Paryż będzie miał nową królową...
W swoje 25. urodziny Iga Świątek wyrzucona za burtę Rolanda Garrosa już w 1/8 finału. Jeszcze wcześniej odpadła broniąca tytułu Coco Gauff.
Iga Świątek w tym roku już na korty Rolanda Garrosa nie wróci... Fot. PAP/EPA
- Zrobiłam tyle błędów, że tego meczu nie dało się wygrać - przyznała Iga Świątek w niedzielę po porażce z Ukrainką Martą Kostjuk 5:7, 1:6. To były zapewne jedne z bardziej smutnych urodzin czterokrotnej mistrzyni Rolanda Garrosa (2020 i 2022-24) w ostatnich latach. Od pewnego czasu obchodzi je właśnie w trakcie turnieju w Paryżu. Tak wcześnie – w 1/8 finału - nie odpadła tu od 2019 roku, gdy debiutowała w seniorskiej rywalizacji w stolicy Francji.
Jako że w sobotę już w 3. rundzie odpadła najlepsza przed rokiem Amerykanka Coco Gauff, turniej w Paryżu będzie miał nową mistrzynię. W rywalizacji pozostały już bowiem wyłącznie tenisistki, które nie mają jeszcze w dorobku triumfu we French Open. W 1. rundzie odpadła mistrzyni z 2021 r. Czeszka Barbora Krejcikova, a w kolejnym etapie z turniejem pożegnała się mistrzyni z 2017 Jelena Ostapienko - Łotyszka przegrała z Magdą Linette.
W niedzielę Świątek po raz pierwszy w karierze nie znalazła sposobu na Kostjuk - podopieczną Katowiczanki Sandry Zaniewskiej, której w tym roku na mączce zresztą nie pokonał jeszcze nikt. 23-letnia Ukrainka, która wygrała turnieje w Rouen i w Madrycie, jest niepokonana od 16 spotkań!
To oczywiście nie jest pocieszeniem dla Świątek, która już na dobre straciła status „królowej mączki” - ostatni tytuł zdobyła na tej nawierzchni dwa lata temu, w Paryżu. W tym sezonie najdalej dotarła do półfinału w Rzymie.
Być może mecz potoczyłby się lepiej, gdyby Polka wykorzystała dwa przełamania w pierwszym secie – na 4:3 i 5:4. Ale, że i jej serwis mocno szwankował, to Kostjuk wracała do gry. Przy wyniku 5:5 tenisistka z Kijowa w końcu utrzymała podanie, a potem sama przełamała Świątek, która w tej partii zanotowała 25 niewymuszonych błędów; w drugiej - choć trwała tylko siedem gemów - Polka zdołała ich uzbierać aż 14, a Ukrainka 4.
Gdy w trzecim gemie Polka nie wykorzystała trzech break-pointów, spotkanie zaczęło jej „uciekać”. Rywalka złapała wiatr w żagle - zanotowała serię 10 wygranych piłek, a od stanu 1:4 Świątek do końca meczu wygrała raptem trzy punkty. Spotkanie zakończyło się po jej kolejnym wyraźnie przestrzelonym forhendzie. - Wiele rzeczy należało zrobić dzisiaj lepiej, ale było mi bardzo ciężko utrzymać wysoki poziom. Na etapie czwartej rundy rywalka takie sytuacje potrafi wykorzystać. Gratuluję Marcie - skwitowała Świątek.
(ToM)
17 LAT czekała na kolejny ćwierćfinał French Open Sorana Cirstea – 36-letnia Rumunka poprzednio w najlepszej ósemce w Paryżu była w 2009 roku. To najdłuższa taka przerwa na jednym turnieju wielkoszlemowym w erze Open (od 1968 r.) wśród kobiet; poprzedni rekord należał do Sereny Williams i wynosił 15 lat. Jedyny inny ćwierćfinał wielkoszlemowy w karierze Cirstei miał miejsce podczas US Open 2023.
WYNIKI
3. runda singlaKobiety
Chwalińska (Polska) - Sakkari (Grecja) 1:6, 6:3, 6:2, Sznajder (Rosja, 25) - Ołyjnikowa (Ukraina) 7:5, 6:1, Osaka (Japonia, 16) - Jovic (USA, 17) 7:6 (7-5), 6:7 (3-7), 6:4, Sabalenka (Białoruś, 1) - Kasatkina (Australia) 6:0, 7:5, Kalinska (Rosja, 22) - Osorio (Kolumbia) 6:3, 0:6, 6:2, Parry (Francja) - Anisimova (USA, 6) 6:3, 4:6, 7:6 (10-3), Potapova (Austria, 28) - Gauff (USA, 4) 4:6, 7:6 (7-1), 6:4, Keys (USA, 19) - Mboko (Kanada, 9) 6:3, 5:7, 7:5, Bencic (Szwajcaria, 11) - Stearns (USA) 6:3, 6:3.
Mężczyźni
Zverev (Niemcy, 2) - Halys (Francja) 6:4, 6:3, 5:7, 6:2, Ruud (Norwegia, 15) - Paul (USA, 24) 4:6, 6:7 (4-7), 6:4, 7:6 (7-4), 7:5, Cobolli (Włochy, 10) - Tien (USA, 18) 6:2, 6:2, 6:3, Svajda (USA) – F. Cerundolo (Argentyna, 25) 6:3, 6:4, 3:6, 4:6, 6:3, Berrettini (Włochy) - Comesana (Argentyna) 7:6 (7-3), 5:7, 6:7 (4-7), 6:4, 7:6 (15-13), Tabilo (Chile) - Kouame (Francja) 4:6, 6:3, 6:4, 7:6 (11-9), J.M. Cerundolo (Argentyna) - Landaluce (Hiszpania) 6:4, 6:7 (7-9), 7:6 (7-4), 6:7 (4-7), 7:6 (10-8), Arnaldi (Włochy) - Collignon (Belgia) 6:4, 6:7 (5-7), 5:7, 6:4, 7:6 (10-4), Tiafoe (USA, 19) - Faria (Portugalia) 4:6, 6:7 (2-7), 7:6 (7-4), 6:1, 6:2, Auger-Aliassime (Kanada, 4) - Nakashima (USA, 31) 5:7, 6:1, 7:6 (7-4), 7:6 (7-1).
Kobiety
Kostjuk (Ukraina, 15) - Świątek (Polska, 3) 7:5, 6:1, Switolina (Ukraina, 7) - Bencic (Szwajcaria, 11) 4:6, 6:4, 6:0, Cirstea (Rumunia, 18) - Xiyu Wang (Chiny) 6:3, 7:6 (7-4), Andriejewa (Rosja, 8) - Teichmann (Szwajcaria) 6:3, 6:2.
Mężczyźni
Jodar (Hiszpania, 27) 0 Carreno-Busta (Hiszpania) 4:6, 4:6, 6:1, 6:2, 6:2, Zverev (Niemcy, 2) – De Jong (Holandia) 7:6 (7-3), 6:4, 6:1.
