Ostatnie rozdania

Kandydaci do wygrania rundy zasadniczej chcą w weekend zdobyć komplet punktów.

Patryk Wronka liczy na końcowy sukces. Fot. Łukasz Sobala / Press Focus

TAURON HOKEJ LIGA

Ten ostatni weekend, a po nim się... rozstaniemy - parafrazując słowa szlagieru sprzed prawie wieku, ale pożegnamy się zaledwie z pierwszą częścią sezonu, a rywalizacja będzie jeszcze ciekawsza, wszak rozpocznie się play off, który zadecyduje o mistrzostwie Polski. W dwóch ostatnich kolejkach uwaga skupi się głównie na dwóch zespołach: Unii Oświęcim i GKS-ie Katowice, bo one mogą sięgnąć po palmę pierwszeństwa i w play offie wystartować z „jedynką”. Będzie to niesłychany przywilej, bo każdą rundę taki zespół rozpocznie od dwóch meczów na własnej tafli i ewentualnie w siódmym będzie kończył rywalizację też u siebie. Teoretycznie na wygraną pierwszą rundę mają szansę zespoły z Sosnowca i Tychów, ale musiałby nastąpić nadzwyczajny zbieg okoliczności. Jedno jest pewne, że w niedzielę, mniej więcej kwadrans po 19.00, będzie już wszystko wiadomo i pewnie poznamy pary ćwierćfinałowe.

Spodziewany transfer?

Środkowy napastnik Damian Tyczyński, uczestnik ostatnich MŚ Dywizji 1A, ku naszemu zaskoczeniu rozstał się z Zagłębiem. Nie wiemy, jakie miał propozycje, ale ostatecznie wybrał czeskiego pierwszoligowca z Vsetina. Jednak przebywał w drużynie niespełna dwa miesiące i przeniósł się do konkurenta, Frydka-Mistka. w nadziei na większą liczbę minut na lodzie. Ambicją tego zespołu na ten sezon było utrzymanie się na zapleczu ekstraligi i to stało się faktem.

- Trener Kalaber zadzwonił i zapytał, czy pomógłbym Unii w play offie – wyjawia „Tyczka”. - Oczywiście, że byłem zainteresowany, bo Frydek-Mistek wcześniej zakończy sezon, a chciałbym rywalizować o miejsce w reprezentacji na mistrzostwa świata. To jednak nie było w mojej gestii, ale trener Unii porozmawiał z moimi pracodawcami i ostatecznie przyjechałem do Oświęcimia. Odbyłem dwa treningi i zagrałem w Karwinie z JKH. Nie był on olśniewający w moim wykonaniu, bo przecież znalazłem się w nowym towarzystwie. Dopiero od kilku dni trenuję w ataku, w którym przyjdzie mi grać dłużej.

Trener ustawił Tyczyńskiego w trzecim ataku razem z Romanem Racem oraz Martinem Kasperlikiem i jego siła ofensywna na pewno wzrośnie. Ponadto dołączył do młodszego brata, zdolnego bramkarza Igora. 

Czy ten transfer był spodziewany? - On był przemyślany – mruży znacząco oko słowacki szkoleniowiec Robert Kalaber. - Wiadomo, że w zespole brakuje rodzimych graczy i „Tyczka” na pewno jest nam potrzebny. W play offie wiele może się zdarzyć i trzeba być przygotowanym na wszystkie okoliczności.

W naszych rękach

Tyczyński uchodzi za niezwykle groźnego napastnika, ale musi poprawić grę defensywną. We Frydku-Mistku również nie grał tyle, ile by chciał i w rezultacie ma – zdaniem trenera – niedostatki w rytmie meczowym. - Mam nadzieję, że wszystko nadrobi w szybkim tempie i będzie ważnym ogniwem drużyny.

Unia, lider tabeli, ma wszelkie dane, by zdobyć pierwsze miejsce. Do zespołu dołączyli już dwaj kanadyjscy obrońcy Joe Morrow i Reece Scarlett, zaś dzisiaj ma pojawić się napastnik Nick Moutrey. Ten tercet miał problemy wizowe, ale zakończyły się pozytywnie.

- Za nami dwie ważne wygrane, ale teraz jesteśmy jeszcze silniejsi i jestem przekonany, że wykorzystamy swoją szansę – dodaje Kalaber. - Doceniam rywali, którzy mają wiele atutów, ale wierzę drużynie, bo jest przygotowana i gra odpowiedzialnie.

- Mamy w zespole dużo jakości i jestem mocno podekscytowany tym, co się będzie działo na finiszu – uśmiecha się nowy napastnik Unii. - Wszystko jest w naszych rękach, nogach, a przede wszystkim w głowach i jestem przekonany, że wykorzystamy swoją niepowtarzalną szansę.

Czy bracia Damian i Igor zagrają razem w meczu? - Marzę o tym, ale wiem, że Linus Lundin jest jedynką, ale może Igor otrzyma szansę – uśmiecha się na pożegnanie starszy z braci.

