Palec w oku, krew spod powieki

Mecz w Radomiu skończył się wizytą w szpitalu nie tylko dla wspominanego obok dyrektora kieleckiego klubu. Na badania trafił też stoper Korony Kostas Sotiriou.

Kostas Sotiriou (z lewej) po meczu z widomym świadectwem udziału w „świętej wojnie”. Fot. korona-kielce.pl/zrzut ekranu

W końcówce meczu, w podbramkowym „młynie” na przedpolu bramki gości, w ferworze walki jeden z piłkarzy radomskich... wsadził Cypryjczykowi palec w oko! Stoper został opatrzony przez sztab medyczny, ale – choć spod powieki sączyła mu się krew – nie skorzystał z sugestii definitywnego zejścia z murawy. Wszedł z powrotem na boisko, żeby dograć spotkanie. Po meczu miał jednak problemy z widzeniem. Wyglądało to poważnie – zdradzał Jacek Zieliński.

Obrońcy, co widać na filmach z radości w kieleckiej szatni, zaklejono w niej feralne oko i zabandażowano głowę, a następnie zabrano do szpitala na badania. Oficjalnego komunikatu klubowego nie opublikowano. Z doniesień nieoficjalnych wynika, że w placówce medycznej piłkarz odzyskał wzrok w oku, a lekkie uszkodzenie rogówki nie powinno skutkować absencją w najbliższej kolejce.

(DaL)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się