Pech Hasicia

Bośniacki pomocnik Cracovii został najlepszym piłkarzem licpa, ale teraz mecze Pasów będzie oglądał z trybun.

Ajdin Hasić będzie potrzebował dwóch miesięcy na dojście do pełni sprawności Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

CRACOVIA

Ajdin Hasić gra w Cracovii od początku poprzedniego sezonu. W 2020 roku, jako 18-latek, przeniósł się z Dinama Zagrzeb, z którym związany był od 2013 roku, do Besiktasu. Przez kilka lat tułał się po Turcji, będąc co chwilę wypożyczanym. W sezonie 2023/24 na moment trafił do ojczyzny i grał w FK Sarajewo, a następnie Besiktas postanowił oddać go do Cracovii. Już w poprzednim sezonie spisywał się nieźle, trzykrotnie wpisując się na listę strzelców i zaliczając 7 asyst. Był ważną postacią w krakowskim zespole, dyrygując środkiem pola i to od niego zależała forma ofensywna zespołu. Bieżący sezon zaczął jednak jeszcze lepiej. Pod wodzą trenera Luki Elsnera Bośniak w lidze zdobył trzy gole i raz asystował.

Te osiągi udało mu się wykręcić w dwóch pierwszych kolejkach, gdy Pasy mierzyły się z Lechem Poznań i Bruk-Betem. Za to otrzymał od ekstraklasy całkowicie zasłużoną nagrodę najlepszego piłkarza lipca. 23-latek wyjątkowo dobrze rozpoczął sezon, więc fani z Krakowa czekali na jego kolejne popisy. Okazuje się jednak, że będą musieli wykazać się niemałą cierpliwością, bo Hasić w trzecim meczu sezonu doznał kontuzji. Zszedł z murawy jeszcze w pierwszej połowie starcia z Lechią Gdańsk. Po badaniach klub poinformował o urazie mięśnia półbłoniastego , który wyklucza go z gry nawet na dwa miesiące! Miał więc to być jego sezon, a okazuje się, że sporą jego część spędzi na rehabilitacji…

Pozostaje pytanie, jak na taką stratę zareaguje Cracovia? W pierwszych meczach widać było, że to właśnie bośniacki pomocnik był centralną postacią drużyny. Trener Elsner obdarzył go zaufaniem, dając mu pewną swobodę w ofensywie, a on już zdążył się odwdzięczyć bramkami i asystami. To również dzięki niemu Pasy znajdują się aktualnie na 3. miejscu w tabeli. Dla takiego zawodnika, który był w tak świetnej dyspozycji, trudno będzie znaleźć zastępcę. Pasy mają jednak do dyspozycji kilku zawodników, którzy mogliby zająć miejsce Bośniaka.

Luka Elsner wystawia dwóch środkowych pomocników. W pierwszym składzie obok Hasicia grał do tej pory Martin Minczew. Zakładając, że Minczew pozostanie na swojej pozycji, Elsner będzie miał do dyspozycji trzech piłkarzy, którzy mogliby zastąpić Hasicia. Pierwszym z nich jest Mateusz Praszelik. To on wszedł na murawę w meczu z Lechią, gdy Bośniak doznał kontuzji. Do Cracovii dołączył miesiąc temu, po trzech latach wracając do Polski z pobytu we Włoszech, gdzie był piłkarzem Hellasu Werona, z którego był wypożyczany do Cosenzy i Sudtirolu. W sumie w Serie A zagrał dwa spotkania, a w Serie B -62 mecze, w których zdobył bramkę i raz asystował.

Drugim zawodnikiem w kolejce do pierwszego składu jest Dijon Kameri. 21-letni Szwajcar przeszedł przez szkółkę RB Salzburg, zagrał w austriackiej Bundeslidze 42 spotkania, wystąpiłnawet w pięciu meczach Ligi Mistrzów, po czym… trafił do Krakowa. W starciu z Lechią zadebiutował w ekstraklasie, wchodząc z ławki w drugiej połowie.

Jeszcze jednym zawodnikiem, który mógłby zająć miejsce Hasicia, jest Michał Rakoczy. Jego sytuacja jest najbardziej skomplikowana. Gdy trenerem Pasów był Dawid Kroczek, pomocnik stracił miejsce w składzie drużyny, której był nawet kapitanem! Dlatego zimą podjął decyzję o wypożyczeniu do Ankaragucu. Gdy wrócił z Turcji, trenera Kroczka w Cracovii już nie było, ale mimo tego nie może przebić się do wyjściowej jedenastki. Co więcej, na razie nie ma go nawet w kadrze meczowej. Cieszyć się może jedynie z tego, że został zgłoszony do rozgrywek ekstraklasy. Wielu kibiców Cracovii mogło zapomnieć o jego istnieniu.

Kacper Janoszka