Czy w klubie już myślano nad wyborem rywala w 1/4 finału? - Na razie jestem myślami przy meczu z Toruniem, a w dalszej kolejności w Bytomiu. Wszystko w swoim czasie, będziemy wiedzieli, na jakim miejscu jesteśmy i wówczas po dyskusji podejmiemy decyzję – tymi słowami żegna się trener Unii.

Komplet punktów

Na wczorajszym porannym treningu humory hokeistom GKS-u Katowice dopisywały, ale też wyczuwało się atmosferę finiszu pierwszej części sezonu.

- Nie patrzymy w tabelę, lecz interesujemy się tylko kompletem punktów – mówi bramkarz Michał Kieler, który ma za sobą udane występy w reprezentacji. - Nie będzie to łatwe, bo przecież bytomska Polonia jest wymagającym rywalem, zaś wszyscy wiemy, jak graliśmy w sezonie pod Wawelem (1:2 po karnych i 2:3 po dogrywce – przyp. red.). To wszystko wymazujemy z pamięci i chcemy wygrać. Nie zamierzam wracać do tego, co było, zwłaszcza w pierwszej i drugiej rundzie, bo wszystkie drużyny miały większe lub mniejsze problemy. Ciężko pracuję, by jak najlepiej prezentować się w play offie. Kto wystąpi w bramce, zadecydują trenerzy, ale jestem przygotowany.

- Jak to jest, gdy nie strzela się dwa razy do pustej bramki podczas turnieju w Edynburgu? - pytam na powitanie Patryka Wronkę. - Strzelić do pustaka to banał, a przecież widział pan moją „klepę w okienko” - natychmiast ripostuje „Wronczes”, a po chwili zastanowienia dodaje: - Już o tym zapomniałem, bo przed nami najważniejszy czas klubowy. Oczywiście, komplet punktów w weekend to nasz obowiązek, a potem będziemy patrzeć na wyniki rywali. Nie wszystko jest w naszych rękach, ale drugie miejsce jest możliwe. Gramy zdecydowanie lepiej niż kilka tygodni temu. Przede wszystkim odpowiedzialnie w obronie, a i wreszcie bez kar (w Toruniu po raz pierwszy w sezonie na zero – przyp. red.)

Trener Jacek Płachta dokonał roszad w ustawieniu i Wronka teraz gra ze Stephenem Andersonem oraz Jeanem Dupuyem i całkiem nieźle to wychodzi.

Gdy patrzymy na ostatni weekend, to sporo będzie zależało od... Polonii. A o swoich ambicjach nie zapomina GKS Tychy, ale – tak się zdaje – on jest w najgorszej sytuacji. Zobaczymy, co się wydarzy...


Tauron Hokej Liga

Piątek, 20 lutego
◾  KATOWICE, 18.00: GKS – BS Polonia Bytom 1:2, 2:3 D, 4:2, 5:3
◾  TYCHY, 18.00: GKS – JKH GKS Jastrzębie 4:5, 3:2 D, 4:1, 3:1
◾  SOSNOWIEC, 18.00: ECB Zagłębie – Comarch Cracovia 3:1, 6:1, 3:4 K, 3:0
◾  OŚWIĘCIM, 18.00: Unia Oświęcim – Energa Toruń 4:5, 5:6 K, 6:3, 1:6, 

◾  STS Sanok miał pauzować

Niedziela, 22 lutego
◾  BYTOM, 17.00: BS Polonia – Unia Oświęcim 2:4, 4:1, 4:2, 1:5
◾  KRAKÓW, 17.00: Comarch Cracovia – GKS Katowice 2 :1 K, 2:7, 3:2 D, 0:3
◾  TORUŃ, 17.00: Energa – Tychy 2:5, 0:2, 2:3 D, 0:3
◾  STS Sanok – ECB Zagłębie Sosnowiec 0:1 walkower
◾  JKH GKS Jastrzębie - pauzuje

* - wyniki meczów po 4 rundach


TABELA

1. Unia Oświęcim

38

79

26/3

12/4

147:88

2. GKS Katowice

38

79

26/5

12/6

123:83

3. ECB Zagłębie Sosnowiec

38

78

26/3

12/3

138:87

4. GKS Tychy (m, sp)

38

77

26/3

12/2

145:80

5. JKH GKS Jastrzębie (p)

39

61

21/5

18/3

110:106

6. Energa Toruń

38

58

18/1

20/5

134:113

7. Polonia Bytom

38

50

17/3

21/2

116:110

8. Comarch Cracovia

38

34

12/4

26/2

85:144

9. STS Sanok

39

0

0

39

38:221

Uwaga! Zagłębiu nie doliczyliśmy jeszcze punktów za walkower z Sanokiem w ostatniej kolejce. 

Włodzimierz Sowiński

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się