Otrząsnęli się
Chelsea wygrała pierwszy mecz od miesiąca i utrzymała pozycję w top 4. Działaczom po głowie chodzą z kolei... transfery.
„The Blues” chcą się pozbyć Renato Veigi (z lewej) oraz Christophera Nkunku (z prawej). Fot. IMAGO / PressFocus
Końcówka listopada i połowa grudnia stały pod znakiem fenomenalnej passy „The Blues”. Ekipa trenera Enzo Mareski wygrała pięć spotkań z rzędu i wspięła się na fotel wicelidera. W sumie zanotowała serię dziewięć meczów bez porażki, ale potem... przyszło załamanie formy.
W obronie bramkarza
Chelsea nie wygrała pięciu kolejnych meczów, mimo że rywale nie byli z najwyższej półki. Zdobyła w tym czasie trzy punkty za trzy remisy, a czołówka odjechała. Przed poniedziałkowym spotkaniem z Wolves londyńczycy wypadli z top 4 na rzecz wracającego do formy Manchesteru City, ale udało im się wreszcie wygrać. Walczące o utrzymanie „Wilki” przed przerwą strzeliły na 1:1, lecz nie dzięki swojej jakości, a pomyłce bramkarza Chelsea Roberta Sancheza. Mimo że Hiszpan mierzy aż 197 cm, wypuścił z rąk dośrodkowaną piłkę, dzięki czemu do siatki wpakował ją Matt Doherty. Na szczęście golkipera po przerwie jego koledzy zdobyli dwie bramki, a spotkanie skończyło się zwycięstwem londyńczyków 3:1. Sanchezowi zarzucano, że to już czwarty raz, kiedy jego błąd bezpośrednio przyczynia się do gola strzelonego przez rywali. Enzo Maresca stanął jednak w jego obronie: – A ile razy nas uratował? Myślę, że więcej niż cztery. Tak się czasem zdarza i nie mam z tym problemu. Pomyłki zdarzają się jemu, ale też obrońcom i pomocnikom. Robert dobrze się spisuje – powiedział 44-letni Włoch.
Na liście transferowej
Zimą Chelsea będzie aktywna na rynku transferowym. Ma najszerszą kadrę w Premier League, stąd ruchy mają dotyczyć głównie odejść, a zarobione w ten sposób pieniądze zasilą budżet również po to, aby uniknąć kłopotów prawnych. Maresca chciałby co prawda nowego stopera i skrzydłowego, ale tylko w sytuacji, jeśli nadarzy się jakaś ciekawa okazja. Nie ma presji także dlatego, że „The Blues” ściągnęli z wypożyczenia do Crystal Palace swojego wychowanka, środkowego obrońcę Trevora Chalobaha. Na listę transferową trafili Ben Chilwell, Carney Chukwuemeka i Renato Veiga. Na dniach ma odejść 22-letni Włoch Cesare Casadei, który zdaniem angielskich mediów trafi do Torino, choć przez długi czas wydawało się, że do Lazio. Chelsea ma zarobić niecałe 12,5 mln euro, choć może bardziej trzeba napisać o „odzyskaniu”, bo Casadei, który odegrał na Stamford Bridge marginalną rolę, kosztował w 2022 roku prawie 15 mln euro (ściągnięty z Interu Mediolan).
Arsenal też patrzy
Oprócz tego wciąż bardzo możliwa jest sprzedaż niezadowolonego ze swojej roli Christophera Nkunku, ale nie będzie to tania transakcja, bo Anglicy oczekują prawie 80 mln euro. Możliwe, że będzie to element wymiany za Dusana Vlahovicia, którego gotowy jest oddać Juventus, szukający oszczędności. Z drugiej strony „Stara dama” może skusić się na Veigę, za którego Chelsea oczekuje niespełna 35 mln euro, ale uwagę na Portugalczyka zwraca też Borussia Dortmund. Tak czy inaczej, jeśli Nkunku odejdzie, „The Blues” pewnie poszukają jakiegoś napastnika w zastępstwo, a czy będzie to Vlahović – nie wiadomo, bo w jego stronę zerka także Arsenal.
Piotr Tubacki
◼ Chelsea – Wolverhampton Wanderers 3:1 (1:1)1:0 – Adarabioyo (24), 1:1 – Doherty (45+5), 2:1 – Cucurella (60), 3:1 – Madueke (65)
