Ozłocona jedenastka

Złote Buty nie kłamią. Erik Exposito (z lewej) i Kamil Grosicki to najlepsi piłkarze bieżącego sezonu ekstraklasy. Fot. Mateusz Porzucek/Press Focus


Ozłocona jedenastka

Koniec jesiennego grania to doskonała okazja, aby sprawdzić, którzy piłkarze w dotychczasowych spotkaniach najlepiej punktowali w klasyfikacji Złotych Butów „Sportu”.

 

Oczywiście ranking rankingowi nierówny. W znacznej mierze na noty poszczególnych zawodników wpływają subiektywne odczucia, opinie i spostrzeżenia wszystkich „piłkarskich” dziennikarzy naszej redakcji, którzy zajmują się meczami ekstraklasy. Trochę nas w tym gronie jest... Jedni oceniają bardziej surowo, inni ciut łagodniej. Jedni zwracają uwagę na indywidualne popisy, inni na kontekst taktyczny. Dodatkowo mecz meczowi nierówny. Ktoś wyróżniający się w beznadziejnym spotkaniu może mieć niższą ocenę niż ten, kto gra przeciętnie, ale w górę pociągli go świetnie dysponowani koledzy. Stąd w wytypowanej jedenastce najlepszych graczy wg klasyfikacji Złotych Butów dobrze ma się reprezentacja... Radomiaka, która jako drużyna radzi sobie różnie, ale jej indywidualności mogą się podobać. Z tego też powodu celem czysto publicystycznego urozmaicenia... w poniższym zestawieniu pominięty został Rafał Wolski, a jego miejsce na pozycji nr 10 zajął Kajetan Szmyt z Warty Poznań. W końcu młodzian ma tylko punkt mniej. Nikt nigdy nie ułożył zestawienia, które zadowoliłoby wszystkich i nie wzbudziło kontrowersji - bo i kontrowersje oraz dyskusje mają one wzbudzać. Z jednym jednak dyskutować chyba nie można. To, że liderami Złotych Butów są na przedłużonym półmetku Erik Exposito i Kamil Grosicki, nie jest niczym niezrozumiałym. A jak prezentowałaby się najlepsza na ten moment jedenastka Złotych Butów, gdyby spróbować ułożyć ją w relatywnie racjonalny taktycznie sposób?

 

Bramkarz - Daniel BIELICA


Górnik Zabrze

Polak

24 lata

19 meczów

1710 minut*

21 goli wpuszczonych

7 czystych kont

* nie uwzględniamy minut doliczonych

 

W kwestii obsady bramki większej filozofii nie ma. Golkiper jest na boisku tylko jeden, więc wystarczyło wziąć tego, który zebrał najwięcej punktów. Tak wyszło, że jest nim Daniel Bielica z Górnika Zabrze, który o kilkanaście „oczek” wyprzedził zapracowanego Aleksandra Bobka z ŁKS-u. Praktycznie zawsze jakiś bramkarz znajduje się w czołówce Złotych Butów, niejeden raz też ją wygrywał. Tylko w ostatnich paru latach zwyciężali Dante Stipica z Pogoni (i to dwukrotnie), Frantiszek Plach z Piasta, Marian Kelemen z Jagiellonii czy Jakub Szmatuła z Piasta. Czy Bielicy uda się ta sztuka? Łatwo nie będzie. Zabrzański zawodnik zawalił sobie słabym początkiem sezonu, kiedy nie wystrzegał się znaczących błędów. Potem jednak jego forma poszła mocno w górę i obsada bramki stała się najmniejszym kłopotem Górnika, dysponującego aktualnie 3. najlepszą obroną w Polsce! Sam 24-latek jest w stosunku do siebie mocno krytyczny, choć wynik 7 czystych kont w 19 spotkaniach jest więcej niż solidnym rezultatem.

 

Obrońca - Mateusz KUPCZAK


Warta Poznań

Polak

31 lat

18 meczów

1579 minut

2 gole

0 asyst

 

Zawodnik Warty skorzystał trochę na tym, że w czołówce naszej klasyfikacji na nadmiar obrońców raczej narzekać nie można. Ot, taka specyfika. Kupczak to oczywiście defensywny pomocnik, ale kilka razy w tym sezonie był przesuwany na środek defensywy, więc podobny manewr w tym przypadku jest jak najbardziej uzasadniony. Tym bardziej że 31-latek - co też zapewne miało wpływ na jego dobre notowania w Złotych Butach - lubi biegać. Jest trzecim graczem pokonującym największą liczbę kilometrów w ekstraklasie. Średnio notuje ich 11,56, w czym ustępuje tylko Maciejowi Domańskiemu ze Stali Mielec oraz Michałowi Mokrzyckiemu z ŁKS-u. Trochę gorzej to wygląda w kwestii sprintów, ale akurat tam, gdzie występuje Kupczak, takich typowych sprintów wykonuje się mniej niż np. na skrzydle. Poza tym trener Dawid Szulczek to szkoleniowiec z serii tych, którzy wolą, aby jego piłkarze biegali nie tyle dużo, ile przede wszystkim mądrze. Kupczak to potrafi.

