Otwarte szanse
Carlos Ortiz zwyciężył w turnieju Asian Tour – International Series Macau, oferującym trzy zaproszenia na The Open. Calutkie podium zajęli zawodnicy LIV Golf, a Adrian Meronk był bliski awansu.
To już drugie trofeum Carlosa Ortiza na Asian Tour. Fot. Facebook Asian Tour
Rankingowe perypetie
Ponieważ w turniejach LIV nie zdobywa się punktów rankingu światowego, gracze ligi spadają w otchłań tej klasyfikacji, co powoduje problemy z dostawaniem się do Szlemów. Jedynym sposobem, żeby powstrzymać szalony zjazd rankingowy, jest gra w turniejach, które takie punkty oferują – czyli w dużym skrócie wszędzie poza saudyjską ligą i poza PGA Tour – gdzie zawodnicy LIV nie mają wstępu. Można mierzyć się chociażby na DP World Tour czy Asian Tour, a niektórzy punkty OWGR zdobywają prawie wyłącznie w trakcie Majorów, jak chociażby zwycięzca ubiegłorocznego US Open, Bryson Dechambeau czy mistrz 2023 PGA Championship, Brooks Koepka. Aktualnie najwyżej sklasyfikowanymi zawodnikami LIV na świecie są Tyrrell Hatton, okupujący pozycję numer 17, zwycięzca styczniowego Hero Dubai Desert Classic, 19. Bryson i Jon Rahm – na miejscu 71. W kluczowej pierwszej setce są jeszcze tylko Joaquin Niemann (83) i David Puig (90). Blisko niej są jeszcze Patrick Reed (106) i Cameron Smith (119). Naprawdę nisko spadli inni mistrzowie wielkoszlemowi – Brooks Koepka (213), Dustin Johnson (637), Louis Oosthuizen (257), Sergio (380), Graeme McDowell (1274), Phil Mickelson (840), Bubba Watson (1811), Henrik Stenson (929) i Martin Kaymer (1037). Adrian Meronk, triumfator czterech turniejów DP World Tour, który przechodząc do LIV, zajmował fantastyczną 39. pozycję na świecie, spadł na miejsce 187. Poza nieliczną garstką cała reszta zawodników LIV, chcąc grać w turniejach wielkoszlemowych, musi na różne sposoby próbować się do nich kwalifikować, a jedną z takich okazji był właśnie azjatycki International Series Macau.
Podium LIV
Carlos Ortiz rozpoczął dzień, dzieląc prowadzenie z grającym razem z nim w grupie finałowej Patrickiem Reedem. Świetna runda 64 zagwarantowała mu zwycięstwo – wyprzedził trzema uderzeniami mistrza Masters z 2018 roku i sześcioma innego Amerykanina Jasona Kokraka. Tym samym cała trójka, co symptomatyczne – w stu procentach złożona z przedstawicieli LIV, zagwarantowała sobie prawo do występu na The Open. Wszystko dlatego, że turniej w Macau Golf&Country Club był częścią Open Qualifying Series, oferującej trzem najlepszym zawodnikom, którzy jeszcze nie mają kwalifikacji, miejsce w ostatnim Szlemie roku.
„To był dobry tydzień” – powiedział Meksykanin, na co dzień grający dla drużyny Torque GC. „Myślę, że dobrze wykonałem zadanie, utrzymując piłkę w grze, co jest ważne na tym polu. Mam wrażenie, że naprawdę dobrze uderzałem. Wykorzystałem dołki par 5 i kilka krótkich par 4, a to jest tutaj istotne. Tutaj większość problemów pojawia się z tee, więc gdy już wprowadzisz drivera do gry, od tego momentu pole się otwiera. Myślę, że w tym aspekcie wykonałem dobrą robotę. Nie wykorzystałem w pełni wszystkich tych świetnych drive'ów, ale wykorzystałem wystarczająco dużo. Jestem przeszczęśliwy, że jadę na The Open”.
O ile Ortiz grał już w The Open raz, jednak bez sukcesu, o tyle Reed może zaliczyć się do wyjadaczy. Wystąpi tam po raz dziesiąty, a jego najlepszym wynikiem był ten z 2019 roku, kiedy właśnie na polu Royal Portrush zajmował dziesiąte miejsce, 11 uderzeń za zwycięzcą Shanem Lowrym. Reed, który prowadził w Makau również po pierwszej i drugiej rundzie, powiedział: „To trochę frustrujące. Nie trafiłem wielu puttów. Przez dwa dni miałem problem z tym, że piłka tylko ocierała się o dołek. To niefortunne, kiedy robisz coś takiego, po prostu trudno jest wygrać”. Jason Kokrak rywalizował w The Open pięciokrotnie, tylko raz łapiąc się do najlepszej trzydziestki.
