11!), to wówczas są w stanie odrobić straty. Jego słowa trafiły do świadomości siatkarek, bo od tego momentu nie popełniły żadnego! Jednak nic wskazywało, by Bielszczanki mogły wygrać tę odsłonę, gdyż przegrywały 15:20, 20:23 i 22:24, jednak ich finisz był piorunujący. Holenderka Iris Vos doprowadziła do remisu, a zwycięskie punkty zdobyły blokiem Iga Wasilewska oraz asem serwisowym Nikola Abramajtis. To było mistrzowskie rozdanie w wykonaniu siatkarek z Bielska-Białej!
O kolejnym secie Bielszczanki chciałyby jak najszybciej zapomnieć. Ambicja rywalek został podrażniona i trudno się dziwić, że zaczęły z wysokiego „C”. Prowadziły 5:0, 13:7, 18:10 i ta wysoka przewaga utrzymała się do samego końca. Szwankowało przyjęcie, „kulał” atak i w rezultacie zespół trenera Piekarczyka nic nie miał do powiedzenia.
ŁKS był też wodzirejem w kolejnej partii. Jeszcze w jej połowie wydawało się, że gospodynie mają szansę na nawiązanie walki (12:14). Ostatecznie skończyło dość wyraźną przegraną. Statystyki nie do końca potwierdzały przebieg seta. Przyjęcie oraz atak był po stronie Bielszczanek, ale gra w kontrze była źródłem wygranej ŁKS-u. A potem rozpędzone Łodzianki prowadziły grę, skutecznie atakowały i pewnie wygrały. Przyjezdne prezentowały się zdecydowanie lepiej i zasłużyły na wygraną za pełną pulę. A trener Piekarczyk ma problem jak zmobilizować zespół do lepszej gry...
(sow)
◼ BKS ZGO Bielsko-Biała – ŁKS Commercecon Łódź 1:3 (26:24, 18:25, 20:25, 15:25)
BIELSKO-BIAŁA: Szewczyk (1), Miilen (5), Wasilewska (13), Podlaska (16), Vos (13), Abramajtys (10), Adamek (libero) oraz Gajer, K. Nowakowska, (1) Piotrowska, Borowczak. Trener Bartłomiej PIEKARCZYK.
ŁKS: Antunović, Milenko (6), Obiała (2), Damberink (25), Kokkonen (16), Jurczyk (7), Pawłowska (libero) oraz Stefanik (6), P. Nowakowska. Trener Adrian CHYLIŃSKI.
Sędziowali: Katarzyna Sokół i Piotr Kowalski (oboje Wrocław). Widzów 1800.
Przebieg meczuI: 8:10, 11:15, 15:20, 26:24.
II: 3:10, 8:15, 11:20, 18:25.
III: 7:10, 13:15, 16:20, 20:25.
IV: 6:10, 14:15, 15:20, 15:25.
Bohaterka – Elles DAMBRINK.
◼ Netland MKS Kalisz - #VolleyWrocław 3:0 (25:18, 25:18, 25:18)
KALISZ: Zaborowska (3), Rodić (12), Kubacka (7), Vulin (20), Kuligowska (14), Lewandowska (10), Łuszyńska (libero) oraz Wilczek, Bodasińska (libero). Trener Radosław WODZIŃSKI.
WROCŁAW: Hochołowska (1). Stautz (10), Dróżdż (10), Wąsiakowska (4), Kaplańska (6), Sobolska-Tarasowa (4), Mazur (libero) oraz Garncarz (2), Malczewska (1), Frankiewicz (4). Trener Wojciech KURCZYŃSKI.
Sędziowali: Bartosz Słowik (Gorzów Wlkp.) i Michał Markowski (Lubrza). Widzów 869.
Przebieg meczuI: 8:10, 15:11, 20:14, 25:18.
II: 10:7, 15:10, 20:14, 25:18.
III: 10:5, 15:9, 20:15, 25:18.
Bohaterka – Jelena VULIN.
|
1. Police |
4 |
11 |
4/0 |
12:5 |
|
2. ŁKS |
4 |
10 |
3/1 |
11:6 |
|
3. Rzeszów |
3 |
8 |
3/0 |
9:4 |
|
4. Bydgoszcz |
3 |
7 |
2/1 |
8:3 |
|
5. Budowlani |
3 |
6 |
2/1 |
7:4 |
|
6. Radom |
4 |
6 |
2/2 |
9:8 |
|
7. Bielsko-Biała |
4 |
4 |
2/2 |
7:8 |
|
8. Mielec |
4 |
4 |
2/2 |
7:10 |
|
9. Opole |
3 |
4 |
1/2 |
6:6 |
|
10. Kalisz |
4 |
3 |
1/3 |
4:9 |
|
11. Wrocław |
4 |
2 |
0/4 |
5:12 |
|
12. Mogilno |
4 |
0 |
0/4 |
2:12 |
Następne mecze: 27.10.: Opole – Bydgoszcz; 28.10.: Budowlani – Radom, Mielec – Rzeszów; 30.10.: ŁKS – Police; 31.10.: Bydgoszcz – Budowlani, Wrocław – Opole; 1.11.: Rzeszów – Bielsko-Biała.
