Oszczędzają zdrowie
Wieczysta Kraków wylatuje jutro na pierwszy z dwóch zagranicznych obozów.
Manuel Torres (z lewej, obok trenera Sławomira Peszki) w pierwszym sparingi ustrzelił hat trick. Fot. Tomasz Folta/PressFocus
Bramkostrzelny Szwed
Na murawie stadionu Prądniczanki zabrakło Michała Fidziukiewicza, który na pół roku przed upływem kontraktu rozwiązał go za porozumieniem stron i przeniósł się do LKS-u Goczałkowice, a także pozyskanego zimą Dijana Vukojevicia, pozyskanego króla strzelców zaplecza szwedzkiej ekstraklasy. Zawodnik skarżył się na uraz stawu skokowego i trener nie chciał ryzykować pogłębienia kontuzji na boisku ze sztuczną nawierzchnią. 29-latek w weekend pracował z fizjoterapeutami i wczoraj wrócił do treningów. Peszko nie widzi go na skrzydle, gdzie ostatnio najczęściej był ustawiany. - W pierwszej kolejności chcemy trenować z nim jako „dziewiątką”. Strzelił mnóstwo goli. Być może nie ma warunków fizycznych do przepychania, walczenia, wgrywania pojedynków powietrznych, jak Michał Feliks, ale jest bramkostrzelny, dużo uderza. Z obserwacji wynika, że taki zawodnik będzie nam potrzebny - tłumaczył „Peszkin”. Jesienią napastnicy Wieczystej strzelili tylko 6 goli (w tym 5 Chuma), stąd wzmocnienie tej pozycji było priorytetem. Do zespołu dołączył też rozgrywający Petar Brlek. Na tym jednak może się nie skończyć, choć kadra krakowian jest bardzo szeroka. - Dopiero zaczynamy przygotowania, okno transferowe jest długie. Po jednym sparingu, w którym wygrywamy 9:1 nie powiem, że to jest drużyna kompletna. Zobaczymy, co czas pokaże. Zawsze, gdy jest jakiś wartościowy, dobry piłkarz, to każdy trener chciałby takiego zawodnika - odpowiedział Peszko.
Małe derby na obozie
Jutro Wieczysta wylatuje na pierwszy obóz w tureckim Beleku, który potrwa do 1 lutego. Po kilku dniach odpoczynku, treningach w kraju i spotkaniu ze Stalą Stalowa Wola, drużyna znów obierze ten sam kierunek. Dla niektórych jest to oznaka luksusu drugoligowca, który ma bardzo bogatego sponsora. Peszko tłumaczy: - Dla mnie to ważne, bo ominiemy dwa miesiące treningów na sztucznym boisku. Wszyscy zdecydowanie wolą naturalne. Tak naprawdę jedziemy tylko po to na te obozy. Gdybyśmy mieli do dyspozycji podgrzewaną murawę u nas w Krakowie, to pewnie pojechalibyśmy na jeden obóz. A tak oszczędzamy też zdrowie.
Drugie zgrupowanie zakończy się 19 lutego. W jego trakcie krakowianie zmierzą się m.in. z występującą w małopolskiej 4. Lidze Kalwarianką, która tej zimy może liczyć na przygotowania w cieplejszym klimacie.
Michał Knura
9 SPARINGÓWrozegra Wieczysta przed wznowieniem drugoligowego sezonu .
