Patrzy na nas historia
ME W TOMASZOWIE MAZ.
Natalia Czerwonka powoli żegna się z panczenami. Fot. Rafał Oleksiewicz / Press Focus
ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE
Po raz pierwszy w historii Polska jest gospodarzem zawodów tej rangi. Dwa lata temu w Heerenveen Biało-czerwoni zdobyli trzy medale – po jednym każdego koloru. Mistrzostwa naszego kontynentu rozpoczną się w piątek.
– Zainteresowanie biletami jest duże, ale świadczy to tylko o tym, że łyżwiarstwo szybkie w Polsce się rozwija. Kibice na poprzednich Pucharach Świata pokazywali, że są w stanie się zebrać i wypełnić Arenę Lodową po brzegi. My ze swojej strony postaramy się zapewnić całkiem przyjemne widowisko – powiedział Piotr Michalski, ostatni polski mistrz Europy w konkurencji indywidualnej, cytowany w komunikacie PZŁS. W styczniu 2022 roku w Heerenveen, na kilka tygodni przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie, ten sprinter AZS-u AWF-u Katowice zwyciężył na 500 m.
Teraz szanse na medale mają głównie jego koledzy z krótkich dystansów – Damian Żurek i Marek Kania. Dwa lata temu Żurek, Kania i Michalski wywalczyli złoto ME w rywalizacji drużynowej. Kania zdobył też brąz indywidualnie na 500 m.
W walce o podium liczyć powinien się też Władimir Semirunnij, który w marcu ubiegłego roku w Hamar sięgnął po medale mistrzostw świata – srebro na 10000 i brąz na 5000 m.
Nadchodzący start w tomaszowskiej Arenie Lodowej będzie szczególny dla Natalii Czerwonki, która udziałem w ME pożegna się z polską publicznością. Po sezonie 37-latka, już jako pięciokrotna olimpijka, chce ponownie zawiesić łyżwy na kołku.
– Mam nadzieję, że kibice dopiszą, będzie superatmosfera i ten występ zostanie ze mną na zawsze – powiedziała brązowa medalistka olimpijska w drużynie z Soczi.
Zawody w Tomaszowie Mazowieckim potrwają do niedzieli.
PROGRAM ME
Piątek (9 stycznia)sprint drużynowy kobiet, bieg drużynowy mężczyzn, 3000 m K, 1000 m M
Sobota (10 stycznia)
sprint drużynowy M, 500 m K, 5000 m M, 1500 m K
Niedziela (11 stycznia)
bieg drużynowy K, 1500 m M, 1000 m K, 500 m M, bieg masowy K, bieg masowy M