 

Obrońca - Raphael ROSSI


Radomiak

Brazylijczyk

33 lata

16 meczów

1319 minut

1 gol

0 asyst

 

Z racji tego, że Leandro odgrywa w Radomiu coraz mniejszą rolę na boisku, to właśnie Raphael Rossi był domyślnym kapitanem w prawie każdym spotkaniu Radomiaka w tym sezonie. To lider z prawdziwego zdarzenia. O jego jakości niech świadczy fakt, że zespół tracił 3 gole w meczu tylko dwa razy - i w obu tych przypadkach nie było Brazylijczyka na boisku. Z Jagiellonią murawę opuścił w 45 minucie, kiedy radomianie prowadzili 2:0, a finalnie... przegrali 2:3. Dwie kolejki później 3:0 pokonał ich Raków Częstochowa. Jednak Rossi to nie jest tylko gość od bronienia i dowodzenia. Jest 5. piłkarzem ekstraklasy w liczbie podań do przodu, a więc napędzających akcje i nadających spotkaniom tempo. To niezwykle istotna cecha w dzisiejszym futbolu. Wygrał również 42 z 55 pojedynków powietrznych, a to daje znakomity wynik na poziomie 76,3 procenta.

 

Obrońca - Dawid ABRAMOWICZ


Radomiak

Polak

32 lata

19 meczów

1710 minut

1 gol

1 asysta

 

Radomiaka nikt nie wyobraża sobie także bez Dawida Abramowicza. Kiedy Rossi był nieobecny, to właśnie on trzykrotnie wyprowadził drużynę w roli kapitana. W Radomiu jest niezwykle ceniony, a w ekstraklasie doskonale znany ze swoich ofensywnych ciągotek na pozycji lewego obrońcy. Lewej nogi może mu pozazdrościć niejeden zawodnik, choć to, co go wyróżnia, to nie stopy, lecz... ręce. W końcu „Abram” powoduje wielkie zagrożenie po dalekich wyrzutach z autu. 32-latek jest 5. najwięcej biegającym zawodnikiem ekstraklasy, a także 3. najczęściej sprintującym. O jego roli w Radomiaku świadczy również to, że nie opuścił w tym sezonie ani jednej minuty! Wszystko rozegrał od dechy do dechy i zawsze dawał z siebie wszystko. Abramowicz ma naprawdę końskie zdrowie, a jedyne, czego mu brakuje, to lepszych liczb. Jedno trafienie i jedna asysta to nie jest szczyt marzeń tego zawodnika. W poprzednim sezonie zaliczył 4 bramki i 2 asysty, a w jeszcze wcześniejszym 4+4.

 

Prawy wahadłowy - Arkadiusz PYRKA


Piast Gliwice

Polak

21 lat

17 meczów

1485 minut

0 goli

0 asyst

 

Niewiele brakowało, żeby latem tego gracza już w ekstraklasie nie było. Piast liczył na kilkumilionowy zarobek, ale wyszły z tego nici, choć zapewne gliwiczanie jakoś bardzo z tego powodu nie rozpaczają. Dzięki Pyrce (między innymi) nie mają bowiem problemu z limitem 3000 minut rozegranych przez młodzieżowców i jako jedyni w ekstraklasie już go przekroczyli. Dodatkowo dzięki jego pozostaniu nie mieli kłopotów z obsadą prawej flanki, bo pochodzący z... Radomia piłkarz funkcjonuje na całej jej długości. Oczywiście - trochę jak Dawid Abramowicz - Pyrka może być zły, że jego bilans bramkowo-asystowy jest tak słaby. Inna jednak sprawa, że Piast w ogóle miał ze strzelaniem goli jesienią ogromne problemy i marnował gigantyczną liczbę okazji. Z lepszym napastnikiem pewnie też i liczby 21-latka byłyby wyraźnie okazalsze. W końcu mowa o piłkarzu, który znajduje się w czołowej dziesiątce ekstraklasy w liczbie celnych dośrodkowań. Wyprzedził go m.in. jego kolega z drużyny, Damian Kądzior.

 

8

ZAWODNIKÓW rozegrało komplet minut w ekstraklasie, który - nie licząc czasu doliczonego - wynosi 1710 w 19 meczach. W tym gronie znajdują się: Erik Exposito i Aleks Petkov (obaj Śląsk), Virgil Ghita i Sebastian Madejski (obaj Cracovia), Daniel Bielica i Rafał Janicki (obaj Górnik), Zlatan Alomerović (Jagiellonia) oraz Dawid Abramowicz (Radomiak).

6,10

PUNKTÓW otrzymywali średnio w dziesięciopunktowej skali liderzy klasyfikacji Złotych Butów, czyli Kamil Grosicki oraz Erik Exposito. To znakomity rezultat, biorąc pod uwagę, że noty w „Sporcie” są najczęściej bardzo surowe!