Ostatni taniec

Powoli kończy się era Didiera Deschampsa, który godnie chce się pożegnać z kadrą.

Francuzi wierzą, że będą radośni po amerykańskim mundialu. Fot. J.E.E/SIPA / Press Focus

Reprezentacja Trójkolorowych w tym wieku co turniej wymieniana jest w ścisłym gronie do końcowego triumfu. Nie może to dziwić, skoro w składzie ma się wielu świetnych piłkarzy, grających w najlepszych klubach Europy – z Kylianem Mbappe na czele. Francuzi mogą się cieszyć także z tego, że ich reprezentacja jest dosyć… młoda. Tylko trzech zawodników ma ponad 30 lat – bramkarz Brice Samba, obrońca Lucas Digne oraz pomocnik N’Golo Kante.

Kadra Didiera Deschampsa pewnie poradziła sobie w eliminacjach, ale nie obyło się bez wpadki. Wydawało się, że Francuzi wygrają wszystkie spotkania, ale zatrzymać zdołała ich… Islandia, która wyszarpała remis 2:2. Po tym meczu francuskie media przypominały o tym, jak wygląda reprezentacja pod wodza Deschampsa. Wielu uznaje, że marnowany jest potencjał wielu zawodników. Niektórzy domagali się zwolnienia selekcjonera pod nieudanym Euro 2024. Pewne było jednak, że 57-letni trener wypełni kontrakt i odejdzie po mundialu. Właśnie w Stanach Zjednoczonych odbędzie się ostatni taniec Deschampsa, który będzie chciał się godnie pożegnać. Jedno mistrzostwo świata już ma na koncie (Ligę Narodów także). Do pełni szczęścia zabrakło mistrzostwa Europy. Najbliżej było w 2016 roku, kiedy Euro było we Francji, ale w finale Trójkolorowi przegrali 0:1 z Portugalią.

Chociaż Deschamps wciąż jest na stanowisku, to już wytypowany jest następca, któremu przekaże pałeczkę. Ma nim być Zinedine Zidane. Choć nic nie zostało jeszcze podpisane, to wszystko ma być dogadane. 53-latek od czterech lat pozostaje bez pracy i z jednej strony jest to kwestia zapowiadanego odpoczynku, a z drugiej czekania na objęcie reprezentacji. Zresztą sam były szkoleniowiec Realu przyznał w jednym z ostatnich wywiadów, że kadra to jego marzenie – Na pewno wrócę do pracy jako trener. Taki mam plan. Moim marzeniem jest prowadzić reprezentację Francji. Zobaczymy, jak się to potoczy – przyznał kiedyś „Zizou”. O swoim potencjalnym następcy wypowiedział się także sam Deschamps – Zinedine Zidane jako następny trener Francji? Cóż, to bardzo dobry kandydat, wręcz naturalny. Dodałbym, że oczekiwany – stwierdził 57-letni selekcjoner. Czeka nas zatem bardzo ciekawy rok z kadrą znad Sekwany.

Miłosz Cebo

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się