Ach ten Sergio!
Czwarty był Sergio Garcia, który mógł zająć miejsce Kokraka, gdyby nie szokująca pomyłka na ostatnim dołku. Zwycięzca Masters z 2017 roku popisał się w niedzielę imponującą rundą 65, która mogła być jeszcze bardziej niesamowitą rundą 64, gdyby nie spudłował putta na birdie z mniej niż… metra! Gdyby zremisował z Kokrakiem, zapewniłby sobie miejsce w Royal Portrush, za sprawą wyższej pozycji w rankingu światowym, w którym był na 513. miejscu, a Kokrak na 775. Sergio, który moment temu triumfował w LIV Golf Hong Kong, grał w 22 kolejnych The Open, zajmując tam 10 razy w pierwszej dziesiątce, aż do opuszczenia tej imprezy w dwóch poprzednich latach. W trakcie walki w Makau podkreślał, jak istotna jest dla niego szansa zakwalifikowania się do jego „ulubionego turnieju wielkoszlemowego”: „To ważny tydzień” – powiedział. „Oczywiście wszyscy uwielbiamy grać w turniejach wielkoszlemowych, być ich częścią i dawać sobie szansę. Więc możliwość zakwalifikowania się tutaj z tymi trzema najlepszymi miejscami jest ogromna”. Nie udało się.
Adrian powalczył
Swojej szansy pojechania na The Open szukał też Adrian Meronk, zwycięzca pierwszego turnieju sezonu LIV Golf, który odbył się w Rijadzie. Polak jeszcze w tamtym roku wystąpił we wszystkich czterech Majorach, a teraz póki co nie zapewnił sobie ani jednej wielkoszlemowej przepustki. W Makau było całkiem blisko, a Adrian grał solidnie od samego początku. Rundy 66-70-67-64 i rezultat -13 zapewniły mu jednak tylko szóste miejsce ze stratą trzech strzałów do Kokraka. W przypadku remisu to właśnie Adrian wywalczyłby bilet do Irlandii ze względu na dużo lepszy od Amerykanina ranking światowy. Nasza redakcja spytała go o wrażenia z turnieju: – Tak mało zabrakło do głównego celu, ale jestem zadowolony z gry. Miałem parę głupich błędów, a poza tym było naprawdę dobrze. Pole było ciekawe w tym tygodniu. Wymagało dobrych uderzeń z tee i dobrego puttingu, bo greeny i pozycje flag były wymagające. Grałem dobrze przez cały tydzień i cieszę się z poprawy. Teraz spędzę tydzień w Dubaju i potem zagram w Miami. W najbliższym czasie planuję tylko turnieje LIV. Prawdopodobnie zagram qualifying series do The Open i US Open. Czuję się trochę zmęczony po trzech tygodniach turniejów i podróżowania – przyznał Meronk.
W tym tygodniu
Ponownie polscy kibice golfa mogą śledzić wydarzenia na PGA Tour i DP World Tour. PGA Tour przeniósł się od czwartku z Florydy do Houston, na Texas Children's Houston Open. Tytułu broni tam Stephan Jaeger, a w 2020 roku zwyciężał tam… Ortiz. Wśród uczestników nie brakuje dwóch aktualnie najlepszych golfistów świata, Teksańczyka Scottiego Schefflera i Irlandczyka z Irlandii Północnej, Rory’ego McIlroya. Wieczorne transmisje na antenie Eurosportu 2 i na platformie MAX.
DP World Tour gości w New Delhi, gdzie toczy się Hero Indian Open. Obrońcą tytułu jest Japończyk Keita Nakajima, który po pierwszej rundzie traci sześć uderzeń do trzech liderów – Marcusów Kinhulta i Armitage’a oraz weterana Nico Colsaertsa. Niedzielna transmisja od godziny 7.30 na jednej z anten Polsatu Sport.
Kasia Nieciak
Adrian Meronk był blisko zakwalifikowania się do The Open. Fot. Facebook zawodnika
Trzech szczęśliwców! Fot. Facebook Asian Tour
